CZYTAM, BO LUBIĘ: Magdalena Grzebałkowska - "Wojenka. O dzieciach, które urosły bez ostrzeżenia"

2021-06-27 09:00:00 (ost. akt: 2021-06-27 08:12:30)

Autor zdjęcia: materiał BM Mrągowo

12 historii o wojnie widziane oczami dzieci, zapisane przez autorkę, która usłyszała je bezpośrednio od żyjących jeszcze osób. Każdy rozdział to osobny reportaż. Za każdą historią stoi zranione dziecko.
Rok szkolny w Polsce w 1939 roku nie rozpoczął się pierwszego września.

Dzieci lubią bawić się w wojnę, ale znają zasady i wiedzą, że gra się kończy gdy mama zawoła na obiad. Podczas II Wojny Światowej dzieci zostały obrabowane z niewinności, poczucia bezpieczeństwa i beztroskich zabaw, nikt nie zawołał na obiad, bo to już nie była gra.

W książce „Wojenka. O dzieciach, które dorosły bez ostrzeżenia” Magdalena Grzebałkowska przedstawia poruszający obraz wojny widzianej oczami jej najmłodszych uczestników. By dotrzeć do ostatnich świadków II Wojny Światowej, autorka wyruszyła m.in. do Hiszpanii, Niemiec, Stanów Zjednoczonych i w najodleglejsze krańce dawnego Gułagu. Opisuje wstrząsające historie tych, którzy żyją wśród nas – małych partyzantów, dzieci pułków i nastoletnich powstańców warszawskich.

12 historii o wojnie widziane oczami dzieci, zapisane przez autorkę, która usłyszała je bezpośrednio od żyjących jeszcze osób. Każdy rozdział to osobny reportaż. Za każdą historią stoi zranione dziecko.

Artur jako trzyletni chłopiec trafia do domu dziecka, gdzie ma stać się oddanym nazistą zgodnie z zaleceniami Hitlera, tymczasem dzieci są tam wykorzystywane do ciężkiej pracy. Myśli, że jego rodzice nie żyją. Po wielu latach spotkanie z matką jest chyba gorszą traumą niż lata spędzone w domu dziecka. Lidia, córka wrogów ludu w łagrze pokochała Stalina, a gdy ten umarł i matka wyraziła swoją ulgę, zagroziła jej donosem. Teraz nie może sobie tego wybaczyć. Niklas Frank, syn Hansa Franka, generalnego gubernatora na okupowanych terenach Polski, przez kilka lat mieszkał niczym książę na Wawelu, z którego jego ojciec uczynił swoją rezydencją. To co widział i to przed czym był chroniony dociera do niego dopiero po wojnie, gdy dorasta. Do dzisiaj zbiera materiały o swoim ojcu i nazistach, by o tym mówić i potępiać.

"Wojenkę" uzupełniają liczne zdjęcia rodzinne jej bohaterów, fotografie pamiątek, które po tamtych czasach pozostały. Największe jednak wrażenie robią obrazujące wojnę dziecięce rysunki.

Najważniejsze w tych historiach jest ukazanie dzieci wojny z różnych stron świata i różnych narodowości. Jedni poszukiwali matki, drudzy zmuszeni byli do ciężkich prac, jeszcze inni byli ofiarami systemu lub pochodzili z rodzin oprawców. Inni nadal nie wiedzą kim są, która historia im przedstawiona jest prawdą. 

Są to opowieści trudne, pełne bólu, strachu, niepewności, ale też nadziei, niegasnącego optymizmu i wiary w ludzi. Czyja historia jest smutniejsza? Artura Pawłowskiego, który nie wiedział nawet ile ma rodzeństwa i kim byli jego rodzice? Czy Gieorgija Karietnikowa, który nie rozumiał słowa matka? Oceńcie sami.

Książka dostępna w Bibliotece Miejskiej w Mrągowie.


Anida Kellera



2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5