Anna Puławska z wizytą w Mrągowie [VIDEO]

2021-08-20 08:30:00 (ost. akt: 2021-08-20 09:11:19)
Mrągowianie zgotowali olimpijce gorące przyjęcie

Mrągowianie zgotowali olimpijce gorące przyjęcie

Autor zdjęcia: Wojciech Caruk

Race, dymy, sygnały alarmowe, kwiaty i gratulacje. Tak mieszkańcy miasta i turyści przywitali podwójną medalistkę Igrzysk Olimpijskich w Tokio - Annę Puławską. Ta nie kryła łez wzruszenia i zachęcała młodych sportowców do realizacji marzeń.
Przypomnijmy. Najpierw 3 sierpnia w konkurencji K2 500 m urodzona w Mrągowie kajakarka wraz z Karoliną Nają popłynęła po olimpijskie srebro. Kilka dni później wraz z Karoliną Nają, Justyną Iskrzycką oraz Heleną Wiśniewską wywalczyły brąz w "czwórce" na 500 metrów. To było podwójne, a nawet potrójne spełnienie marzeń Puławskiej. Jak sama wcześniej przyznała, jej marzeniem był właśnie udział w największej imprezie sportowej na świecie.

W Mrągowie w czasie startów kajakarki funkcjonowała w Festiwal Cafe strefa kibica. W mediach społecznościowych widać było, że mieszkańcy są dumni z sukcesów sportsmenki. Nic więc dziwnego, że zgotowali jej gorące powitanie. Uroczystość odbyła się 15 sierpnia na mrągowskim molo. O efekty zadbali m.in. członkowie stowarzyszenia Patriotyczne Mrągowo, którzy odpalili race. Strażacy uruchomili sygnały w swoich pojazdach. Zgromadzony tłum mieszkańców i turystów powitał olimpijkę okrzykami i brawami. Z głośników zabrzmiał nieśmiertelny przebój grupy Queen "We are the champions". 25-latka nie kryła wzruszenia wywołanego radością. - Jest we mnie sporo emocji. Cieszę się, że takie spotkanie zostało zorganizowane. Dzięki temu wiem, że mieszkańcy Mrągowa również mi kibicowali i trzymali kciuki za mnie. To jest dla mnie naprawdę ogromne wsparcie i motywacja do dalszej, ciężkiej pracy - powiedziała tuż przed rozpoczęciem celebracji Anna Puławska w rozmowie z dziennikarzem naszej gazety. - Zawsze wspominam, że jestem z Mrągowa, że tu się urodziłam i że jest to piękne miejsce. Zawsze zapraszam wszystkich, żeby odwiedzili to miejsce, bo ono ma coś w sobie. Zawsze jak tu przyjeżdżam, to potrafię odpocząć i się zrelaksować. Wiem, że wielu moich znajomych, którzy już tu byli, bardzo miło wspomina swój pobyt - dodała.

Wychowanka Bazy Mrągowo zwracając się już do zgromadzonego tłumu nie tylko dziękowała za wsparcie, ale też motywowała młodych sportowców. - Droga do Tokio nie była łatwa. Była tak ciężka, jak te dwa medale, które trzymam na szyi. Wiem jednak, że było warto. Zachęcam wszystkie dzieciak i młodzież, żeby się nie poddawali i również spróbowały sportu. to jest coś fantastycznego. Coś, co kształtuje człowieka i dostarcza wspomnień, które zostaną do końca życia. Warto wierzyć w swoje marzenia i być cierpliwym. Na was też przyjdzie pora. Z pokorą i cierpliwością dążcie do swoich celów - powiedziała olimpijka do młodych ludzi. Dziękując za kibicowanie podkreśliła, że odgłosy z mrągowskiej strefy kibica słyszała aż w Tokio.

Obrazek w tresci

Co ciekawe, mało brakowało, aby Anna Puławska została nie sportowcem a muzykiem. W wieku 9 lat trafiła razem z siostrą do szkoły muzycznej. - Pani powiedziała, że jesteśmy zbyt ruchliwymi dziećmi i żeby mama zapisała nas na kajaki, bo tam obie będziemy mogły się spełnić. Dziękuję jej za to z całego serca. To ona pokazała nam tę drogę. My ją wybrałyśmy i uważam w tym momencie, że jesteśmy spełnione. Mam nadzieję, że ta historia będzie dalej się pisała - powiedziała medalistka. - Chodziłaś do szkoły muzycznej i wspaniale zagrałaś na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio - skomentował prowadzący spotkanie Paweł Krasowski.

Małgorzata Puławska, również ceniona kajakarka, nie ukrywała na spotkaniu, że do startów siostry podchodziła bardzo emocjonalnie. - Sama trenuję i wiem, ile ciężkiej pracy to kosztuje. Te dwa medale są takim odzwierciedleniem i podziękowaniem za ten trud, poświęcenie, wszystkie wyrzeczenia i tę ciężką pracę - stwierdziła. - Tymi medalami jeszcze bardziej mnie zmotywowała. Myślę, że Paryż za trzy lata też odwiedzę - dodała.

Po spotkaniu podwójna medalistka olimpijska chętnie rozdawała autografy i pozowała do zdjęć, przyjmując przy tym mnóstwo gratulacji.

Anna Puławska ma olimpijskie srebro i brąz. Czy za trzy lata w Paryżu pokusi się o uzupełnienie swojej kolekcji o najcenniejszy kruszec? - Na razie nie chcę nic obiecywać. Wiem, że za te trzy lata na pewno spróbuję powalczyć o jakiś medal. Jaki on będzie? To się okaże - odpowiada Puławska.

Wojciech Caruk





2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5