Kolejne zwycięstwo siatkarzy

2021-08-01 20:00:00 (ost. akt: 2021-08-01 20:11:06)
Patryk Dobek

Patryk Dobek

Autor zdjęcia: facebook/Marcin Bielecki

SIATKÓWKA\\\ Reprezentacja Polski w ostatnim starciu grupowym zaprezentowała się z bardzo dobrej strony i pokonała Kanadyjczyków bez straty seta.
Dzięki zwycięstwu (oraz wcześniejszej wygranej z Japonią) biało-czerwoni zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie A, a poza nimi do ćwierćfinałów awansowali Włosi, Japończycy (w decydującym meczu pokonali Iran) i Kanadyjczycy.
W meczu, którego stawką będzie awans do półfinału, Polacy zagrają z Francją o godz. 2 w nocy z poniedziałku na wtorek.

* Japonia - Polska 0:3 (-22, -21, -24)
POLSKA: Drzyzga, Kurek (11), Leon (17), Śliwka (13), Kochanowski (11), Bieniek (9), Zatorski (libero) oraz Nowakowski (2), Kaczmarek, Semeniuk i Łomacz

* Polska – Kanada 3:0 (15, 21, 16)
POLSKA: Drzyzga (3), Kurek (17), Leon (16), Kubiak (4), Kochanowski (9), Bieniek (8), Zatorski (libero) oraz Kaczmarek (2) Semeniuk (3) i Łomacz

* Inne wyniki grupy A: Kanada - Wenezuela 3:0 (13, 22, 12), Włochy - Iran 3:1 (28, 21, -21, 21), Włochy - Wenezuela 3:0 (22, 15, 17), Japonia - Iran 3:2 (21, -20, -29, 22, 13).

GRUPA A
1. Polska 4* 13 14:4
2. Włochy 4 11 12:7
3. Japonia 3 8 11:11
4. Kanada 2 7 9:9
---------------------------------
5. Iran 2 6 11:12
6. Wenezuela 0 0 1:15
* liczba zwycięstw

Olimpijski turniej Amerykanie rozpoczęli od efektownego 3:0 z Francją, ale potem było już tylko gorzej, w efekcie o awans do ćwierćfinału musieli w niedzielę walczyć z Argentyną. Ale nie powalczyli, przegrali 0:3 i niespodziewanie wracają do domu!
* Wyniki grupy B: Brazylia - USA 3:1 (-30, 23, 21, 20), Argentyna - Tunezja 3:2 (-23, -23, 19, 18, 8), Rosja - Francja 1:3 (-21,:20, -17, -20), Brazylia - Francja 3:2 (22, -37, 17, -21, 18), Rosja - Tunezja 3:0 (20, 22, 16), USA - Argentyna 0:3 (-21, -23, -23).

GRUPA B
1. Rosja 4 12 13:5
2. Brazylia 4 10 12:8
3. Argentyna 3 8 12:10
4. Francja 2 8 10:10
-------------------------------------
5. USA 2 6 8:10
6. Tunezja 0 1 3:15

LEKKA ATLETYKA\\\ Anita Włodarczyk oddała najdłuższy rzut w historii eliminacji konkursów olimpijskich i już w pierwszej próbie zapewniła sobie awans do finału rzutu młotem! Awans zapewniała odległość 73,5 metra, ale Włodarczyk osiągnęła aż 76,99 m! W ten sposób pobiła własny rekord olimpijski w eliminacjach - pięć lat temu w Rio de Janeiro rzuciła 76,93 m. Drugi wynik niedzielnych eliminacji osiągnęła Chinka Wang ZHeng (74,29), a do finału awansowały również Malwina Kopron (73,06) i Joanna Fiodorow (72,32) odpowiednio z 8. i 10. wynikiem. - Gdybym tak zaczęła konkurs finałowy, to wiem, że mogę jeszcze dużo dorzucić. Wiem, jak się zachować i wierzę, że w finale będzie dobrze - powiedziała Włodarczyk, złota medalistka olimpijska z 2012 i 2016 roku.
Finał rzutu młotem rozpocznie się we wtorek o godz. 13:35 polskiego czasu.
* Do finału 800 m awansował natomiast Patryk Dobek. Przez większość biegu Polak był w środku stawki, ale na ostatniej prostej wrzucił wyższy bieg, wyprzedził rywali po wewnętrznej i na metę wbiegł jako pierwszy. Był to jednak wolny bieg, więc ostatecznie do finału Dobek wszedł dopiero z siódmym czasem (1.44,60). - Ułożył mi się ten bieg bardzo dobrze. Trzeba było wykrzesać siły do ataku na ostatnich 180 metrach. Pojawiły się błędy rywali, które musiałem wykorzystać - powiedział Dobek bezpośrednio po biegu.
Finał odbędzie się 4 sierpnia.
* Yulimar Rojas pobiła 26-letni rekord świata w trójskoku! Reprezentantka Wenezueli w ostatnim skoku osiągnęła 15,67 m! Finał stał na bardzo wysokim poziomie - na drugim miejscu zawody ukończyła Portugalka Patricia Mammona (15,01), a brązowy medal zdobyła Hiszpanka Ana Peleteiro (14,87). Wszystkie medalistki pobiły swoje rekordy życiowe!
* W biegu na 100 m triumfował 27-letni Włoch Lamont Marcell Jacobs (9,80 s). Do tej pory jego największym osiągnięciem było złoto halowych mistrzostw Europy w Toruniu. Srebrnym medalistą olimpijskim został Amerykanin Fred Kerley, natomiast brąz wywalczył Kanadyjczyk Andre De Grasse, który w 2016 r. dwukrotnie stanął na najniższym stopniu olimpijskiego podium – w biegu na 100 m i w sztafecie 4x100 m.
Dla Włochów było to drugie złoto zdobyte w niedzielę w ciągu 15 minut, bo chwilę wcześniej w skoku wzwyż triumfował Gianmarco Tamberi. Włoch skoczył 2,37 m, tyle samo co Katarczyk Mutazz Isa Barszim. W efekcie obaj otrzymali złote medale. Trzeci był Białorusin Maksim Nedasiekau.

ŻEGLARSTWO\\\ Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar w niedzielnych wyścigach klasy 470 zajęły piąte oraz trzecie miejsce. Polki spadły na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Po 8 z 11 wyścigów do prowadzących Brytyjek Polki tracą punkt, ale nad pozostałymi rywalkami zdecydowanie powiększyły swoją przewagę. Trzecie Francuzki tracą do nich aż 9, a czwarte Szwajcarki aż 26 punktów! Dziewiąty i dziesiąty wyścig odbędą się w poniedziałek od godz. 5.05 czasu polskiego. Jeśli po nich Polki będą miały co najmniej 21 punktów przewagi, wtedy będą już pewne medalu. Ostatni wyścig rozpocznie się w środę o godz. 8.33 polskiego czasu (będzie transmisja telewizyjna!).

WINDSURFING\\\ Dramatyczny przebieg miał ostatni, 13. wyścig w klasie RS:X. Pewny zwycięstwa był przed nim Holender Kiran Badloe, natomiast o srebro i brąz walczyli drugi w klasyfikacji Francuz Thomas Goyard, trzeci Włoch Mattia Gamboni i czwarty Piotr Myszka (tracił do rywali odpowiednio 5 i 3 punkty). Tuż po starcie za falstart sędziowie zdyskwalifikowali Włocha, więc w tym momencie Myszka mógł się poczuć jako medalista olimpijski, co najmniej brązowy, ale gdy dopływał do pierwszej boi, był wtedy w czołowej piątce, okazało się, że Polak też został zdyskwalifikowany za falstart. Na tym nie koniec, bo po chwili to sami spotkało Francuza!
O ile decyzje sędziów nie zaszkodziły Goyardowi, bo ostatecznie utrzymał się na drugim miejscu, o tyle Camboni spadł na piąte, a Myszka na szóste miejsce.
- Na początku wydawało mi się, że zdyskwalifikowany będzie tylko Włoch, bo go pierwszego zdjęli. Myślę sobie wtedy: „ok, jestem bezpieczny, mam medal już prawie”. Po czym mijają dwie minuty i ściągają mnie z trasy - opowiada Piotr Myszka. - Jak zobaczyłem, że pędzi za mną motorówka, to już wiedziałem, że jest po robocie. Ja i Włoch wylatujemy z wyścigu, cóż, tak się zdarza, ale sędziowie jeszcze zdejmują Francuza, który prowadził w wyścigu. Zdejmują go dopiero po całym kółku. Jestem rozczarowany, bo już się witałem z gąską, a tu, niestety, zabrali mi zabawki. Nie rozumiem, dlaczego w czasie wyścigu zdejmują aż tylu ludzi walczących o medal. To nie był indywidualny falstart, to był falstart trzech żeglarzy z dziesięciu. Powinien więc być ogłoszony generalny falstart i zarządzony ponowny start. Moim zdaniem wyścig powinien być przerwany, ale moje zdanie nie ma znaczenia
Jak doszło do falstartu? - Linię startu wyznaczają dwie motorówki, które mają pomarańczowe flagi. Między tymi flagami jest umowna linia, więc ja jej nie widzę - wyjaśnia zasady Piotr Myszka. - Stoję przy jednej komisji i patrzę przez drugą komisję przez tę flagę. Wybieram sobie jakiś stały punkt na brzegu. Coś, co się nie rusza. Jakieś drzewo, górę. I wtedy wiem, że to jest ta linia i stojąc na starcie widzę po tym punkcie na brzegu, że jestem powyżej linii albo poniżej. Kilka sekund przed startem ustawiam się minimalnie poniżej linii, żeby mieć czas i miejsce na rozpędzenie się. Żeby na pełnej prędkości w momencie startu przekroczyć tę linię - tłumaczy Myszka, czwarty żeglarz igrzysk w Rio de Janeiro i szósty z Tokio.

TENIS\\\ Novak Djoković bez medalu w grze pojedynczej! W meczu o trzecie miejsce Serb przegrał z Hiszpanem Pablo Carreno-Bustą 4:6, 7:6, 3:6. Djoković nie wykorzystał ani jednej szansy na przełamanie rywala, co spowodowało u niego ogromną frustrację. Serb nie wytrzymał i jedną rakietę wyrzucił w trybuny, a drugą rozbił o ziemię. Potem jeszcze wycofał się z meczu o brąz w mikście, w którym jego partnerką miała być Nina Stojanović. „Żałosne zachowanie rozpieszczonego bachora Novaka Djokovicia - rzucał rakietami i ciskał się, a przez złość zrezygnował z miksta, co kosztowało jego koleżankę z zespołu utratę medalu. Zawiódł swoich kolegów z drużyny, fanów i kraj. Wstydliwe wybryki rzekomego mistrza” - tak wybryki Serba opisał dziennikarz Piers Morgan.
Natomiast mistrzem olimpijskim w grze pojedynczej został Niemiec Alexander Zverev, który w finale wygrał 6:3, 6:1 z Karenem Chaczanowom (Rosyjski Komitet Olimpijski). W półfinale Niemiec pokonał Djokovicia, za co po meczu ze łzami w oczach Serba... przeprosił. Przegrana Djokovicia sprawiła bowiem, że nie wygra złotego Wielkiego Szlema (cztery turnieje wielkoszlemowe plus olimpijskie złoto).
Zverev przeszedł jest pierwszym niemieckim tenisistą, który zdobył złoty medal olimpijski w grze pojedynczej.
Wśród kobiet nieoczekiwanie triumfowała Szwajcarka Belinda Bencic - w finale pokonała Czeszkę Marketę Vondrousovą 7:5, 2:6, 6:3.