Puchar CEV siatkarzy - porażka Resovii
2025-04-02 21:41:48(ost. akt: 2025-04-02 21:43:58)
W pierwszym meczu finału Pucharu CEV Asseco Resovia przegrała z Ziraatem Bankasi Ankara 2:3 (27:25, 21:25, 25:23, 23:25, 17:19). Rewanż w Turcji 9 kwietnia. Zespół z Rzeszowa broni tytułu zdobytego przed rokiem i jest pierwszą polską drużyną, który drugi rok z rzędu gra w finale rozgrywek.
Asseco Resovia Rzeszów – Ziraat Bankasi Ankara 2:3 (27:25, 21:25, 25:23, 23:25, 17:19)
Asseco Resovia Rzeszów: Gregor Ropret, Lukas Vasina, Dawid Woch, Stephen Boyer, Klemen Cebulj, Karol Kłos – Michał Potera (libero) – Jakub Bucki, Adrian Staszewski, Łukasz Kozub
Ziraat Bankasi Ankara: Murat Yenipazar, Matthew Anderson, Vahit Emre Savas, Wouter Ter Maat, Trevor Clevenot, Bedirhan Bulbul – Berkay Bayraktar (libero) – Toncek Stern.
W drodze do finału Pucharu CEV Asseco Resovia odniosła komplet zwycięstw pokonując kolejno Orion Stars Doetinchem (Holandia), VL Lwy Praga (Czechy), Pafiakos Pafos (Cypr), Fenerbahce Stambuł (Turcja) i Tours VB (Francja). Z kolei ekipa Ziraatu Bankasi wyeliminowała VaLePa Sastmala (Finlandia), Galatasaray Stambuł (Turcja), Guaguas Las Palmas (Hiszpania), ACH Volley Lublana i Itas Trentino (Włochy). Jedyną porażkę zespół z Turcji poniósł w półfinale z ub. zwycięzcą Ligi Mistrzów Itas Trentino 3:2, ale w rewanżu przed własną widownią wygrał 3:1 i awansował do finału.
„Troszeczkę byłem zaskoczony awansem Ziraatu do finału Pucharu CEV bo nie oglądając wcześniej meczów obstawiałem, że naszym rywalem będzie Trentino. Gdy jednak obejrzałem półfinały, które stały na naprawdę wysokim poziomie to zaskoczenie już nie było. W zespole z Ankary jest wielu topowych graczy na świecie i nic dziwnego, że awansowali do finału. Grają siatkówkę na najwyższym poziomie co zresztą pokazali w Rzeszowie” - mówił Dawid Woch, środkowy Asseco Resovii i podkreślał, że przed zespołem dwa kluczowe tygodnie. „Jesteśmy tego świadomi i oddamy serce na boisku i wierzę w to, że to my będziemy w półfinale PlusLigi i zwycięzcami Pucharu CEV”.
Ziraat Bankasi sezon zasadniczy w rodzimej lidze (Efeler Ligi) zakończył na pierwszym miejscu z bilansem 21-3. W zespole z Ankary jest pięciu obcokrajowców: przyjmujący - Amerykanin Matthew Anderson (USA), Trevor Clevenot (Francja), Paolo Zonca (Włochy); atakujący - Holender Wouter Ter Maat (Holandia), Toncek Stern (Słowenia). Pozostali gracze to Turcy w tym dobrze znany z występów w PlusLidze w barwach Barkom Każany Lwów reprezentacyjny rozgrywający Murat Yenipazar.
Klub z Ankary poprzedni sezon w tureckiej ekstraklasie zakończył na trzecim miejscu, co było rozczarowaniem, bowiem w latach 2001-2003 zdobywał mistrzowskie tytuły. Ziraat Bankasi ma też na koncie Puchar Turcji (2010) i Superpuchar (2010, 2021, 2022, 2023). W sezonie 2017/2019 zespół z Ankary w składzie z Dawidem Konarskim i Bartoszem Kurkiem grał w finale Pucharu CEV dwukrotnie przegrywając z Biełogorje Biełgorod (0:3 i 2:3). Rosjanie wówczas w półfinale wyeliminowali Asseco Resovię wygrywając bez straty seta.
Z kolei w sezonie 2020/2021 Ziraat Bankasi dotarł do finału Pucharu Challenge, a zespół prowadził znany w Rzeszowie Włoch Giampaolo Medei (trener Asseco Resovii w latach 2022-2024). Wówczas turecki zespół dwukrotnie po 2:3 przegrał z Allianz Powervolley Mediolan. W swojej 44-letniej historii zespół z Ankary cztery razy grał w Lidze Mistrzów, a największym sukcesem był w ub. sezonie półfinał. W nim dwukrotnie musiał uznać wyższość Jastrzębskiego Węgla (0:3, 2:3).
W inauguracyjnej partii pierwszego finałowego meczu od samego początku trwałą zacięta walka, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. W grze na przewagi lepsi okazali się rzeszowianie stawiając kropkę nad i przy trzeciej piłce setowej.
W drugim secie niemal od początku przeważali siatkarze z Ankary, w szeregach których nie do zatrzymania był Anderson (5/5 w ataku). Resoviacy musieli gonić i dwukrotnie udało się im doprowadzić do remisu, ale na więcej rywale już nie pozwolili.
Trzecią partię goście rozpoczęli od prowadzenia 3:0. Rzeszowianie szybko jednak zniwelowali straty. Coraz lepiej zaczął grać Boyer (7/11 w ataku), z kolei u rywali zatracił skuteczność Anderson (2 na 8). Gdy punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Bucki, a za chwilę zablokowany został Ter Maat, resovoacy wygrywali 20:17. Rywale musieli odrabiać straty, obronili dwie piłki setowe, ale przy trzeciej byli już bezradni.
Walka na całego punkt za punkt rozgorzała w czwartym secie. W kluczowych momentach nie do zatrzymania w ekipie z Ankary był Ter Maat (7/11). Resoviacy zdołali doprowadzić do remisu 22:22.
Rywale odpowiedzieli za chwilę dwoma punktami i mieli dwa setbole (24:22). Gospodarze obronili pierwszą piłkę setową ale przy drugiej nie byli w stanie zatrzymać ataku Andersona.
Tie-breaka zespół z Ankary rozpoczął od prowadzenia 5:1, ale resoviacy zdołali doprowadzić do remisu 7:7. Za chwilę jednak rywale wypracowali sobie trzy punktową przewagę (13:10) ale i ją rzeszowianie zniwelowali (13:13). W grze na przewagi lepsza okazała się ekipa z Ankary i przy piątym setbolu zamknęła mecz.
Najwięcej punktów dla Asseco Resovii zdobyli: Stephen Boyer 22, Lukas Vasina 20, Klemen Cebulj 17, dla Ziraat Bankasi: Wouter Ter Maat i Matthew Anderson po 28, Trevor Clevenot 10. (PAP)
Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez