W Gawlikach Wielkich mieszkają pozytywnie zakręceni ludzie

2021-01-29 12:00:00 (ost. akt: 2021-01-29 11:32:37)
Dorota Malesa, sołtys Gawlików Wielkich

Dorota Malesa, sołtys Gawlików Wielkich

Autor zdjęcia: Arch. prywatne

Dorota Malesa jest sołtysem w Gawlikach Wielkich od dwóch lat. Wcześniej przez dwie kadencje pracowała w Radzie Sołeckiej. Pochodzi z Poznania, ale kiedy przyjechała na mazurską wieś, pokochała mężczyznę swojego życia i Gawliki Wielkie.
Dziś Dorota Malesa zarządza sołectwem, gdzie zameldowanych jest 400 osób, a 350 zamieszkuje na stałe.

— Czuję się bardzo związana z miejscowością i mieszkańcami – mówi pani sołtys Gawlików Wielkich. – Sąsiedzi są bardzo uprzejmi, pomocni, przyjaźni i sympatyczni. Też chciałabym im pomóc, żeby nam wszystkim dobrze się żyło w wiosce. Wiele osób angażuje się w życie wsi, ale podczas wyborów na sołtysa chętnych nie było. Nikt nie chciał być łącznikiem między wójtem oraz gminą a wioską i zajmować się również sprawami urzędowymi. Zdecydowałam się kandydować, mieszkańcy mnie wybrali. Sama natomiast wybrałam Radę Sołecką. Zależało mi, by byli to ludzie pozytywnie zakręceni, ale z głową na karku, by dobrze wykorzystywać pomysły i fundusze. To prężna ekipa siedmiu niezwykle aktywnych i twórczych osób. Zaczynamy coś robić, a pozostali mieszkańcy przyłączają się do nas i działamy razem.

Ubiegły rok był skromny w wydarzenia z aktywnym udziałem publiczności. Ale początek kadencji pani sołtys to m.in. organizacja w połowie sierpnia kiermaszu z własnymi wyrobami. W przedsięwzięcie włączyli się mieszkańcy, ofiarowując swoje rękodzieło, rzeźby, kozie sery, suszone grzyby i inne wyroby domowej produkcji.

— Chcieliśmy uzbierać pieniądze na nową huśtawkę dla dzieci, którą zamierzaliśmy postawić na plaży wiejskiej – mówi Dorota Malesa. – Odwiedziliśmy sąsiadów w ich domach, opowiedzieliśmy o naszej inicjatywie. Cała wieś się włączyła. Początkowo byłam przerażona ogromną ilością wyrobów. Bałam się, że ich nie sprzedamy. Udało się. Za zarobione pieniądze kupiliśmy nie tylko huśtawkę, ale też stoliki, ławki, krzesła, żeby każdy mógł sobie odpocząć, ale i wygodnie zjeść przy naszym stoisku.

Za pieniądze uzbierane z "kolędowania", pani sołtys zakupiła piaskownicę z zabawkami dla dzieci. Jeszcze przed wprowadzeniem ograniczeń związanych z epidemią zorganizowała koncert pianistyczny i akordeonowy z poczęstunkiem. Były domowe pierożki, ciasta, nalewki.

— Nie czekamy na mannę z nieba – dodaje. – Pielęgnujemy więzi międzyludzkie. Nasi mieszkańcy są chłonni spotkań, koncertów, wernisaży czy warsztatów. Tęsknią za wspólnym spędzaniem czasu. Na potrzeby naszych mieszkańców, ponieważ każdy już korzysta z internetu, założyliśmy stronę internetową "Klika z Wielkiego Gawlika". Zamieszczamy tam różne ogłoszenia i informacje. Dzięki temu utrzymujemy też kontakt z byłymi mieszkańcami, którzy teraz mieszkają w Anglii czy na Islandii.
Petycja do powiatu, spotkanie ze starostą giżyckim i wójtem wydmińskiej gminy. Efekt - dokumentacja techniczna chodnika powstanie w tym roku, w kolejnych latach nastąpi budowa. Mały sukces. Kolejny to piknik rodzinny z animatorami dla dzieci, ścianką wspinaczkową. Tegoroczny kulig z ogniskiem w mniej licznym składzie, niż zwykle, ale udało się pani sołtys zorganizować.

– Staram się rozmawiać z mieszkańcami o ich potrzebach, oczekiwaniach i działać w tym kierunku – mówi pani Dorota. – Mieszkańcy są ambitni i każdego roku podnoszą poprzeczkę. Z funduszu sołeckiego nie zostawiam ani grosza. Wszystko wydaliśmy na plac zabaw, wiatę, oświetlenie, posadziliśmy drzewka, dokończyliśmy urządzanie placu fitness. Bardzo dbamy o czystość w naszej wsi. Nikt się nie chwali, a trawa wykoszona, liście pograbione. Mogę zaoferować im tylko skromny poczęstunek i wyśmienite towarzystwo. I się zgadzają. Razem sprzątamy wieś, a potem spędzamy czas przy ognisku.

Pani sołtys wraz z mieszkańcami Gawlików Wielkich czeka na zniesienie ograniczeń epidemicznych i pełny dostęp do wiejskiej świetlicy. Jak twierdzi, czeka ich wiele pracy i przedsięwzięć. Warsztaty kulinarne, zajęcia z ziołolecznictwa, wieczorki z poezją, spotkania z książką i czytanie seniorom, nauka rękodzieła, palmy i wieńce dożynkowe i wiele innych. Ponadto planuje remont budynku gospodarczego na narzędzia i urządzenia służące do sprzątania wsi, czy też przechowywania wyposażenia stoiska kiermaszowego.

— Z pomocą syna zaczęłam tworzyć stronę internetową na temat historii i dziejów mieszkańców naszej wioski – mówi Dorota Malesa. – Chcę przybliżyć historię miejscowości, wspomnienia dawnych mieszkańców. Mamy tu kilka osób, które interesują się wydarzeniami, opowieściami dotyczącymi Gawlików Wielkich. Warto pielęgnować nasze dziedzictwo.

Pani sołtys angażuje się w przedsięwzięcia, integrację, sąsiedzką pomoc i dodatkowo szkoli się, by podnosić swoje kwalifikacje. Efektem szkolenia jest m.in. stworzony quest rowerowy, którego inauguracja odbędzie się w tym roku.
— Sołtys tyle może, ile mu wieś pomoże – podsumowuje Dorota Malesa.
Renata Szczepanik

SUPERSOŁTYS 2021
Zachęcamy Państwa do udziału w naszej akcji i wspieranie swojego sołtysa. Konkursy na SuperSołtysa 2021 danego powiatu odbywają się we wszystkich powiatach województwa warmińsko-mazurskiego. Sołtys, który uzyska największą liczbę liczbę głosów oddanych za pomocą SMS-ów nadesłanych w głosowaniu w całym regionie otrzyma tytuł: SuperSołtysa 2021 województwa warmińsko-mazurskiego. Kolejnym dwóm kandydatom, zostaną przyznane tytuły Srebrnego i Brązowego Sołtysa województwa warmińsko-mazurskiego. Głosowanie potrwa do 2 marca 2021 r. do godz. 23.59. Koszt 2,46 zł z VAT za SMS.




2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5