Indykpol AZS wyszarpał zwycięstwo w Lublinie

2021-11-05 20:45:32 (ost. akt: 2021-11-07 16:56:27)
Torey DeFalco drugą w tym sezonie statuetkę dla MVP spotkania odebrał z rąk Pawła Kucińskiego, komisarza ligi i byłego siatkarza AZS Olsztyn

Torey DeFalco drugą w tym sezonie statuetkę dla MVP spotkania odebrał z rąk Pawła Kucińskiego, komisarza ligi i byłego siatkarza AZS Olsztyn

Autor zdjęcia: facebook.pl

Nie było czwartego z rzędu kompletu punktów, bo olsztyńscy siatkarze stoczyli w Lublinie morderczy, pięciosetowy bój z zespołem LUK Politechniki. Na szczęście, to Indykpol AZS wyszedł z niego z dwoma punktami, a nie z jednym, odnosząc czwartą wygraną w PlusLidze.
* LUK Politechnika Lublin - Indykpol AZS Olsztyn 2:3 (21, -20, -21, 20, -12)
LUK POLITECHNIKA
: Gniecki (2), Włodarczyk (24), Nowakowski (6), Filipiak (15), Wachnik (15), Sobala (5), Watten (libero) oraz Romać (3), Pająk (3), Peszko
INDYKPOL AZS: Firlej (3), DeFalco (26), Averill (10), Butryn (23), Andringa (9), Poręba (5), Gruszczyński (libero; 1) oraz Salehi (5), Król, Jakubiszak
MVP: Torey DeFalco (Indykpol AZS)

Pierwsze w historii ligowe starcie Indykpolu AZS z LUK Politechniką zaczęło się po myśli faworyta, który zaraz na początku seta postawił punktowy blok, a w innej akcji popisał się wyblokiem i kontrą Robberta Andringi, wychodząc na prowadzenie 4:2. Dość szybko okazało się jednak, że lublinianie nie zamierzają statystować na boisku - od stanu 7:8 gospodarze zdobyli trzy punkty z rzędu i to oni mieli dwa punkty zapasu (10:8). Głównie dlatego, że goście nagle "zatkali się" w pierwszej akcji (m.in. dwóch ataków z rzędu nie skończył Karol Butryn).

Później prowadzenie zmieniało się jeszcze nie raz, a Indykpol AZS wygrywał m.in. 12:11 i 17:16. I właśnie przy tym drugim wyniku nastąpił chyba kluczowy moment tej partii - najpierw dobry atak Jakub Wachnika na 17:17, a za moment Wachnik dwa razy z rzędu ustrzelił serwisem Jędrzeja Gruszczyńskiego i LUK odskoczył na prowadzenie (19:17), którego już nie oddał. Co prawda, było jeszcze 19:19, ale później beniaminek zdobył kolejne trzy punkty (22:19) i praktycznie było po secie. A zdobył je, bo olsztynianie znów nie kończyli akcji na siatce: Meisam Salehi (wszedł za Andringę) zaatakował w aut, a Butryn nadział się na bok Wojciecha Włodarczyka...

Druga partia zaczęła się tak, jakby tej pierwszej nie było - od dwóch skutecznych ataków Butryna, który w poprzednim secie skończył... jedną z pięciu akcji (20 proc. skuteczności). Atakujący Indykpolu AZS był wówczas w głębokim cieniu skrzydłowych Politechniki - Wachnika (4 pkt z 6 ataków) i Włodarczyka (6/8). No, ale co było, a nie jest...
Olsztynianie tym razem świetnie zaczęli, bo przy stanie 5:2 na zagrywkę poszedł Torey DeFalco i jego koledzy zdobyli w tym ustawieniu aż cztery punkty (9:2), po dwa z kontr i bloków. Odpowiedź ekipy z Lublina była prawie identyczna: przy floatach Jana Nowakowskiego to gospodarze zapunktowali trzy razy z rzędu, odrabiając straty do 6:9. I tak to wyglądało już do końca - Indykpol AZS niby bezpiecznie prowadził, ale grał na tyle nierówno, że wielkiego spokoju w sercach olsztyńskich kibiców nie było. Było więc m.in. 17:12 i 17:14 dla AZS, a później 20:15 i 20:18. Wtedy jednak dwa razy pokazał się Salehi, który chwilę wcześniej wszedł na zmianę, no i najpierw skończył atak (po pierwszej, zablokowanej próbie asekurując się... nogą), po czym posłał kąśliwą zagrywkę, po której Grzegorzowi Pająkowi odgwizdano niesioną piłkę. Było więc 22:18 i tego zespół z Olsztyna już nie wypuścił.

Trzeci set też obfitował w zaciętą walkę, a gościom przydał się w pewnym momencie wprowadzony na zagrywkę Jan Król, dzięki któremu udało się złapać trzy punkty przewagi. Przy stanie 23:20 dla Indykpolu AZS Mateusz Poręba nie skończył kontry, ale za moment efektownym atakiem z drugiej linii popisał się DeFalco, po czym w kolejnej akcji Poręba powstrzymał Filipiaka, "odrabiając" w bloku to, co chwilę wcześniej zgubił w ataku (25:21).

Olsztynianie prowadzili więc 2:1 w setach, więc wystarczyło "tylko" postawić kropkę nad "i", żeby po raz czwarty z rzędu dopisać na swoje konto trzy punkty. Lublinianie nie zamierzali się jednak temu przyglądać i od początku czwartej partii grali jeszcze twardziej, no i lepiej. Goście pękli przy stanie 15:15, kiedy to nie potrafili skończyć trzech akcji z rzędu, tracąc punkty po kontrach. Uskrzydlona ekipa LUK prowadziła więc 18:15 i 20:17, a coraz wyraźniej robiący bokami AZS na próżno próbował dotrzymać kroku rywalom. Po olsztyńskiej stronie siatki kompletnie siadło przyjęcie, czego obrazem były punkty stracone po serwisach Włodarczyka (na 21:17), który trafił Salehiego, oraz Filipiaka, który zakończył seta "strzałem" w DeFalco (25:20).

Przed tie-breakiem można było mieć spore obawy, bo w poprzednim secie drużyna trenera Marco Bonitty wyglądała tak, jakby goniła resztkami sił. Na szczęście, były to obawy na wyrost, bo Indykpol AZS wrócił do skutecznej gry, w końcu łamiąc opór ekipy z Lublina. Było 10:8 i 12:9 dla olsztynian, ale kiedy dwa punkty zdobyła Politechnika i zrobiło się tylko 12:11, trener Bonitta musiał wziąć czas i schłodzić głowy swoich zawodników. Pomogło, a ostatnie dwa punkty w meczu zdobył Butryn, któremu - mimo wagi tych akcji - nawet nie zadrżała ręka. Tu warto dodać, że ten decydujący punkt narodził się z pracy zespołowej, czyli wybloku oraz świetnej obrony Gruszczyńskiego.
Podsumowując: AZS odniósł ciężko wywalczone zwycięstwo, które trzeba docenić, bo w Lublinie zgubi punkty pewnie jeszcze nie jedna drużyna...

Na kolejny ligowy mecz Indykpol AZS zaprasza kibiców do Iławy, gdzie w poniedziałek 15 listopada olsztynianie podejmą Cuprum Lubin (g. 17:30).

* Inne mecze 6. kolejki: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (-17, 15, 18, 19), Cuprum Lubin – GKS Katowice 3:1 (-25, 20, 19, 19), Czarni Radom – Aluron Warta Zawiercie 0:3 (-21, -20, -19), Projekt Warszawa – Skra Bełchatów 0:3 (-17, -21, -23).

Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk (17.30), Stal Nysa – Ślepsk Suwałki (20.30).

TABELA PLUSLIGI
1. ZAKSA 6-0 16 18:5
2. Warta 5-1 14 15:8
3. Jastrzębie 4-1 13 14:5
4. Indykpol AZS 4-2 12 14:8
5. Projekt 4-2 12 14:10
6. Skra 4-2 11 15:11
7. Resovia 3-3 9 10:10
8. Trefl 2-3 7 10:9
9. Cuprum 2-4 7 10:13
10. Czarni 2-4 6 6:14
11. Katowice 2-4 5 8:14
12. LUK Lublin 1-5 4 7:15
13. Ślepsk 1-4 3 5:12
14. Stal 0-5 1 3:15