Deszcz zalał cały wieżowiec przy ul. Jagiellońskiej w Olsztynie. Był po wymianie rur burzowych. Co się stało?

2022-06-14 17:44:46(ost. akt: 2022-06-14 17:38:36)

Autor zdjęcia: Ada Romanowska

W Olsztynie w czasie nawałnicy zalało wieżowiec. W wodzie stanęły mieszkania od dziesiątego do drugiego piętra. Deszcz do budynku wdarł się przez instalację... która miała odprowadzać deszczówkę. Co się stało, że nie dała rady odprowadzić taką ilość wody?
Takiej burzy w poniedziałek w Olsztynie nikt się nie spodziewał. Gdy zalewało ulice, jednocześnie zalewało jeden z wieżowców na ul. Jagiellońskiej na Zatorzu. Woda po klatce schodowej leciała ciurkiem, jakby dachu nie było. Wdzierała się też do mieszkań. Mieszkańcy wycierali ręcznikami podłogi, żeby nie robiły się kałuże. A woda i tak ciekła.

Po ulewie na klatce zostały kałuże

— I to już drugi raz tak się stało! Ostatnio zalało nas rok temu w maju — denerwuje się pani Aniela mieszkająca w tym bloku. — Tym razem zalało mieszkania od dziesiątego do drugiego piętra. Im wyżej, tym było gorzej. Wcześniej było podobnie. To dziwne, bo nasz blok jest w trakcie remontu, który trwa już trzy lata, a zmian na lepsze nie widać. Żyjemy w połatanym i dziurawym bloku. Z kablami na wierzchu. Miały być też wymienione rury burzowe na nowe, ale chyba coś poszło nie tak, bo po tej naprawie przy większych deszczach po prostu nas zalewa. Zgłosiliśmy to Olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, żeby po pierwszym zalaniu móc wyremontować mieszkania z jej polisy ubezpieczeniowej. Bo to przecież spółdzielnia wynajęła firmę, która robi ten remont.


Wieżowiec, który zalało, został wybudowany w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Z wielkiej płyty. Choć takie bloki kiedyś były symbolem luksusu, dzisiaj są źródłem niepokoju, gdy bierze się pod uwagę stan techniczny.

— Gdy przyszła ulewa, zalało pół Olsztyna. Mnóstwo wody pojawiło się nie tylko na ulicach, ale również ucierpiał wieżowiec przy ul. Jagiellońskiej. Podczas nawałnicy doszło do rozszczelnienia przy wpuście dachowym i woda dostała się do budynku. Wpust natychmiast został doraźnie naprawiony, bo pogoda cały czas jest niestabilna — tłumaczy Tomasz Domański z Olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. — Administrujemy ponad 220 budynkami w Olsztynie. Był to incydentalny przypadek. Trzeba jednak podkreślić, że woda, która spływa z dachu, grawitacyjnie trafia do miejskiej sieci kanalizacji deszczowej. Ta była wypełniona ponad miarę, że aż studzienki wybijały. Woda więc dosłownie „stała w pionie” i wytwarzała ciśnienie. Podczas deszczu nawalnego nawet w prawidłowo wykonanej instalacji może dojść do rozszczelnienia lub przepełnienia skutkującego zalaniem. To sytuacja naczyń połączonych i trzeba brać pod uwagę kontekst zdarzenia. Przy normalnych opadach nie doszłoby do zalania budynku — wyjaśnia pracownik OSM.

I dodaje: — Budynek przy ul. Jagiellońskiej ma płaski dach, odprowadzenie wody jest realizowane przez wewnętrzne grawitacyjne piony kanalizacyjne poprzez cztery wpusty dachowe. W ubiegłym roku położyliśmy na dachu dodatkową warstwę papy. Staramy się, aby utrzymać go w jak najlepszym stanie. Planujemy też wykucie i wymianę wpustu, który się rozszczelnił. Dołożymy wszelkich starań, aby sytuacja się nie powtórzyła.

Po ulewie na klatce zostały kałuże

W jakiej kondycji jest wielka płyta? Tak naprawdę nie wiadomo. Można przywołać przypadek z Rzeszowa, gdzie odpadła płyta elewacyjna, można też przypomnieć Gdynię, gdzie mimo wybuchu gazu budynek wielkopłytowy nie zawalił się. Można też przywołać przypadek Olsztyna, gdzie w czasie ulewy mieszkańcy wieżowca mieli na klatce wodospad. Z ekspertyzy Instytutu Techniki Budowlanej wynika, że choć jeszcze niedawno przewidywany przez architektów czas użytkowania konstrukcji z wielkiej płyty szacowano na 50-70 lat, najnowsze badania wskazują, że przetrwają one co najmniej 100-120 lat. Fachowcy podkreślają również, że liczba usterek w budownictwie wielkopłytowym pozostaje na zbliżonym poziomie do konstrukcji mieszkalnych wznoszonych innymi metodami.

W 2020 roku rząd przeznaczył 2,9 mld zł na remont budynków z wielkiej płyty. Fundusz Termomodernizacji i Remontów ma finansować prace naprawcze do 2030 roku.

ADA ROMANOWSKA

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. OMG #3101665 15 cze 2022 21:38

    OSM i wszystko jasne, same nieudaczniki komunistyczne

    Ocena komentarza: warty uwagi (13) odpowiedz na ten komentarz

  2. jaro. #3101599 14 cze 2022 18:37

    Olsztyn przyspiesza!

    Ocena komentarza: warty uwagi (14) odpowiedz na ten komentarz

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5