Stres oksydacyjny — niezauważany dodatek treningu

2022-03-12 17:26:47(ost. akt: 2022-03-12 17:29:55)
Zawody powinniśmy planować, dzieląc je na wynikowe i będące tylko radosnym udziałem — zauważa Paweł Hofman. Tu akurat bieg Zasuwaj! vol. 2

Zawody powinniśmy planować, dzieląc je na wynikowe i będące tylko radosnym udziałem — zauważa Paweł Hofman. Tu akurat bieg Zasuwaj! vol. 2

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

Biochemia, biomechanika i fizjologia wysiłku penetruje wnętrze trenujących. Poza czuciem własnego ciała nie mamy szybkiej informacji o procesach w nim zachodzących. Zrozumienie zależności wszystkich procesów, to ogromny obszar wiedzy.
Nawet jej ogólny przyswojony zarys potrafi poprawić wynik sportowy, czasami bardziej niż dokładanie kilometrów. Staram się nadążać za wewnątrzkomórkowymi dylematami. Lata treningu, kontuzje, ciągłe przebywanie w otoczeniu biegaczy pomaga łączyć zależności obciążeń z biomedycznym przekazem. Każdy jest inny. Miara treningu, mimo podobieństw też jest inna.

Szukam wszędzie informacji o zasadach tworzenia energii i usuwania skutków ubocznych tego bio-procesu. Ta wiedza bez końca poszerza zrozumienie wysiłku fizycznego. Tworzy niepokój w przypadku lekceważenia zasad biomechanicznych zmagań. W młodym wieku trening to niszczenie komórek i odbudowa ich z nawiązką. Później wszystko hamuje, wymusza zmiany. Powinniśmy do nich dostosować obciążenia. Modyfikować ich rodzaj. Zwiększać czas regeneracji pamiętając, że same kilometry nie tworzą wyniku.

Zachowanie sprawności w pełnym zakresie to zadanie dla każdego w fizycznym pojedynku. Walka nie może być tylko o to, jak szybko. Powinna być o to, aby chronić upadające możliwości cech motorycznych i dbać o ład komórkowej równowagi. Z wiekiem trzeba w sobie zapisać przekaz spokojnego treningu z wyrazistym akcentem, obejmującym wszystkie jego składowe. Na tej bazie powinniśmy stawać do rocznikowej rywalizacji. Emocje, które odczuwamy w pasji, to również głębokie zaburzenie równowagi wewnątrzkomórkowej.

Powstająca energia związana z biochemicznymi reakcjami pozostawia ślad w postaci stresu oksydacyjnego, który jest dynamiczną reakcją organizmu żądającą przywrócenia bezpiecznych współzależności.

Wszystkie reakcje kinematyczne w czasie wysiłku fizycznego są uzależnione od milionów systemów mikro, tworzących makrosprawność. Bieg nie jest jedyną przyczyną tworzenia stresu oksydacyjnego. Sprzyja temu zjawisku również niewłaściwa dieta, szybkie odchudzanie, sauna, morsowanie i brak systematyczności oswajającej organizm z wysiłkiem. Lista jest długa.

Przemiany, w wyniku których atomy tlenu gubią elektrony budzą reakcje korzystne lub szkodliwe dla organizmu. Szukając w pośpiechu pary, jedno–ujemny tlen dołącza do siebie inne cząsteczki tworząc ich nową jakość. Zaburzające równowagę wolne rodniki (utleniacze) powstające w cyklu tworzenia energii, to naturalny proces. Niemożliwy do likwidacji nadmiar nie jest dobrą wiadomością. Treningi interwałowe, submaksymalne akcenty dużego komponentu siłowego powodują ich największy wzrost.

Naturalną reakcją przeciwstawną jest zwiększona produkcja antyutleniaczy (antyoksydantów) neutralizująca wolne rodniki. Przygotowany układ poradzi sobie z tym. Wymaga jednak stopniowego przyzwyczajenia do treningowych jednostek. Wstępna biegowa adaptacja zapewni sprawność systemu w usuwaniu na bieżąco skutków wysiłku fizycznego. Bezpieczna droga do zwiększenia obciążeń ilościowych i jakościowych nie może być drogą na skróty.

Pomijanie wtajemniczenia w biegowym zmęczeniu, nakładające się niekompensowane treningi, przekraczanie zakresów biegowych opóźnią lub trwałe zaburzą procesy naprawcze zachodzące w nas. Powstające wolne rodniki szaleją w komórkach tak długo, aż zostaną zneutralizowane przez antyoksydanty zaprowadzające pokój wewnątrzkomórkowy. Wszystkie procesy wojennej aktywności są w nas obecne i toczą się przy naszym nieświadomym udziale.

Kontuzje potrafią nas spowolnić. Poczujemy szybko ich minusy. Perturbacje wewnątrzkomórkowe nie mają sygnału alarmowego. Potrafią latami ograniczać nasz rozwój grzebiąc maksymalne możliwości. Ciesząc się z postępu tworzenia wewnątrzkomórkowej sprawności, dbajmy o równowagę nieodczuwalnych skutków naszej pasji.

Organizm produkuje antyutleniacze (np. glutation skoncentrowany w wątrobie), ich niedobór na skutek wysiłku fizycznego powinien być uzupełniany z zewnątrz. Dobrze zbilansowana dieta powinna być przed suplementacją. Antyoksydanty (antyutleniacze), które używamy w nadmiarze (wit. A, E, C, koenzym Q10, beta karoten) mogą tworzyć znaki zapytania wnętrza. Pozyskiwać z pożywienia, czy iść na skróty?

Stres oksydacyjny to stan patologiczny. Szybka odpowiedź nieprzyzwyczajonego do jego likwidacji organizmu jest również patologiczna. Anomalia niosą różne zagrożenia. Trzeba im zapobiegać.

Reaktywne formy tlenu spełniają pozytywną rolę przy usuwaniu martwych komórek (apoptoza). Niestety, działanie wolnych rodników w kombinowaniu przy mutacjach genetycznych i pozostawienie tego procesu poza kontrolą jest udowodnione. Mają również swoje za uszami w procesach starzenia. Są przyczyną wielu zdrowotnych zawirowań.

Stres oksydacyjny ma charakter fizjologiczny (wysiłek fizyczny) lub patologiczny (stan zapalny spowodowany np. zbyt szybkim odchudzaniem). Bardzo łatwo połączyć nadczynności, jak się za bardzo zagalopujemy. Organizm nie nadąża z działaniem anty. Wszystko próbuje się samo jakoś ponaprawiać w młodych organizmach, w których procesy nadbudowy przeważają nad rozpadem. W czwartej dekadzie życia proces ten zaczyna się odwracać.

Cena za popełniane błędy jest większa. Biegowa ambicja powinna podlegać większej rozwadze. Duże obciążenia nie zaszkodzą, jak są równoważone treningiem regeneracyjnym i dniami wolnymi. Zawody powinniśmy planować, dzieląc je na wynikowe i będące tylko radosnym udziałem.
Miesięczny, a nawet sześciotygodniowy czas regeneracji w ograniczeniu wysiłku po sezonie jest dobrą podpowiedzią. To bardzo rozsądny i bezpieczny sposób, aby wszystko bezstresowo i trwale się poukładało.

Sportowa pasja wymaga kompensacji. Pamiętajmy o wewnątrzkomórkowych niewidocznych anomaliach wychodząc na trening.

Paweł Hofman, trener lekkiej atletyki

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5