Rozmowy przy trzepaku: osiedla Brzeziny i Kormoran

2019-06-15 07:30:00 (ost. akt: 2019-06-15 08:57:19)
osiedle kormoran

osiedle kormoran

Autor zdjęcia: wikipedia

Chyba wszyscy pamiętamy czasy, gdy popołudnia spędzało się na osiedlowym trzepaku. Zawsze można było spotkać tam znajomego. Dziś wracamy do tych rozmów. W innej formule, rzecz jasna. Kolejnymi „bohaterami” cyklu artykułów „Rozmowy przy trzepaku” są osiedla Brzeziny i Kormoran. Z przewodniczącym rad osiedli rozmawialiśmy m.in. o problemach, jakie mają ich osiedla, o dostępie do komunikacji miejskiej i bezpieczeństwie. Nie zabrakło również pytania o miasto, a mianowicie, czego nam w nim brakuje.
— Jaki jest największy problem na waszych osiedlach?
Jan Kopytowski, przewodniczący rady osiedla Brzeziny: — Chyba taki, że nie mamy szkoły, przedszkola, gdzie byłaby dostępna jakaś większa sala. Jako mieszkańcy nie mamy się gdzie spotykać i musimy „uciekać” z naszego osiedla. Nie ma na osiedlu miejsca pod tzw. usługi. Wszystko jest podzielone na działki budowlane. Nie mamy nawet poczty czy fryzjera. Przez to nasze osiedle się starzeje. Również duży ruch, który mamy ostatnio na naszym osiedlu, jest uciążliwy.
Paweł Gierejczyk, przewodniczący rady osiedla Kormoran: — W tej chwili tak naprawdę każdy temat, który jest kłopotliwy, związany jest z problemem picia alkoholu oraz parkowania samochodów.

— Czy obecna formuła olsztyńskiego budżetu obywatelskiego jest właściwa, czy należałoby ją zmienić? Jeśli tak, to w jaki sposób?
Jan Kopytowski: — Wydaje mi się, że jest to dobra formuła. Ludzie mają poczucie, że mają coś do powiedzenia.
Paweł Gierejczyk: — Myślę, że ta formuła jest wystarczająca. Oczywiście chcielibyśmy większego budżetu.

— Co zmieniło się na waszych osiedlach w ubiegłym roku, a co zmieni się w tym roku?
Jan Kopytowski: — W tym roku liczymy, że zostaną poprawione chodniki m.in. wzdłuż ul. Wawrzyczka. To jest bardzo ważne, bo to sprawa bezpieczeństwa mieszkańców. Wymagają już one przełożenia i to pilnie. Mamy nadzieje, że to się zmieni. W ubiegłym roku były robione przejścia pomiędzy domami, żeby mieszkańcy mieli alternatywne drogi. Zostało zrobione również oświetlenie promenady od ul. Wadowskiego do marketu Auchan.
Paweł Gierejczyk: — Zmieniła się władza osiedla, ja na stanowisku przewodniczącego jestem dwa miesiące. Trudno mi się odnieść do tego, co było. W nawiązaniu do OBO mamy coraz więcej zagospodarowanego terenu, czyli siłowni pod chmurką, co się spotkało z wielkim zainteresowaniem.

— Jak mieszkańcy waszych osiedli oceniają dostęp do komunikacji miejskiej?
Jan Kopytowski: — Zdania są podzielone. Tak naprawdę trzeba się od nas dostać do Pozort, skąd można dojechać wszędzie. Z Brzezin jest linia 128 dobrze oceniania przez mieszkańców, natomiast z linii 103, która jeździe sezonowo, nie jesteśmy zadowoleni.
Paweł Gierejczyk: — My nie mamy powodów do narzekań. Jesteśmy dobrze skomunikowani. Może tylko nie wszędzie po drodze jest rower miejski, ale nie jest to wielki problem.

— Gdybym miał 100 tysięcy złotych, to na moim osiedlu zrobiłbym…
Jan Kopytowski: — Zlikwidowałbym miejsca, które są niebezpieczne, bo chodniki są w złym stanie. Część przeznaczyłbym na przedłużenie Łynostrady.
Paweł Gierejczyk: — Ostatnio bardzo prosili mnie seniorzy o jakiś projekt dotyczący rozwiązań dla nich. Kiedyś wszyscy będziemy seniorami i właśnie o nich bym pomyślał.

— Czy mieszkańcy czują się bezpiecznie na waszych osiedlach?
Jan Kopytowski: — Ze statystyk policji wynika, że Brzeziny to jedna z najbezpieczniejszych dzielnic. I tak to postrzegają mieszkańcy.
Paweł Gierejczyk: — Patrząc na liczbę patroli, jakie się pojawiają, myślę, że mieszkańcy nie mają powodu by czuć się niebezpiecznie. Oczywiście zdarzają się różne sytuacje, ale nie jest to nagminne.

— Czego najbardziej brakuje w Olsztynie?
Jan Kopytowski: — Olsztyn jest bardzo przyjazny. Natomiast słabo jest u nas pod względem rozrywkowym. Brakuje lokali, żeby skorzystać z tzw. małej rozrywki.
Paweł Gierejczyk: — Wydaje mi się, że brakuje dużego zakładu pracy, który nie zanieczyszczałby nam powietrza, ale dał ludziom zatrudnienie.
Aleksander Chodźko

Tą rozmową zamykamy cykl osiedlowych rozmów. Do spraw osiedli będziemy oczywiście wracali.

Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. żaba #2748046 | 88.156.*.* 16 cze 2019 12:08

    Mieszkam na Kormoranie , miasto zbudowało na osiedlu siłownię , ale od prawie 3 lat nie ma osoby władnej , która by zlikwidowała dwa suche świerki . Są one wątpliwą ozdobą siłowni i stanowią realne niebezpieczeństwo dla bawiących się dzieci. Brak wybiegu dla psów , brak podajnika woreczków na odchody , przesypujące się kosze na śmieci. I najbardziej denerwujące to trawniki należące do miasta (Bareja się kłania) spółdzielnia "swoje trawniki " kosi , a na miejskich trawa jest do kolan. Nikt nie wpadł na pomysł , żeby spółdzielnia kosiła całość za odpłatą i jest śmiesznie i strasznie (kleszcze). Plac zabaw z tramwajem jest też w opłakanym stanie. Ale administracja ma się dobrze , spróbujcie się dodzwonić do urzędnika !

    odpowiedz na ten komentarz

  2. Damian #2747852 | 37.47.*.* 15 cze 2019 23:49

    W artykułach na temat dworca cenzor gazety olsztyńskiej siedzi i wyrzuca komentarze które są przychylne dla pozostawienia obecnego dworca i jego wyremontowania, komu z gazety olsztyńskiej zależy na wyburzeniu dworca i wybudowaniu w miejsce kolejnej koszmarnej galerii handlowej. Gdzie wolność wypowiedzi dlaczego gazeta olsztyńska wyrzuca wypowiedzi które są nie po jej myśli.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  3. lol #2747840 | 109.241.*.* 15 cze 2019 23:25

    Na Kormoranie ogromnym problemem jest brak miejsc parkingowych, samochodów wciąż przybywa bo wiele mieszkań jest wynajmowanych i często, tam, gdzie mieszka 3-4 studentów jest też tyle samo samochodów, stali mieszkańcy nie mają gdzie parkować, a spółdzielnia w ogóle się tym nie interesuje. Kolejny problem to straszny brud na osiedlu - pełno butelek, puszek, papierków, mało koszy na śmieci. Zlikwidowano jeden wybieg dla psów, został tylko jeden, który jest mały i zasyfiony bo duża część właścicieli psów nie traktuje go zgodnie z przeznaczeniem tylko jak toaletę dla swojego pupila, mimo że na wybiegu stoi kosz na psie odchody i posprzątanie nie powinno stanowić problemu. I fajnie gdyby wzięto pod uwagę, że nie tylko seniorzy mieszkają na tym osiedlu, młodsi ludzie również.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

  4. Gh #2747629 | 5.173.*.* 15 cze 2019 16:49

    Face club przeniesc na obrzeża butelki tłuką i wrzucają na plac zabaw Na chodniki itd mordy drą pajace i ruchają się po krzakach Patologia nic więcej. To bywało spokojne osiedle wtedy a nie ludzi zaczepiają Pod grosikiem bo hura bura się włączyła bydlo

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  5. Damian #2747500 | 37.47.*.* 15 cze 2019 13:07

    Czemu przez cenzora gazety olsztyńskiej są kasowane komentarze za zostawieniem starego dworca i za jego wyremontowaniem a nie budową na jego miejsce następnej koszmarnej galerii handlowej.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (7)
    2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5