Poniedziałek, 10 grudnia 2018. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

To już w tę niedzielę: sklepy będą zamknięte. To będzie rewolucja

2018-03-09 09:56:35 (ost. akt: 2018-03-09 10:13:05)
Zdjęcie jest ilustracją do treści

Zdjęcie jest ilustracją do treści

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

To będzie rewolucja, a dla wielu może nawet wielka trauma. Po raz pierwszy od wielu lat cześć sklepów będzie zamknięta w niedzielę. To oczywiście efekt ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę, która ma tyleż samo zwolenników, co przeciwników.

W najbliższą niedzielę wielu Polaków, szczególnie młodszego pokolenia, obudzi się w nowej rzeczywistości. I nie ma w tym krzty przesady, gdy idzie o młodych ludzi, bo ci nie znają Polski bez otwartych sklepów w niedzielę. Teraz poczują się trochę jak w czasach młodości ich rodziców, trochę jak za peerelu. Wtedy też sklepy były zamknięte w niedzielę, tylko że nikt specjalnie nie protestował, bo i tak niewiele można było w nich kupić.

Co innego dziś, kiedy towaru na półkach w bród, kiedy Polacy wpadli w szpony konsumpcji, a niedzielne wypady całymi rodzinami do galerii handlowych, stały się czymś tak normalnym, zwyczajnym. 
I bez wątpienia, wchodząca właśnie w życie ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę przewróci życie wielu rodaków, a przynajmniej zmusi do jego przeorganizowania. I jedni się już cieszą na te zmiany, a inni narzekają na tę zakupową rewolucję.



 — Wszystko z umiarem — uważa pani Katarzyna, która spotkaliśmy koło olsztyńskiej Aury. — Część osób robi jednak zakupy w niedzielę, bo w tygodniu pracują i nie mają na to czasu. To kiedy teraz zrobią zakupy?


Ale niech niedziela będzie dla rodziny — uważa Czesław Sławski. — Kiedyś sklepy były pozamykane w niedziele i jakoś żyliśmy. Teraz też się przyzwyczaimy. 

— A mnie trochę smutno z powodu tego zakazu — mówi jego żona Janina Sławska. — Można było pójść do galerii, coś kupić, przejść się i miło spędzić czas. Choć z drugiej strony, niech jednak dziewczyny w handlu też mają coś z tej niedzieli, niech odpoczną. 


I zamknięte sklepy w niedzielę podobają się dziewczynom z handlu. 

— Pracuję w handlu i bardzo się cieszę, że będą wolne niedziele, będzie można odpocząć — nie kryje zadowolenia z wprowadzenia ograniczeń Małgorzata Bastek. 


Jednak każdy kij ma dwa końca, przynajmniej w niektórych galeriach czy dyskontach. 


— Z powodu zakazu wydłużyli nam godziny pracy i to nie jest już fajne. W piątki i soboty mamy pracować do godziny 22 — dodaje pani Małgorzata. 

Z niedzielami jest trochę jak z przysłowiowym ciastkiem. — Bo fajnie jest mieć wolną niedzielę, ale fajnie jest też pójść do sklepu w niedzielę i zrobić zakupy, gdy ma się na to czasu w ciągu tygodnia — zauważa jej chłopak Piotr Jarmołowski. — Są plusy i minusy. Sam pomysł zmian jest dobry, ale chyba znowu zabraliśmy się do tego nie od tej strony. 


Co zrobią z pierwszą wolną niedzielą?
 — Pojedziemy do Tomaryn. Weźmiemy pieski ze schroniska na spacer. I razem pooddychamy świeżym powietrzem. I będzie super — już oboje cieszą się na samą myśl o wspólnej niedzieli na łonie natury.


Nim pojawiła się ustawa, która przewiduje katalog aż 32 wyłączeń od zakazu handlu, co jest jej największą słabością, bo to stwarza pole do różnych interpretacji zapisów, była oczywiście gorąca dyskusja. Ekonomiści przekonywali, że wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę może spowodować też likwidację ok. 30 tys. miejsc pracy w handlu i usługach.

Związkowcy, którzy parli do zmian odbijali piłeczkę, tłumacząc, że pracownicy handlu są przemęczeni pracą siedem dni w tygodniu, że nie mają czasu na życie rodzinne. A sam zakaz handlu w niedzielę nie wpłynie negatywnie na gospodarkę, bezrobocie nie wzrośnie, bo handel przeniesie się na inne dni tygodnia.

Na razie ograniczenie będzie obowiązywać w wybrane niedziele w 2018 roku. Zgodnie z nowym prawem w każdym miesiącu dwie niedziele będą handlowe – pierwsza i ostatnia. Jednak już w 2019 roku już tylko jedna niedziela w miesiącu ma być handlowa. A całkowity zakaz handlu ma obowiązywać już od 2020 roku.

Jednak na razie jest też sporo bałaganu, bo tak naprawdę nie wiadomo, które sklepu pracują, a które będą zamknięte w niedzielę. I nim wybierzemy się na zakupy warto sprawdzić, jak pracuje dany sklep, bo możemy pocałować przysłowiową klamkę. 


— My nie pracujemy, ale kino chyba będzie otwarte — mówi sprzedawczyni z butiku w olsztyńskie galerii Aura. 


— Oczywiście, że w niedzielę pracujemy — przytakuje pracownica kina. — Zapraszamy.

Nie będzie jej smutno, że koleżanki obok z innych sklepów mają wolne, a ona musi pracować?

— Nic a nic, bo lubię swoją pracę — odpowiada z uśmiechem. 

Czy Polacy polubią zamknięte sklepy? To się już wkrótce okaże. W Unii Europejskiej nie ma jednych przepisów, które regulowałby kwestię handlu w niedzielę. Takie ograniczenia są np. w Niemczech, Francji czy Austrii.

Trudno powiedzieć, jak Polacy zareagują na zamknięte sklepy w niedziele. 
Jednak casus Węgier mówi wiele. Tam trzy lata temu też weszła w życie ustawa określająca, jakie sklepy mają być zamknięte w niedzielę. Niezadowolenie ludzi było tak wielkie, że po roku rząd wycofał się z tego rozwiązania. 
Nad przestrzeganiem zakazu handlu mają czuwać inspektorzy pracy. A kary za złamanie przepisów mogą wynieść od 1 tys. do nawet 100 tys. zł.

am
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (54) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ZaPOmnieliście ?! #2459126 | 176.221.*.* 11 mar 2018 12:41

    Liberałowie z PO wraz z przydupasami z PSL rozwalili POLSKI rynek pracy - likwidując miejsca pracy - a teraz "wielce dbają" o ludzi, którzy POtraktowani przez liberałów nieludzko (to program liberałów - olać ludzi!) - POzwalniani z pracy, POzbawieni pracy - POdjęli niewolniczą pracę w OBCYCH marketach, by tam przyczyniać się do niePOlskiego handlu i zysku - także nie płacąc Polsce POdatków z tego!!! Do tego - liberałowie olewają Prawa Boże i zasady katolików, ale o żydowskie - dbają, i to koszernie! Oto cała hiPOkryzja "walki" o... handel w niedziele i MIEJSCA PRACY!!!

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Czy w szabat jest handel? #2459010 | 176.221.*.* 11 mar 2018 11:42

    PO ile taka koszerność?

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

    1. do ateistow - zwłaszcza handlarzy : #2458912 | 176.221.*.* 11 mar 2018 10:38

      dlaczego świętujecie ŚWIĘTA katolickie???? Przecież wy drwicie z religii!!!!!

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      1. Pogański narod się robi... #2458910 | 176.221.*.* 11 mar 2018 10:35

        Olewacie Boga?! Dopiero będziecie BIADOLIĆ...! Niedziela jest dniem odpoczynku i modlitwy a tym bardziej nie jest do ZBYTECZNEGO handlu! Jezus powyrzucał kupców ze świątyni....

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

        1. Stefan #2458879 | 83.9.*.* 11 mar 2018 09:57

          Ja i moja Elżbieta mieszkamy niedaleko Olsztyna, jak się tylko dowiedzieliśmy że w niedziele sklepy zamknięte to żonusi strasznie puls skoczył. Ja na szczęście ogarnięty chłop zarządziłem tak, że dziadki zapakowałem do Passata Combi. Elusie uspokoiłem że to jednak nie Armageddon, a bagażnik w aucie całkiem spory i zapasy możemy zrobić już w sobotę. Do biedronki mamy 30 km, to kaszkiet na głowę i jedziemy. Sławomir w radiu leci droga szybko mija. W sklepie jak to w sklepie straszny tłum bo ludzie nie wiedzą co myśleć to kupują kosze pełne, niedziela wolna to niechybnie Święto jakieś i wypadało by się jeszcze wyspowiadać, no ale nie o tym chciałem napisać. Kolejki długie bo w biedrze dwie kasy czynne. Sąsiedzi nam zazdroszczą bo my bardzo rozsądnie kupujemy, czyli na zapas w razie właśnie takiej Apokalipsy. 10kg cukru, mąki 3kg i mleka dwa kartony to podstawa. Trochę oszczędzamy na jedzeniu to wielkie opakowanie parówek MOM i ser na którym nie pisze że to ser. Mało jemy to skąd u nas takie brzuchy? Syn ma telefon z internetem i tam piszo, że nie należy kupować produktów z syropem glukozowym, ale kto by tam czytał etykietki jakieś. W reklamie bębnią że Danonki to samo zdrowie a dzieci silne rosnąć muszą. Po miłej godzinie spędzonej między półkami za szybko aby wracać do dom, dlatego jeszcze do galerii ubrania poprzymierzać. Elżbieta lubi poczuć się luksusowo a ja jej nie będe żałował powąchać pefrumy. Dzieci zadowolone bo w MakDonaldzie zjadły zestaw. Sobota szybko nam mineła, a w niedziele już spokojnie możemy posiedzieć i pooglądać kochane seriale i tańce z gwiazdami. Wszystkich tych co nie mogą w niedziele iść po sklepach niech biorą przykład z nas. Pozdrawiamy i kochamy was.

          Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

        Pokaż wszystkie komentarze (54)