Stal stwardniała w Iławie

2021-11-28 20:00:00 (ost. akt: 2021-11-28 20:26:11)

Autor zdjęcia: Mateusz Lewandowski

PLUSLIGA SIATKARZY\\\ Stal jest zdecydowanie najsłabszym zespołem w tym sezonie. Siatkarze z Nysy do tej pory nie wygrali ani razu, nic więc dziwnego, że zdecydowanym faworytem byli olsztynianie. Ale niespodziewanie pojawiły się kłopoty...
* Indykpol AZS Olsztyn - Stal Nysa 3:2 (23, -20, -20, 14, 13)
INDYKPOL AZS: Firlej, Andringa, Poręba, Butryn, DeFalco, Averill, Gruszczyński (libero) oraz Król, Jakubiszak, Siwczyk
MVP: DeFalco

Kibice oczekiwali meczu z gatunku „godzina z prysznicem”. Co prawda gości prowadzi lubiany w Olsztynie Daniel Pliński, ale o żadnej taryfie ulgowej nie było mowy. No i na dzień dobry Butryn zaliczył asa! Po chwili przewaga Indykpolu AZS wzrosła do czterech punktów (6:2) i stało się to po akcji godnej finału mistrzostw świata: najpierw za linią końcową Andringa podbił piłkę teoretycznie nie do podbicia, następnie Poręba popisał się dokładnym podaniem, a całą akcję efektownym atakiem zakończył DeFakco. Potem olsztynianie jeszcze trochę odskoczyli (10:5), ale goście wzmocnili zagrywkę, a że jednocześnie spadła jakość gry Indykpolu AZS, więc po autowym ataku Butryna był remis 14:14. Jednak olsztynianie mają DeFalco i nie obawiają się go użyć, no i Amerykanin zaliczył asa, dzięki czemu gospodarze znowu odskoczyli (17:15), Potem m.in. dwukrotnie punktował Andringa i przewaga faworyta znowu wzrosła (21:17). I gdy wydawało się, że olsztynianie będą spokojnie zmierzać do mety, Stal - dzięki mocnej zagrywce Dębskiego - odrodziła się i doprowadziła do remisu 22:22. Jednak ostatnie słowo należało do bloku Averill-Butryn, który zatrzymał atak Kwasowskiego.
Olsztynianie zatem wygrali, ale zacięta końcówka mogła być zwiastunem kłopotów. No i była, bo drugi set rozpoczęła Nysa od prowadzenia 6:2! Ale olsztynianie odrobili straty (11:11), po czym trzy punkty z rzędu... zdobyła Stal, która miała Ben Tarę i też nie wahała się go użyć. Nyszanie wygrywali 19:16, lecz m.in. po asie Averilla po chwili był już remis 19:19. Niestety, Kwasowski pokazał, że też potrafi zdobywać punkty bezpośrednio z zagrywki, w kolejnej akcji blok Stali zatrzymał Butryna (19:22), po czym Kwasowski ustrzelił Andringę. I tak gra olsztynian całkowicie się posypała...
Nie inaczej wyglądał początek trzeciego seta - Kwasowski „sprzedał” dwa bloki Butrynowi, po chwili Komenda zatrzymał Andringę i Stal wygrywała 9:3! Co prawda Butryn zaliczył trzy asy z rzędu (7:9), ale goście błyskawicznie odskoczyli na 6 punktów (7:13). I chociaż później Butryn dołożył kolejnego asa, to jednak rywale cały czas utrzymywali bezpieczną przewagę (17:22), by ostatecznie wygrać do 20.
Tym samym Indykpol AZS stracił już jeden punkt, więc musiał wygrać dwa kolejne sety, by dopisać sobie chociaż dwa oczka. Olsztynianie znacznie poprawili blok i szybko zbudowali bezpieczną przewagę (18:8). W tej sytuacji o zwycięstwie musiał przesądzić tie-break. Dwa kolejne asy DeFalco wstrząsnęły (ale nie zmieszały) Nysą, jednak do tego doszła dobra gra blokiem, w efekcie gospodarze wygrali do 13.

* inne wyniki 9. kolejki: Asseco Resovia Rzeszów - LUK Lublin 1:3 (-21, 23, -22, -23), Ślepsk Suwałk - Projekt Warszawa 1:3 (-18, 23, -22, -23), Aluron Warta Zawiercie - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (-36, -13, -14), GKS Katowice - Jastrzębski Węgiel 0:3 (-17, -20, -21), Trefl Gdańsk - Skra Bełchatów 0:3 (-18, -13, -22); poniedziałek: Cuprum Lubin - Cerrad Czarni Radom (20.30).


TABELA PLUSLIGI
1. ZAKSA 10-0 28 30:5
2. Jastrzębski 7-3 23 25:11
3. Projekt 7-3 21 23:15
4. Indykpol AZS 7-2 20 23:10
5. Zawiercie 7-2 19 21:13
6. Skra 6-3 17 23:16
7. Resovia 4-5 13 16:16
8. LUK 4-5 11 16:20
9. Katowice 4-5 10 14:20
10. Cuprum 2-6 8 12:19
11. Trefl 2-7 7 10:21
12. Ślepsk 2-7 6 9:22
13. Czarni 2-6 6 7:20
14. Stal 0-10 3 9:30