Olsztyński finał wojewódzkiego pucharu

2021-10-20 14:00:00 (ost. akt: 2021-10-20 12:14:21)

Autor zdjęcia: Anna Kajat

PIŁKA RĘCZNA\\\ Dzisiaj o godz. 18.30 w hali V Liceum Ogólnokształcącego Olsztynie rozpocznie się finał Wojewódzkiego Pucharu Polski, w którym występująca w Lidze Centralnej Warmia Energa zmierzy się z pierwszoligowym Szczypiorniakiem.
Finał zazwyczaj oznacza, że wcześniej zostały rozegrane jakieś eliminacje, eliminacje do eliminacji lub kwalifikacje, jednak w tym przypadku rywalizacja o Wojewódzki Puchar Polski ogranicza się tylko do finału, bo tylko dwa zespoły się zgłosiły...
Stawką dzisiejszego meczu jest więc pucharowy triumf na szczeblu wojewódzkim oraz awans do rozgrywek centralnych, co oznacza grę z czołowymi zespołami Superligi.
Dla Warmii Energi, która wczoraj rozstała się z trenerem Jarosławem Knopikiem (zastąpi go Marcin Malewski), będzie to przede wszystkim okazja do poprawy humoru po po dwóch ligowych porażkach. I jest na to spora szansa, bo szczypiorniści Warmii są faworytami. Kopyciński i spółka to znacznie bardziej doświadczony i wyrównany zespół, ale Szczypiorniak też sroce spod ogona nie wypadł. Klub Konstantego Targońskiego regularnie wzmacnia swój skład i nabiera doświadczenia na ligowych parkietach. A wzmacnia się często kosztem lokalnego rywala - przypomnijmy, że z Warmii do Szczypiorniaka przeszli: Radosław Dzieniszewski (ma za sobą superligową przeszłość), Jakub Pikura, Wojciech Golks i Piotr Dzido. Poza tym z Warmią trenowali także: Jakub Jurewicz, Przemysław Mosiewicz i Jakub Ostrówka.
W efekcie w debiutanckim sezonie w I lidze Szczypiorniak spisuje się świetnie, odnosząc trzy zwycięstwa w czterech meczach. Co ciekawe, najskuteczniejszymi zawodnikami zespołu są Golks (30) i Dzido (17), którzy w ubiegłym sezonie wraz z Warmią triumfowali w rozgrywkach I ligi.
- Nikogo specjalnie nie trzeba mobilizować na to spotkanie - przyznaje Konstanty Targoński, trener Szczypiorniaka. - Niestety, nie wszyscy nasi zawodnicy będą mogli zagrać, bo w ostatnim meczu kilku z nich doznało urazów.
Mecz odbędzie się w hali V LO, gdzie przed laty swoje ligowe początki zaliczyła Warmia, która dopiero po awansie do Superligi na stałe przeniosła się do Uranii. Dlatego dla Marcina Malewskiego i Mateusza Kopycińskiego, którzy pamiętają stare dobre czasy, będzie to swojego rodzaju powrót sentymentalny. A poza tym warto przyjść na dzisiejszy mecz, bo będzie to niepowtarzalna okazja zobaczyć Warmię w akcji - przypomnijmy, że z powodu remontu Uranii zespół ten swoje „domowe” mecze rozgrywa w Biskupcu.
Przed sezonem klubu rozegrały sparring, w którym górą byli podopieczni Knopika (32:19).
Bilety kosztują 10 złotych, poza tym na kanale YouTube Sportowy Olsztyn będzie relacja na żywo.