Kobieta z sercem na dłoni

2021-03-07 17:55:47 (ost. akt: 2021-03-07 18:07:14)

Autor zdjęcia: Arch. prywatne

Wspaniała mama i babcia. Pielęgniarka, dla której praca jest misją. Wspaniała kobieta, aktywna, piękna i wielozadaniowa. Człowiek, który nie potrafi przejść obojętnie wobec krzywdy i cierpienia innych ludzi. Mimo życiowych przeciwności realizuje wyznaczone cele i spełnia marzenia.
Wiesława Zalewska ze Szczytna mówi o sobie, że jest kobietą szczęśliwą i spełnioną. To osoba niezwykła, która zawsze jest gotowa nieść pomoc. Wspaniała matka dwóch synów: Marcina i Dariusza oraz babcia trójki wnuków: Darii, Pawła i Maksa. Cudowna kobieta, wrażliwa osoba, prawdziwy przyjaciel... Ogromnym szacunkiem i sympatią darzą ją nie tylko mieszkańcy Szczytna, ale i powiatu. Każdy, kto miał okazję ją poznać, wie, że to osoba, która dla każdego ma dobre słowo, służy pomocą, jest wrażliwa na ludzką krzywdę i biedę. Kobieta, która dla każdego ma "serce na dłoni". Szczególnie wrażliwa na sytuację osób starszych, chorych i samotnych. Na co dzień uśmiechnięta i życzliwa. Mimo przeciwności losu i różnych sytuacji życiowych, patrząca z optymizmem w przyszłość.

https://m.wm.pl/2021/03/orig/wz4-689713.jpg

Już będąc małą dziewczynką marzyła, że będzie pomagać ludziom. Swoje marzenie spełniła. Urodziła dwóch synów i ukończyła dwuletnią policealną szkołę pielęgniarską w Szczytnie. W 1976 roku podjęła pierwszą pracę jako pielęgniarka w szpitalu w Szczytnie. Przez kilka lat pracowała na oddziale wewnętrznym, a potem na zakaźnym. Pielęgniarką jest już od ponad 40 lat. W szpitalu w Szczytnie przepracowała ich ponad 30, obecnie pracuje jako pielęgniarka środowiskowa.
Pani Wiesława to osoba, która zawsze gotowa nieść pomoc potrzebującym, wrażliwa na ludzką biedę i krzywdę. Nie tylko w godzinach pracy, ale o każdej porze dnia i nocy. Uśmiechnięta i życzliwa. Nie raz w życiu musiała walczyć z przeciwnościami losu. Nigdy się jednak nie poddała. Opiekuje się swoją 91-letnią mamą z miłością i szacunkiem.
— Najważniejsze to zawsze pozostać sobą, w każdej sferze życia, ponieważ tylko to czyni nas prawdziwie szczęśliwymi. Powinniśmy być sobą tworząc relacje i związki, pracując i rozwijając swoją karierę oraz być sobą — tłumaczy. — Bo przecież w życiu tak naprawdę liczy się to, żeby ludzie byli szczęśliwi i zdrowi. Żeby umieli się szanować i potrafili się tolerować. Nie będziemy szczęśliwi spełniając czyjeś marzenia lub pomysł na życie, tworząc coś, czego nie czujemy, bo nie jest nasze. Tylko to, co sami czujemy i nadajemy temu głębszy sens, może nas prawdziwie uszczęśliwić.

https://m.wm.pl/2021/03/orig/wz5-689719.jpg

Zawód pielęgniarki wykonuje od wielu lat i podkreśla, że to nie jest jej praca, a powołanie, życiowa misja. Często słyszy się, że pielęgniarka jest na oddziale niejednokrotnie ważniejsza aniżeli doktor. To ona wydaje się być pierwszą personą, którą pacjent wzywa, gdy gorzej się poczuje. Na dodatek, to ona zwykle pierwsza dostrzega, gdy stan chorego się pogarsza. Jest niezwykle ważnym ogniwem na linii chory - lekarz.
— Zawsze chciałam robić coś w moim życiu, co jest trudne, ciekawe i ma znaczenie w ziemskiej wędrówce ludzi. Moje plany na przyszłość nigdy nie były dla mnie zagadką. Od dziecka wiedziałam, że chcę pracować w zawodzie medycznym — mówi pani Wiesława. — Zostałam pielęgniarką z powodu wrodzonej wrażliwości na cierpienie innych, i nie tylko ludzi. Obcowanie z cierpieniem, bólem, czasami niemocą, kształtowało i kształtuje mój charakter. Po upływie wielu lat pracy mogę z czystym sumieniem nazywać siebie też psychologiem. Wielokrotnie byłam spowiednikiem ludzkich zabłąkanych dusz, powiernikiem najskrytszych sekretów pacjentów. Czasami niewiele trzeba, aby komuś pomóc. Wystarczy na chwilę się zatrzymać, wysłuchać, pomilczeć, czy potrzymać za rękę.

Pani Wiesia to kobieta niezwykle aktywna. Działa w Forum Kobiet, które założyła w Szczytnie, i którego jest szefową. Udziela się w miejscowym PCK i LOK, pomaga też w organizowaniu akcji dla dorosłych i dzieci. Wspiera miejscowe Koło Cukrzyków i Związek Niewidomych i Niedowidzących. Działa też w Radzie Seniorów i Powiatowej Radzie Organizacji Pozarządowych. Podczas różnych spotkań pani Wiesia podkreśla, jak ważną sprawą w życiu kobiety jest profilaktyka.
— Badać powinnyśmy się regularnie, kiedy jesteśmy zdrowe — przekonuje. — To jest ważne, bo wiele z nas wciąż zbyt rzadko się bada i do lekarza zgłaszamy się, kiedy choroba jest już zaawansowana. Jest coraz więcej różnych programów profilaktycznych i efekty widać, bo spada liczba zachorowań m.in. na raka piersi i raka szyjki macicy. Sam program profilaktyki nowotworowej nie wystarczy. Jeszcze nie wszystkie panie mają świadomość, jak ważne jest wczesne wykrycie choroby.

https://m.wm.pl/2021/03/orig/wz2-689711.jpg

W życiu każdego z nas są różne momenty, chwile dobre i złe, radości i smutki. Pani Wiesia jest doskonałym przykładem, że warto mieć marzenia, spełniać się zawodowo, kochać i być kochanym. Być dobrym człowiekiem, pomagać innym, nie oczekując niczego w zamian. Dobro zawsze wraca.

— Uważam, że każda kobieta powinna się rozwijać i iść na przód - argumentuje.— Dbać o podnoszenie swojej poprzeczki i powiększania komfortu, ale przede wszystkim dbać o to, żeby było Ci dobrze – czy w Twojej skórze, czy w pracy i związku, gdziekolwiek by to nie było. Nie chodzi o to, aby zmieniać swoje wnętrze, ono zawsze pozostanie Twoje i ważne jest to, aby było spójne z Tobą, ale o bycie – wyżej i wyżej, do celu oraz do stania się mentalnie taką osobą, jaką chciałaś być. Zachęcam wszystkie kobiety do wzrastania i realizowania marzeń, które dadzą Wam poczucie spełnienia. Zachęcam do dbania o siebie w naturalny sposób, abyście były zdrowe i piękne, byście czuły się wspaniale w swoim ciele.Pamiętajcie, że jesteście wyjątkowe, bez względu na to, jaki rozmiar ubrań nosicie! Nie ma na całym świecie, drugiej takiej jak Wy! Wyróżniacie się swoim wnętrzem! Bądźcie zdrowe, spełnione i szczęśliwe!

Joanna Karzyńska

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5