Tylko młodzież nas uratuje

2023-10-25 16:00:00(ost. akt: 2023-10-25 10:15:57)

Autor zdjęcia: materiały prasowe

PIŁKA NOŻNA\\\ "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie" napisano w 1600 roku w akcie fundacyjnym Akademii Zamojskiej. Słowa te idealnie pasują do naszego futbolu, bo takie też będą reprezentacje, jakie ich młodzieży chowanie.
O tym, co wydarzyło się 15 października 2023 roku, piłkarze i kibice reprezentacji Polski woleliby jak najszybciej zapomnieć. Remis 1:1 ze słabiutką Mołdawią był dopełnieniem fatalnych w wykonaniu Biało-Czerwonych eliminacji. Taki wynik oznacza, że nasz udział w EURO 2024 stanął pod dużym znakiem zapytania, bo szansy na zajęcie drugiego miejsca już praktycznie nie mamy, a w barażach, do których pewnie trafimy, też nikt się przed nami na boisku ze strachu nie położy. Bo polscy piłkarze systematycznie udowadniają, że kogo jak kogo, ale ich bać się nie trzeba.
Jest to jednocześnie doskonały moment, by zastanowić się, jak ma wyglądać przyszłość piłkarskiej kadry. I co trzeba zrobić, by trwające eliminacje były tylko niemiłym wspomnieniem i ostrzeżeniem.

Eksperci, byli piłkarze i trenerzy są zgodni: najważniejsze jest szkolenie. I zerwanie z filozofią, mówiącą, że polski piłkarz musi się bronić i grać z kontrataku.

– Z nami nie jest tak źle. Potrzebujemy tylko człowieka, który będzie potrafił wydobyć z nas potencjał i pokazać, że rzeczywiście jesteśmy mocni – mówił kilka miesięcy temu Kamil Kosowski, były reprezentant Polski.
– Nie uważam, żeby nasi reprezentanci nie potrafili grać ofensywnie. Mamy graczy, którzy doskonale umieją to robić. To nie jest tak, że my musimy bronić, bo nie potrafimy grać inaczej – wtóruje mu Sebastian Pietrzyk, trener młodzieży w fundacji Polish Soccer Skills, organizującej obozy szkoleniowe dla piłkarzy w wieku od 7 do 19 lat.
Szkoleniowcy współpracujący z PSS starają się wpajać swoim piłkarzom wizję gry ofensywnej oraz odważnej. I taką też mają prezentować reprezentanci fundacji, którzy dzień po feralnym remisie z Mołdawią stanęli na murawie PGE Stadionu Narodowego i odebrali powołania do kadry Polish Soccer Skills.

– To nasza elita. Zawodnicy i zawodniczki, którzy uzyskali najlepsze wyniki w testach przeprowadzanych podczas naszych obozów, trafią do kadry - wyjaśnia Sebastian Pietrzyk.

- Dzięki czemu mają szansę wyjechać z nami na sparingi z najmocniejszymi drużynami z całej Europy. W poprzednich latach mierzyliśmy się m.in. z Bayernem Monachium, FC Porto i czołowymi holenderskimi szkółkami. To naprawdę fajny test i super przygoda dla naszych podopiecznych – zaznacza Ewelina Stępień-Kunik, prezes fundacji Polish Soccer Skills.
Blisko 300 dzieci, które dostały nominację, na początku przyszłego roku ruszy na obozy, w trakcie których sprawdzi swoje umiejętności na tle rówieśników z czołowych europejskich akademii. W trakcie takiego wyjazdu nie tylko piłkarze mogą się czegoś nauczyć. – Dla nas to też znakomita okazja, by podejrzeć, jak pracuje się z młodymi graczami w topowych szkółkach Europy – mówi Pietrzyk.
I trenerzy, i młodzi zawodnicy dostaną więc szansę, by poprawić umiejętności. Oby to zaprocentowało w przyszłości, gdy któryś z piłkarzy, którzy 16 października pojawili się na murawie PGE Stadionu Narodowego, będzie wychodził na nią w barwach reprezentacji, ale już tej seniorskiej. – A mamy już kilku naszych absolwentów w dorosłej kadrze i ta liczba wciąż rośnie, bo ostatnio doszli Filip Marchwiński i Patryk Peda, dlatego mocno wierzę, że niedługo wychowamy kolejnych przyszłych kadrowiczów – kończy Stępień-Kunik.