Alicja Rymszewicz z Trygortu Sołtysem Roku 2020

2021-10-12 15:00:00 (ost. akt: 2021-10-12 15:05:45)

Autor zdjęcia: Piotr Tymcio

Finał 19. edycji konkursu "Sołtys Roku" odbył się w gmachu Senatu RP. Tytuł ten zdobyła m.in. Alicja Rymszewicz, sołtys Trygortu. Konkurs organizowany przez miesięcznik „Gazeta Sołecka” promuje najbardziej aktywnych sołtysów w kraju. O pracy sołtysa rozmawiamy z Alicją Rymszewicz.
- Warto być sołtysem?
- Warto, jeśli podejmujemy się tej funkcji z serca. Kalkulując tylko z pozycji rozumu – nie opłaca się. Ale z serca warto! Dobry sołtys to ten, który kocha ludzi, lubi być blisko ich problemów i radości. W moim przypadku wybór na sołtysa w 2015 roku otworzył mi drogę rozwoju, której wtedy nigdy bym się nie spodziewała. Zaufanie, którym mieszkańcy mnie obdarzyli, wyzwoliło we mnie ogromne pokłady energii. Energii, dzięki której stale się kształcę, zdobywam środki finansowe na różne nasze działania i inwestycje, dzięki której mam determinację, by rozwiązywać trudne problemy.

- Co oznacza dla pani tytuł Sołtysa Roku 2020?
- To musiało nastąpić prędzej lub później. Sołectwo Trygort jest od dawna marką znaną wśród wiejskich działaczy. Ja cieszę się, że to rok 2020. Bo to rok wielkiego kryzysu związanego z epidemią koronawirusa, a my ten kryzys potrafiliśmy przekuć w sukces. Wykorzystaliśmy wiele szans w tym trudnym czasie. Opracowaliśmy strategię rozwoju wsi na lata 2020-2030 i przystąpiliśmy do Inicjatywy Odnowy Wsi Woj. Warmińsko-Mazurskiego.

Podjęliśmy współpracę z prywatną firmą i przeprowadziliśmy gruntowny remont świetlicowej kuchni, wyposażając ją wygodnie i nowocześnie. Rozpoczęliśmy budowę naturalistycznego placu zabaw poprzez instalację „lino-statku”. Zdecydowaliśmy o promocji wsi w oparciu o markę jeziora Mamry. Zmieniliśmy nazwę naszego stowarzyszenia na Stowarzyszenie Trygort nad Mamrami i zrobiliśmy piękną stronę internetową. Potrafiliśmy zjednać wielu ludzi z całego powiatu: wolontariuszy i darczyńców w wielkiej akcji szycia maseczek i zbiórce na sprzęt dla ratowników medycznych.

- Angażuje się pani w sprawy sołeckie na forum ogólnokrajowym. Udaje się zmieniać polską rzeczywistość wsi?
- To początek drogi, ale bardzo obiecujący. Jestem uczestniczką Pracowni Samorządowej Fundacji Batorego i aktualnie pracujemy nad innowacjami w samorządzie. Moja grupa zajmuje się rozwojem sołectw poprzez zachęcanie sołtysów do opracowywania strategii rozwoju wsi. Mamy za sobą kilka przeprowadzonych badań, a przed sobą jeszcze wiele planów. Ta praca daje mi mnóstwo satysfakcji, bo sami decydujemy o kierunkach badań, problemach, którymi chcemy się zająć. No i dodatkowo pozwala mi promować moją ukochaną wieś i gminę.

- Jest pani bardziej rozpoznawana i doceniana w kraju czy u siebie na Mazurach?
- Myślę, że jestem rozpoznawalna w aktywnych środowiskach zarówno w kraju, jak i na Mazurach. W całej Polsce mam wielu znajomych działaczy wiejskich, sołtysów i sołtysek, przedstawicieli wiejskich organizacji. Bardzo dużo od nich czerpię: wiedzy, doświadczenia, inspiracji do działań. Tym samym też się dzielę.


Fot. Grzegorz Krzyżewski, Kancelaria Senatu


- Czego potrzebują dziś mieszkańcy mazurskich sołectw?
- Poczucia wspólnoty, poczucia bezpieczeństwa, jakie dać mogą dobre stosunki międzysąsiedzkie, poczucia mocy, które płynie ze wspólnych działań, poczucia dumy z możliwości zdecydowania o wspólnej przestrzeni publicznej: placach, boiskach, świetlicach. Bardzo ważne jest poszanowanie praw tej wspólnoty do samodecydowania. To podstawa samorządności i demokracji.

- Co słychać w Trygorcie?
- U nas jak zwykle gwarno i kolorowo. Seniorki ćwiczą jogę, kobiety spotykają się w czwartki na warsztatach modowych, a niedziele zarezerwowane są na malarstwo intuicyjne. Debatujemy nad wyborem miejscem, w którym posadowimy pojemnik na nakrętki w kształcie żaglówki – stylistyka oczywiście w klimacie Trygortu nad Mamrami. I właśnie pożegnaliśmy gości z Zachodniopomorskiego, przyjmowaliśmy wizytę studyjną Stowarzyszenia Sołtysów Ziemi Wolińskiej. To naprawdę ogromny zaszczyt, gdyż grupa ta zdecydowała się przebyć prawie 600 km, by inspirować się dobrymi trygorckimi praktykami.

- Sołtys integruje i aktywizuje mieszkańców, pozyskuje dofinansowanie, gospodaruje wspólnie z radą sołecką budżetem. Co jeszcze robi sołtys w Trygorcie?
- Sołectwo Trygort dysponuje mieniem sołeckim w postaci świetlicy, plaży oraz boiska wiejskiego. Trzeba więc dokonywać bieżącego nadzoru. Mamy również przydzielonego pracownika prac społeczno-użytecznych. Moim zadaniem jest przydzielić prace i nadzorować ich wykonanie.

Wiele prac wykonujemy z mieszkańcami w czynie społecznym. To też wymaga sprawnej organizacji, ponieważ mieszkańcy są aktywni zawodowo i trzeba mocno kombinować, by znaleźć wspólny czas na aktywność na rzecz estetyki na wsi. No i jako sołtys jestem też prezeską naszego Stowarzyszenia Trygort nad Mamrami – tu jest ogrom pracy związanej z pozyskiwaniem grantów, dotacji, koordynacji projektów, rozliczeń finansowych.

- Jakie plany ma Sołtys Roku 2020?
- Odpocząć. Ale wiem, że nie dam rady zbyt długo :) Chciałabym utrzymać poziom aktywności w obszarze działań kulturalnych, zapewnić dzieciom i seniorom stałe, regularne zajęcia. Musimy też przegadać z mieszkańcami temat wizyt studyjnych. Gościliśmy w ostatnim czasie dwie i pozostawiliśmy duże wrażenie. Może to jest dobry kierunek promocji?

W obszarze własnego rozwoju dużą nadzieję pokładam we współpracy z Fundacją Batorego. Możliwość prowadzenia innowacyjnych badań nad rozwojem sołectw w Polsce daje mi poczucie wprowadzania realnej zmiany w polską rzeczywistość. Jako absolwentka Akcji „Masz Głos” tejże fundacji będę również prowadziła działania na rzecz wzmocnienia polskich kobiet, szczególnie tych działających na obszarach wiejskich.

- Jest pani silną kobietą?
- Tak, bo kobiety są bardzo silne. Tylko nie zawsze mają tego świadomość. A świadoma swych mocy kobieta to petarda. Znam takich mnóstwo.

- Dziękuję za rozmowę.
Renata Szczepanik

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5