Zamiast disco-polo wolą jazdę konno

2016-07-25 10:10:25(ost. akt: 2016-07-25 11:21:16)

Autor zdjęcia: Paulina Wasilewska

Zabytkowa Stadnina Ogierów w Kętrzynie z 1877 roku, a w niej dwie młode dziewczyny. Są licealistkami i łączy je pasja, miłość do koni.
Pierwsza, gdy ujrzała artykuł w gazecie o kętrzyńskiej stadninie, od razu zapragnęła się tam znaleźć. Posłuchała głosu serca i rozpoczęła codzienne treningi, które trwają już 7 lat. W stadninie ma już swojego kopytnego przyjaciela Roinga, który mądrze na nas spogląda wielkimi czarnymi oczami. Dziewczyna wiąże przyszłość ze swoją pasją, ale nie ukrywa że jest to ciężkie i niekiedy niebezpieczne zajęcie. Jednak wszystkie trudy rekompensuje jej zamiłowanie do koni, bo jak sama mówi: "trzeba to kochać, żeby to robić". Współpraca z tak dużym zwierzęciem daje dużą satysfakcję i relaks. Sport połączony z miłością do zwierząt okazał się nie raz ważniejszy od szkoły i znajomych.

Druga bohaterka upodobanie do jazdy konnej zawdzięcza tacie, który jest rolnikiem. Kiedy była małą dziewczynką, odwiedziła stajnie i tam rozpoczęła naukę, którą kontynuuje w Kętrzynie. Od 10 lat codziennie oddaje się swojej pasji. Jak podkreśla, sport ten wymaga wyrzeczeń, a nawet oszczędzania i tak zamiast wybrać się na zabawę z przyjaciółmi woli kupić nowe siodło i spędzić czas w stadninie. Milion treningów, godzin w boksie, współpracy z koniem oraz trenerem. To wszystko za sprawą magii koni. Jeśli w pocie czoła wygra się zawody, wtedy radość i satysfakcja rozpiera a miłość staje się jeszcze większa.

Rozmowy z bohaterkami zostały przygotowane z okazji jubileuszowych 20-stych Ogólnopolskich Pokazów Konnych, które odbyły się 23-24 lipca w Kętrzynie.

Źródło: Artykuł internauty

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5