Wtorek, 11 grudnia 2018. Imieniny Biny, Damazego, Waldemara

Nie chce nam się pracować, bo 500 plus wystarcza? Dane są przerażające

2018-02-27 18:50:47 (ost. akt: 2018-02-27 15:16:58)
Zdjęcie jest ilustracją do treści

Zdjęcie jest ilustracją do treści

Autor zdjęcia: pixabay.com

Żeby mieć pieniądze, trzeba pracować? Coraz więcej z nas ma inne zdanie na ten temat. Bo jeśli mamy rybę, nie chce nam się szukać wędki. W rodzinach, które pobierają 500 plus, aż 30 procent nie ma pracy i nawet jej nie szuka...

Na początku było wspaniale. Rządowy program 500 plus wyciągał polskie rodziny z długów. Ludzie zaczęli kupować nowe meble i samochody. Media dokładnie rok temu zasypywały nas informacją, że 500 plus wspiera branżę złomową. Podwoiła się liczba złomowanych aut. Zaczęło nam się po prostu dobrze żyć.

Elżbieta Rafalska, minister rodziny pracy i polityki społecznej, cieszyła się, że jest „więcej pieniędzy w kieszeniach zwykłych obywateli”. Nic dziwnego, że to wsparcie cały czas popiera 80 procent Polek i Polaków. Zdecydowany sprzeciw wobec świadczenia deklaruje jedynie 8 procent.

Takie dane nie dziwią. Po prostu lubimy dostawać pieniądze. Zwłaszcza, gdy spadają z nieba. A tak jest w sytuacji rządowego wsparcia. Jedynym warunkiem jest posiadanie dzieci. Często więc wolimy siedzieć z maluchami w domu, niż podjąć jakąś pracę. Blisko 2,5 miliona rodziców wychodzi z takiego założenia. Zastanawiają się, czy warto podjąć pracę, dłużej pracować albo poprawiać swoje kwalifikacje, ryzykując przy tym utratę świadczenia rodzinnego.

Powodem jest konstrukcja programu 500 plus, która nie tylko nie promuje zatrudnienia, ale — jak sugerują ostatnie dane Głównego Urzędu Statystycznego — może sprzyjać wzrostowi bierności zawodowej. Również aktywność zawodowa młodych kobiet w Polsce spadła do najniższego poziomu od co najmniej 19 lat. To wyliczenia Eurostatu.


Znam wiele matek, które mając kilkoro dzieci, więc i 500 plus, pracują. Jeśli zaś w pewnych grupach zawodowych powstały wakaty, to nie tylko za sprawą świadczenia, ale również dlatego, że pracodawca za mało płaci — uważa Maria Wychowałek, młoda mama. — Te kobiety albo wolą poświęcić czas dzieciom osobiście, bo nie stać ich na przedszkole czy opiekunkę, albo szukają pracy z atrakcyjniejszym zarobkiem i wymiarem godzin. Ale są też rodziny, które liczą na dodatkowe pieniądze. W wieloosobowej rodzinie zastrzyk gotówki „na dzieci” jest zauważalny. Czasem są to nawet większe pieniądze niż cała wypłata. Gdy ktoś kiedyś tyrał, żeby utrzymać swoje pociechy, dzisiaj już nie musi, bo ma takie same pieniądze z urzędu. Jednak tu nie chodzi o zawartość portfela, tylko o myślenie: po co mam iść do pracy, skoro i tak więcej dadzą, niż zarobię? Lenistwo też bierze górę. Lepsze 500 plus w garści niż dobra praca na dachu. Z dachu można spaść, w fotelu raczej nic nie grozi — stwierdza Maria Wychowałek.

Niestety, każdy socjal rozleniwia — twierdzi Jakub Kaniuga z Olsztyna. — Praca przestaje być opłacalna. Jeśli ktoś ma czworo dzieci, może dostać dwa tysiące. Lepiej więc być z dziećmi, niż spędzać czas w pracy. Czas spędzony z maluchami jest więcej warty niż wypłata. I to są plusy rezygnacji z pracy. Bo Polacy potrafią pracować. Pracowałem w Anglii i muszę powiedzieć, że jesteśmy sumienni. Anglicy pracują bez pośpiechu, my zupełnie inaczej. Polakowi po prostu trzeba godnie zapłacić, żeby pracował. Porządna wypłata motywuje. Zawsze chodzi o pieniądze — dodaje pan Jakub.

Z symulacji bazy danych Komisji Europejskiej dla polskich rodzin wynika, że dodatkowy dochód, uzyskany z pójścia do pracy przez drugiego rodzica, jest procentowo najniższy w Unii. To dane z 2016 roku. Dla czteroosobowego gospodarstwa domowego, gdzie zarobki osoby zatrudnionej wynoszą dwie trzecie średniej krajowej, podjęcie pracy przez współmałżonka również za podobne pieniądze, oznacza marginalny wzrost dochodów netto.

Osobie podejmującej pracę w omawianym gospodarstwie domowym z otrzymanej pensji brutto zostanie około 22 procent netto (mniej więcej 600 zł) ze względu na fakt utraty 500 plus na pierwsze dziecko i innych świadczeń pomocy społecznej, konieczności zapłacenia podatku oraz składek na ZUS. Średnio w Unii zostaje około 60 procent, a na Węgrzech nawet 70 procent. A gdzie koszty związane z dojazdem do pracy? Trzeba też coś zjeść w przerwie, ubrać się odpowiednio. To wszystko kosztuje. Pójście do pracy staje się więc finansowym nonsensem.

Dlatego fakty są przerażające. GUS pierwszy raz udostępnił dane dotyczące aktywności zawodowej wśród rodzin pobierających świadczenie 500 plus. Okazuje się, że w rodzinach, w których to świadczenie jest pobierane na pierwsze i jedyne dziecko, aktywność zawodowa wynosi zaledwie 69,7 proc. Dla porównania, w rodzinach z jednym dzieckiem, które nie spełniają warunków dochodowych, aby pobierać pieniądze, aktywność wynosi aż 89 proc.

W Olsztynie z programu 500 plus w 2017 roku korzystało 15 414 dzieci. Na tę chwilę jest ich 13 200, więc mniej. Nie można jednak tych danych wiązać z tym, że lepiej zarabiamy i rezygnujemy ze świadczenia. Zmieniły się zasady przyznawania 500 plus dla samotnych matek (od 1 sierpnia 2017 samotni rodzice muszą potwierdzić fakt ustalenia alimentów na dziecko od drugiego rodzica), co może mieć znaczenie.

— W rodzinach często matki rezygnują z pracy, zwłaszcza, gdy wcześniej pracowała za małe pieniądze — podkreśla Elżbieta Skaskiewicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Olsztynie. — Ale nie uważam, żeby to było nagminne. Zdarza się też, że ludzie zmieniają pracę. Chwilowo mogą nie pracować, ale tylko dlatego, że szukają lepszego zatrudnienia.

Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej liczba rodzin uprawnionych do świadczenia 500 plus na pierwsze dziecko to 1,56 mln. Zdecydowana większość z nich to gospodarstwa domowe z jednym dzieckiem (726 tys.) oraz z dwójką dzieci (611 tys.). W tych rodzinach dochód na osobę nie przekracza 800 zł netto.

— Gdy dostajemy pieniądze, często tracimy motywację do pracy. Bo mamy takie podejście: jak pracować, żeby się nie napracować? Jeśli więc mamy zapewniony standard funkcjonowania, odpuszczamy. Mamy zapewniony byt na jakimś poziomie i to nam wystarcza. Kiedyś musieliśmy go sobie wypracować, teraz dostajemy go bez wysiłku — uważa dr Waldemar Kozłowski, ekonomista z UWM.

I dodaje: — Druga strona medalu to niskie zarobki. Gdy zarabia się najniższą krajową, a tak jest często w naszym regionie, nie zawsze chce się pracować od rana do nocy za takie pieniądze. Lepiej wziąć 500 plus i pracować na czarno. Dlatego uważam, że 500 plus jest demotywujące. O wiele lepsze byłoby odliczenie tej kwoty od podatku. Wtedy pracownik chciałby pracować i zarabiać. A tak wykorzystuje luki w prawie. I dlatego mamy taką sytuację, jaką mamy.
ar
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (222) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. tomek #2471410 | 91.228.*.* 26 mar 2018 18:25

    U mnie na wsi to gospodaruje tylko trzech rolników, reszta żyje z socjalu, wydzierżawili ziemie i żyją z zasiłków , rent i 500+,lepiej na tym wychodza, pracują na czarno, nie na KRUS, SRUS, czy ZUS tylko na siebie i doją kase od pań”stwa

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. jedrek #2468666 | 5.60.*.* 22 mar 2018 20:02

    co tu miała byc za praca zebu 500 plus spowodowało odejscie? sami sie zastanowcie. czytałem na https://program500plus.org.pl/ o wielu pracujacych i wychowujacych kobietach, ale do tego trzeba zapewenic wlasnie odpowiednie zaplecze finansowee

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. wawa1 #2468366 | 5.172.*.* 22 mar 2018 13:56

    pewnie POlacy mają zapier...ać za tysiąc złotych i cicho siedzieć ale jak jest 500 plus to trzeba dać kobietom podwyżki a to już się nie podoba antypolskim zdrajcom

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. allensteiner 1 #2467418 | 89.228.*.* 21 mar 2018 12:23

    Już ponad 100 tys. kobiet nie pracuje bo bierze 500 + , czyli rośnie nam ARMIA OBIBOKÓW i LENI no bo jak coś dają za frajer za robienie dzieci to się bierze po co się wysilać.A póżniej jeszcze państwo da za frajer emeryturę społeczną i GITARA do śmierci WYSTARCZY.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Mama #2459516 | 188.146.*.* 11 mar 2018 18:02

    http://petycja.eu/list-otwarty-rodzicow- w-sprawie-reformy-prawa-rodzinnego/#podp isz

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (222)