Stawką jest niedzielny finał

2024-07-10 14:00:00(ost. akt: 2024-07-10 08:55:48)
Trening reprezentacji Holandii

Trening reprezentacji Holandii

Autor zdjęcia: PAP/EPA

PIŁKA NOŻNA\\\ Holandia awansowała z grupy z 3. miejsca, ale fazę pucharową przechodzi bez dogrywek i karnych. Anglia wygrała swoją grupę, lecz w ciągu 90 minut zwyciężyła tylko raz. Dzisiaj oba zespoły zmierzą się w drugim półfinale Euro (g. 21).
"Anglia awansowała do ostatniej czwórki po słabych występach przeciwko rywalom, których na papierze powinna była z łatwością pokonać, podczas gdy Holandia przeszła wahania i brakowało jej 20 minut do wyeliminowania w ćwierćfinale z Turcją" - napisała agencja Reuters.

Reprezentacja Anglii jest najbardziej, obok Francji, krytykowanym półfinalistą turnieju w Niemczech. Drużyna Garetha Southgate'a nie zachwyca stylem i sposobem gry, ale konsekwentnie realizuje kolejne cele.

W fazie grupowej angielscy piłkarze kolejno: pokonali Serbię 1:0, zremisowali z Danią 1:1 oraz ze Słowenią 0:0. W 1/8 finału wygrali ze Słowacją 2:1 po dogrywce, ratując się przed odpadnięciem w ostatnich sekundach doliczonego czasu (gol Jude'a Bellinghama na 1:1), natomiast w ćwierćfinale zremisowali ze Szwajcarią 1:1 i lepiej wykonywali rzuty karne (5-3).
Trener Southgate podkreśla jednak, że jego piłkarze świetnie wywiązują się ze swoich zadań, szczególnie pod względem mentalnym. "To są wydarzenia (...) wiążące się z wielkim ciśnieniem, a w środku biorą udział naprawdę młodzi mężczyźni. Nasz zespół od samego początku znajdował się pod ogromną presją. Piłkarze radzą sobie bardzo dobrze" - stwierdził selekcjoner Anglików. "Obecnie nie jesteśmy w stanie strzelić wielu goli. Ale z drugiej strony - graliśmy już z trzema zespołami, które stosują system z pięcioma obrońcami i mają bardzo dobrze zorganizowaną defensywę" - dodał.
Z kolei Holendrzy występowali w "polskiej" grupie D, w której najpierw pokonali 2:1 drużynę Michała Probierza, następnie zremisowali 0:0 z Francją i niespodziewanie ulegli 2:3 Austrii.
Zdecydowanie lepiej spisują się w fazie pucharowej, bo jako jedyni spośród półfinalistów rozstrzygnęli oba swoje mecze bez konieczności dogrywki lub rzutów karnych. W 1/8 finału w świetnym stylu pokonali 3:0 Rumunię, a w ćwierćfinale wygrali 2:1 z Turcją, choć do 70. minuty przegrywali. Łącznie Holendrzy oddali dotychczas w turnieju 20 celnych strzałów i zdobyli dziewięć bramek.
Po ciężkim spotkaniu z Turkami selekcjoner "Pomarańczowych" Ronald Koeman podkreślił, że jego drużyna wykazała się wielkim sercem, odrabiając stratę.
"Jesteśmy naprawdę dumni. Musieliśmy dzisiaj cierpieć, ale nie ma łatwych spotkań. Rywale włożyli w to wszystko. To był emocjonujący mecz, a my mieliśmy wielkie serca. Półfinał? Anglia ma dobrych zawodników, ale my też. W środę będzie historyczny wieczór w meczu pomiędzy dwoma wielkimi rywalami" - podkreślił. "Jeśli awansujemy do finału, to wolałbym Hiszpanię, ponieważ Francję mieliśmy w grupie. Najpierw jednak musimy się jak najlepiej przygotować, aby zagrać dobry półfinał. Trzeba będzie mocno walczyć w tym spotkaniu" - dodał.

O tym, jak zacięty i wyrównany może być środowy półfinał, świadczą również statystyki. Obie drużyny spotkały się dotychczas 22 razy. Holandia zwyciężyła siedmiokrotnie, dziewięć razy padł remis, a w sześciu potyczkach lepsza okazała się Anglia. Bilans bramkowy również jest bardzo zbliżony - 31-29 na korzyść Anglików.

Na Euro i mundialach dawno już ze sobą nie grały. Ostatnia potyczka w ważnym meczu miała natomiast miejsce w 2019 roku w turnieju finałowym pierwszej edycji Ligi Narodów UEFA. Wówczas (6 czerwca 2019) w półfinale "Pomarańczowi" po dogrywce zwyciężyli 3:1.
Dzisiejsze spotkanie w Dortmundzie, które poprowadzi jako sędzia główny Niemiec Felix Zwayer, rozpocznie się o godzinie 21.
Wtorkowy półfinał Hiszpania - Francja zakończył się po oddaniu gazety do druku.

Finał odbędzie się 14 lipca w Berlinie. Według włoskich mediów, duże szanse na sędziowanie tego meczu ma Szymon Marciniak.

Jak napisano na stronie internetowej Sky Sport Italia, jego wielki konkurent Daniele Orsato, który kilka tygodni temu zapowiedział, że po mistrzostwach Europy kończy karierę, wrócił już do Włoch.
Marciniak dotychczas prowadził dwa mecze Euro 2024 w Niemczech - Belgii z Rumunią w fazie grupowej oraz Szwajcarii z broniącymi tytułu Włochami w 1/8 finału. Oba zakończyły się wynikami 2:0.
43-letni arbiter z Płocka od kilku lat jest zaliczany do ścisłej światowej czołówki w swoim fachu. Sędziował w mistrzostwach Europy w 2016 oraz na dwóch ostatnich mundialach, m.in. 18 grudnia 2022 roku poprowadził finał MŚ w Katarze z udziałem reprezentacji Argentyny i Francji. Łącznie na wielkich imprezach był dotychczas rozjemcą w ośmiu spotkaniach.
Ponadto arbiter z Płocka sędziował 10 czerwca 2023 roku finałowy mecz Ligi Mistrzów Manchester City - Inter Mediolan, a 22 grudnia finał klubowych mistrzostw świata pomiędzy Manchesterem City a Fluminense Rio de Janeiro.