Właśnie tak się bawi Hołowczyc

2021-06-17 17:00:00 (ost. akt: 2021-06-17 15:51:44)
Krzysztof Hołowczyc pokazuje, jak mu się jechało po bezdrożach Bornego Sulinowo

Krzysztof Hołowczyc pokazuje, jak mu się jechało po bezdrożach Bornego Sulinowo

Autor zdjęcia: materiały prasowe

AUTOMOBILIZM\\\ Krzysztof Hołowczyc i jego pilot Łukasz Kurzeja, jadący BMW X3 CC, w pięknym stylu wygrali także drugą rundę Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych, czyli rajd Baja Wysoka Grzęda. Podobnie było na otwarcie sezonu.
Inauguracją tegorocznego sezonu rajdów terenowych w Polsce był kwietniowy rajd Wysoka Grzęda Baja Drawsko Pomorskie, gdzie na czele listy startowej znalazła się załoga Krzysztof Hołowczyc/Łukasz Kurzeja. Olsztyński kierowca rajdowy przywiózł wtedy do Drawska Pomorskiego treningowe BMW X3 CC, nieco leciwe już auto, w którym dziesięć lat wcześniej triumfował w jednej z najtrudniejszych imprez off-road na świecie – rosyjskim Silk Way Rally. I co? Ano efekt był taki, że popularny „Hołek” wygrał w cuglach pierwszą eliminację RMPST, wyprzedzając drugiego na mecie, znanego Czecha Miroslava Zapletala (też byłego „dakarowca”) o ponad pięć minut!

Minęły dwa miesiące i... niewiele się zmieniło, bo Hołowczyc i Kurzeja znów skończyli rundę „terenowych” mistrzostw Polski z kompletem punktów. Tym razem w okolicach Bornego Sulinowa oraz z przewagą nie przekraczającą trzech minut.

Baja Wysoka Grzęda, bo taką nazwę nosi ta nowa rajdowa impreza, była nie tylko drugą eliminacją Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych, ale i kolejną rundą Mistrzostw FIA Strefy Europy Centralnej w Rajdach Terenowych. Dominacja Krzysztofa Hołowczyca była bezsporna, bo zakończył on zwycięsko aż cztery z pięciu odcinków specjalnych, oddając rywalom wygraną tylko na ostatnim „oesie”. A i to tylko dlatego, że zepsuły się warunki pogodowe, samochód powoli zaczął szwankować, a przewaga liderującej załogi Hołowczyc/Kurzeja była wystarczająca, żeby móc pozwolić sobie na delikatne zdjęcie nogi z gazu.
Dwie minuty i 21 sekund stracili do zwycięzców Paweł Molgo i Maciej Marton (Ford F150 Evo), którzy od początku rajdu notowali świetne czasy. Powracający na rajdową „karuzelę”, Molgo pokazał się z bardzo dobrej strony, więc na mecie nie ukrywał radości z udanego powrotu, czyli z tego, że tak szybko odnalazł się na wymagających odcinkach specjalnych w okolicach Bornego Sulinowa i Czarnego.
Na trzecim stopniu stanął natomiast, tak jak w Drawsku Pomorskim, małżeński duet Michała i Julity Małuszyńskich, startujący Mini John Cooper Works.
Wracając do ostatniej pętli: w trakcie rywalizacji nastąpiło załamanie pogody, a niezwykle obfite opady deszczu sprawiły, że odcinek Borne Sulinowo stał się bardzo nieprzewidywalny, gdzie jazda wymagała wybrania odpowiedniego tempa. W takich warunkach kapitalnie spisali się zawodnicy startujący w pojazdach UTV (ang. Utility Terrain Vehicle; maszyny stanowiące pomost między quadami a „tradycyjnymi” autami terenowymi), którzy wykorzystali walory swoich „rajdówek” i zajęli trzy czołowe miejsca na tym odcinku.

– Wygraliśmy rajd, jadąc dość rozsądnym tempem – mówi Krzysztof Hołowczyc. – Ostatni odcinek był rozgrywany w bardzo trudnych warunkach, więc mocno zmniejszyliśmy swoją prędkość, mając świadomość przewagi, którą mamy nad drugą załogą. W końcówce mieliśmy też pewne problemy z zawieszeniem, które stawało się coraz sztywniejsze. Była bardzo dobra walka między nami, Pawłem Molgo i Michałem Małuszyńskim. Cieszymy się z takiej konkurencji, ale nie walczymy o tytuł mistrzów Polski i raczej nie będziemy startować w kolejnych rundach mistrzostw. Startujemy dla zabawy, choć oczywiście cieszę się, że wsiadając do starszego samochodu, nadal możemy wygrywać – kończy lider mistrzostw Polski w rajdach terenowych.

W drugiej rundzie Dacia Duster Motrio Cup triumfowali Mariusz Pietrzycki i Tomasz Mroczek, a zwycięzcy z Drawska, Maciej Grabowski i jego bartoszycki pilot Adam Binięda tym razem zajęli trzecie miejsce.
Kulminacją sezonu polskich rajdów terenowych będzie sierpniowy Baja Poland (26-29 sierpnia), będący rundą Pucharu Świata FIA i który z tej racji na pewno zgromadzi na starcie gwiazdy światowego sportu motorowego, chcące rywalizować na trudnych trasach w okolicach Szczecina, Dobrej i Drawska Pomorskiego. pes

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. basilo #3069024 18 cze 2021 13:53

    To nie zabawa to jego praca i zawód

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5

GRUPA WM Sp. z o.o. realizuje projekt dofinansowany z Funduszy Europejskich w ramach działania 1.5 Dotacje na kapitał obrotowy Programu Operacyjnego Polska Wschodnia 2014-2020.

Unia Europejska

VISA MASTER CARD