Wtorek, 23 października 2018. Imieniny Edwarda, Marleny, Seweryna

Obwodnica odcięła ich od świata [WIDEO]

2018-02-01 11:47:09 (ost. akt: 2018-02-01 21:41:04)
Naterki. Marcelina i Kamil Kopówka z dziećmi mają problem z dojazdem do domu przez budowę obwodnicy i nieprzejezdne drogi

Naterki. Marcelina i Kamil Kopówka z dziećmi mają problem z dojazdem do domu przez budowę obwodnicy i nieprzejezdne drogi

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Do Naterek nikt nie chce przyjeżdżać. Z powodu błota, które uniemożliwia przejazd. Grzęzną tu miejscowi, taksówki, a nawet karetki. A wszystko przez obwodnicę Olsztyna, która buduje się nieopodal. Wyznaczono objazdy, ale stały się kością niezgody.

Naterki pod Olsztynem to malownicza miejscowość. Domki jednorodzinne, dużo lasów, jezioro w okolicy. Ot, sielanka. Ale wiele rodzin przeżywa tu dramatyczne chwile. A wszystkiemu winna… obwodnica Olsztyna. Kiedyś z dojazdem nie było tu problemu, ale właśnie z powodu tej gigantycznej inwestycji, trzeba było wytyczyć objazdy.

Gmina Gietrzwałd wskazała drogi, którymi mieszkańcy mają dojeżdżać do swoich domów. Jest jednak jedno ale — to drogi leśne, które są rozjeżdżone przez ciężkie samochody pracujące przy budowie obwodnicy. Nie tylko można uszkodzić zawieszenie, ale i zakopać się w błocie, którego jest tu pełno.


— Gdy wycięli drzewa, cała woda spływa właśnie na drogę. Robi się głębokie i gęste błoto i przez to nie można przejechać — opowiada Marcelina Kopówka z Naterek. — Mamy małe dzieci i gdyby coś się stało, nawet pogotowie nie miałoby szans, aby do nas dojechać. We wtorek jechaliśmy do dziecka, które leży w szpitalu w Olsztynie. Ugrzęźliśmy na dobre. Po trzech godzinach walki w błocie musieliśmy zawrócić. Nie wyjechaliśmy. W trakcie tej batalii zakopało się aż sześć samochodów! Przyjechał sąsiad i wszystkich wyciągał. A co będzie, gdy nikt nam nie pomoże? Podobnie było z karetką, która kilka dni temu przyjechała tu po starszego pana. Nie mogła wyjechać, bo też ugrzęzła. Ten człowiek zmarł. Nie wiadomo, czy był w tak złym stanie, czy po prostu czasu było za mało...

Rodzina Kopówka z Naterek

Naterki-Marcelina i Paweł Kopówka z dziećmi mają problem z dojazdem do domu przez budowę obwodnicy i nieprzejezdne drogi


Najgorzej jest, gdy pada deszcz. Błota wtedy przybywa i praktycznie żadna droga nie jest przejezdna. Trasa z olsztyńskich Dajtek w stronę Gronit przypomina ser szwajcarski. Ale później, żeby dostać się do centrum Naterek, w stronę Sząbruka, nie ma już przejazdu. Ani przez ulicę Diamentową, ani przez Bursztynową. Obydwie drogi to masy błota. Nawet piechotą trudno jest przejść, a co dopiero przejechać.

— Codziennie jest tak samo. Możemy myć samochód w Olsztynie, ale po powrocie do Naterek znowu jest brudny — dodaje Kamil Kopówka. — Ostatnio myśleliśmy, że w samochodzie uszkodziła się chłodnica. Ale później okazało się, że wszystkiemu winne jest błoto, które oblepiło samochód. Tak nie może być! Ostatnio nawet ktoś zostawił tu "zatopiony" samochód na całą noc. Pewnie dopiero nad ranem udało się go wyciągnąć.

Mieszkańcy Naterek po pomoc dzwonią tak często, jak tylko się da. Gmina uruchomiła nawet numer alarmowy, ale trudno uzyskać pod nim jakiekolwiek wsparcie.

— Gdy ostatnio ugrzęzłam, chciałam, żeby ktoś mnie wyciągnął. Zadzwoniłam, ale zostałam pozostawiona samej sobie: „Wpadła pani w błoto, to pani problem. Niech pani sobie radzi.” Straż pożarna też nie interweniuje, bo nie ma zagrożenia życia. Policja tak samo — nie przyjedzie. Bo do czego? Do samochodu, który tonie w błocie? — zauważa pani Marcelina. — Nie wiemy, co robić, bo jest coraz gorzej. Raz na jakiś czas gmina coś wysypie na drogę, ale po kilku przejazdach historia się powtarza. I tak w kółko. Mało tego, wszyscy unikają Naterek jak ognia. Wystawiamy śmieci, żeby zostały odebrane o czasie, według grafiku. Worki stoją po kilka dni, a śmieciarki nie przyjeżdżają. Firma wywozowa tłumaczy się, że samochody przez błoto nie dojadą. Znajomi też przestali nas odwiedzać, bo nie chcą się topić w tym błocie. Nawet taksówki omijają nas szerokim łukiem. Odmawiają kursów. Ostatnio chciałam zapłacić taksówkarzowi nawet 100 zł, żeby dowiózł mnie do domu. Ale ten się oburzył i powiedział, że samochód to jego narzędzie pracy i nie będzie go narażał. W sylwestra też nie było wesoło. Jedna z taksówek wysadziła elegancką panią na szpilkach... przed błotem. Taksówkarz powiedział, że dalej nie ma jak jechać. Kobieta na obcasach próbowała przebić się przez błoto. Udało jej się, ale jak wyglądała? Można sobie wyobrazić.



Gdy jesteśmy na miejscu, sami o mały włos nie grzęźniemy w błocie. Jest rzeczywiście bardzo ślisko, a błoto głębokie. Małe samochody nie mają szans, żeby przebić się na drugą stronę. Nawet ciężkie samochody z trudem przejeżdżają. Śmiałków jednak nie brakuje, ale przejazd przypomina drift, czyli jazdę w kontrolowanym poślizgu. Kilka osób cofa się i szuka innych objazdów.

— To nie jest jedyna droga prowadząca do Naterek — tłumaczy Ryszard Stokowski z Zakładu Usług Komunalnych w Gietrzwałdzie, który odpowiada za stan dróg gminnych. — Z Dajtek prowadzi droga, która co prawda jest dziurawa, ale jest twarda. Niestety, jeśli chodzi o pozostałe drogi, aura im nie sprzyja. Jednak błoto, które uniemożliwia przejazd, zostanie zgarnięte. Wysypiemy też tłuczeń, który będzie trzeba ujeździć. A czy sytuacja się powtórzy? Te drogi są gruntowe, więc nie mogę dać gwarancji. Mamy chęci, żeby drogę doprowadzić do użyteczności, ale nie mamy pieniędzy. Trzeba będzie sobie jakoś radzić.

W trakcie naszej interwencji pojawia się nawet wywrotka, która wysypuje obiecany tłuczeń na drogę. Odjeżdża. Innych samochodów, które miałyby zgarnąć błoto, nie widać. Ale sprawdzimy, czy Naterki będą przejezdne. Do tematu wrócimy.

ar

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (55) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. PBopzdrdlamr #2578085 | 5.184.*.* 11 wrz 2018 17:25

    Skandal. Błoto jak na obrazach Chelmońskiego. STOP wycinaniu drzew i ustawie PiSu o zezwoleniach na wycinkę przyjętej w sali kolumnowej!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Melon #2432219 | 37.47.*.* 2 lut 2018 19:30

    Gdyby mieszkał tam znany politycznie siusiak lub broszka to i by asfalt był

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Radek #2431983 | 94.254.*.* 2 lut 2018 13:21

    panowie spokojnie... wybuduja obwodnice to bedzie mozna sprzedac chadziajstwo dla naiwniaka ktory marzy o mieszkaniu poza miastem

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. warszawka #2431977 | 213.184.*.* 2 lut 2018 13:12

    warszawka gronit i naterek myśli że jest jedyna w tej gminie, zapraszamy na drogi rentyn, tomaryn, pęglit, jadamin, woryt, unieszewa nie jesteście jedyni wypad do miasta gnić. Mokry poprzedni rok sprawił że wszystkie drogi gruntowe tak wyglądają nie tylko WASZE.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Wojtek #2431945 | 46.215.*.* 2 lut 2018 11:52

      Po wymianie Wójta stan dróg uległ pogorszeniu gmina nic nie robi ma wszystkich mieszkanców w du..., jest to skandal tak tragicznego stanu dróg nigdy nie było w gminie gietrzwałd jak dzwoni sie do Stokowskiego to on wyłacza sie w połwie rozmowy poprostu pan i władca po nowym rozdaniu czas na referendum o odwołaniu wójta tak dalej byc nie morze

      Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (55)