Teraz wszystko w nogach Stomilu

2022-05-08 09:43:14(ost. akt: 2022-05-09 07:53:39)
Piłkarze Stomilu w meczu z także walczącą o utrzymanie Skrą Częstochowa tylko zremisowali

Piłkarze Stomilu w meczu z także walczącą o utrzymanie Skrą Częstochowa tylko zremisowali

Autor zdjęcia: Emil Marecki

I LIGA PIŁKARSKA\\\ Stomil z Bełchatowa miał przywieźć komplet punktów. Taki był cel drużyny prowadzonej przez Piotra Jacka na mecz ze Skrą Częstochowa. Walczący o uniknięcie spadku olsztynianie bardzo mocno potrzebują zwycięstw.
Skra Częstochowa — Stomil Olsztyn 0:0

STOMIL: Tobiasz — Żwir, Tecław (11 Reiman), Lafrance, Czajka, Moneta (68 Dampc), Shibata, Spychała (68 Fundambu), Wójcik (81 Kisiel), Mikita, Sobol (81 Toporkiewicz),

Tak się niestety nie nastało, bo na tablicy wyników na koniec meczu widniał wynik 0:0. Jak się jednak okazało w sobotę, drużyna cały czas ma szanse na utrzymanie i co najważniejsze, nie musi się oglądać na innych, a wszystko zależy od samych piłkarzy “Dumy Warmii”. Wystarczy wygrać dwa ostatnie spotkania w I lidze.

Plan jest prosty, ale czy piłkarze Stomilu są w stanie tego dokonać, skoro nie potrafili wygrać dwóch ostatnich spotkań? Tym bardziej, że będą grali z dwiema drużynami, z którymi bezpośrednio walczą o pozostanie na zapleczu Ekstraklasy: Zagłębiem Sosnowiec i Puszczą Niepołomice.

Z kronikarskiego obowiązku wróćmy do tego co się wydarzyło w Bełchatowie, bo właśnie tam swoje spotkania w roli gospodarza rozgrywa beniaminek Skra. Wcześniej jako gospodarze częstochowianie grali na obiektach przeciwników, ale po meczu z Widzewem dostali dużą karę od PZPN-u i zrezygnowali z takich praktyk. Jeszcze zimą było pewne, że mecz odbędzie się w Olsztynie, więc Stomil wliczał to spotkanie do karnetu na rundę wiosenną.

Trener Piotr Jacek tym razem nie zaskoczył z wyjściową jedenastką. Do bramki powrócił Kacper Tobiasz, który pauzował ostatnio za czerwoną kartkę. Od pierwszej minuty w akcji zobaczyliśmy także kapitana Karola Żwira, który cały mecz w Nowym Sączu przesiedział na ławce rezerwowych. W składzie zastąpił Filipa Szabaciuka, który jest w trakcie egzaminów maturalnych.

W 4 minucie Stomil powinien objąć prowadzenie. Żwir podał do Huberta Sobola, ten przebiegł z piłką 20 metrów, wpadł w pole karne, jednak strzelił wysoko nad poprzeczką. Szybko boisko musiał opuścić kontuzjowany Jakub Tecław, który w jednym ze starć z zawodnikiem Skry skręcił staw skokowy. W jego miejsce pojawił się Wojciech Reiman.

Za dużo w pierwszej połowie się nie działo. Stomil miał olbrzymią przewagę w posiadaniu piłki, ale ataki pozycyjne za bardzo nie wychodziły olsztynianom. Filip Wójcik i Łukasz Moneta próbowali strzałów z dystansu, ale brakowało konkretów. Skra miała swoją szansę w ostatniej minucie. W pole karne wpadł Aleksander Paluszek, ale jego uderzenie pewnie wybronił Kacper Tobiasz.

Na drugą połowę Stomil wyszedł bez zmian, ale zaczął grać szybciej i odważniej. Niestety trwało to bardzo krótko. Skra natomiast cały czas próbowała swoich szans z kontry. Takową wyprowadziła w 57 minucie i akcję musiał przerywać Beniamin Czajka (napomniany żółtą kartką, przez co nie zagra w kolejnym meczu). Uderzenie z rzutu wolnego zatrzymało się na murze Stomilu. W 63 minucie Shun Shibata zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne, do piłki wyskoczył Patryk Mikita, ale za lekko uderzył głową, żeby piłka wpadła do siatki.

W ostatnich minutach Stomil chciał za wszelką cenę znaleźć sposób na strzelenie zwycięskiej bramki. Niestety, przez cały mecz nie miał pomysłu na to i pod koniec spotkania nic w tej kwestii się nie zmieniło. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

— Za nami mecz drużyn walczących o utrzymanie — mówił po piątkowym pojedynku Piotr Jacek, trener Stomilu.

— W takich spotkaniach jest bardzo mało sytuacji na strzelenie gola. Mieliśmy taką, lecz nie wykorzystaliśmy swej okazji i wywozimy z Bełchatowa tylko jeden punkt. Mieliśmy trochę "piłkarskich szachów", zespół rywali był nisko ustawiony i waliliśmy głową w mur. Próbowaliśmy na tyle, na ile było nas stać. Oglądaliśmy mecz z Tychami i Skra miała bardzo dużo szczęścia. Był taki moment w pierwszej połowie, że drużyna z Częstochowy próbowała "skoczyć", ale utrzymywaliśmy się przy piłce. Trener gospodarzy cofnął zespół do defensywy, staraliśmy się w miarę możliwości grać atakiem pozycyjnym. Ten punkt pozwala nam na to, by być w grze o utrzymanie. Nigdy nie tracę wiary, takim jestem człowiekiem. Bardzo chcę "zarażać" takim nastawieniem swoich piłkarzy, to samo powiedziałem im w szatni — dodał trener Jacek.

W 33 kolejce drużyna z Olsztyna zagra na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec (sobota 14 maja, godz. 20.30).

POZOSTAŁE WYNIKI 32 KOLEJKI:

• Odra Opole — Korona Kielce 3:1 (1:0)
(Klimek 44, Mikinič 46, Czapliński 65 — Danek 84)

• GKS Tychy — Puszcza Niepołomice 3:1 (2:1)
(Rumin 18, Malec 41, Steblecki 90+3 — Kobusiński 38 k)

• Widzew Łódź — Resovia 1:4 (0:2)
(Pawłowski 90 — Kubowicz 2, Wasiluk 31, Mikulec 52, Wojciechowski 61)

• GKS Katowice — GKS Jastrzębie 3:1 (1:0)
(Jędrych 5, 70, Szymczak 31 (k) — Bondarenko 90)

• Arka Gdynia — Miedź Legnica 0:2 (0:1)
(Makuch 10, 74)

Górnik Polkowice — ŁKS Łódź 0:2 (0:1)
(Pirulo 14 k, 77)

• Chrobry Głogów — Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:3 (0:2)
(van der Heijden 88 — Biliński 7, 40, Román 84)

• Zagłębie Sosnowiec — Sandecja Nowy Sącz (poniedziałek, g. 18)

PO 32 KOLEJKACH
1. Miedź 71 54:22
2. Widzew 59 51:36
3. Arka 57 59:37
4. Korona 55 44:34
5. Odra 48 47:43
6. Chrobry 46 39:34
7. ŁKS 45 33:31
8. Sandecja* 45 35:31
9. Podbeskidzie 44 46:38
10. Tychy 43 34:37
11. Resovia 41 39:36
12. Katowice 40 40:46
13. Skra 37 26:38
14. Puszcza 34 39:48
15. Zagłębie* 34 38:41
16. Stomil 31 31:52
17. Górnik 26 29:53
18. Jastrzębie 21 28:55
* mecz mniej

Emil Marecki


Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Paul Mark #3098846 9 maj 2022 07:55

    Uuuu już za dwie niedziele Stomil zamknie tabele !!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz