Prostsza i krótsza droga do armii - rozmowa z komendantem WKU w Giżycku

2020-09-12 12:00:00 (ost. akt: 2020-09-11 12:11:07)

Autor zdjęcia: Zuzanna Ołdakowska

Dotychczas szkolenie przygotowawcze przed rozpoczęciem zawodowej służby wojskowej trwało cztery miesiące, teraz będzie znacznie krótsze. To jedna ze zmian jakie kandydatom proponuje Ministerstwo Obrony Narodowej, by ułatwić im wstąpienie do armii.
Warto orientować się w zmianach i nowych rozwiązaniach dotyczących rozpoczęcia służby wojskowej. Są one wynikiem kolejnego procesu reformy rekrutacji do Sił Zbrojnych RP, a w praktyce oznaczają znaczne uproszczenie całej procedury. Ministerstwo zaznacza, że nabór do służby w Wojsku Polskim jeszcze nigdy nie był tak prosty.

Krótszy o 140 dni proces rekrutacji, możliwość aplikowania do Wojska Polskiego przez internet, Wojskowe Centra Rekrutacji, w których kandydaci w ciągu jednego dnia zrealizują wszystkie niezbędne formalności — to tylko niektóre ze zmian, które już od dziś dostępne są dla wszystkich tych, którzy swoją przyszłość planują związać z Wojskiem Polskim. A tym, którzy jeszcze nie są przekonani, z pewnością ułatwi to podjęcie decyzji.

Między innymi o procesie rekrutacji i o tym dlaczego warto przejść ten proces rozmawiamy z ppłk. Arturem Tomaszewskim, komendantem Wojskowej Komendy Uzupełnień w Giżycku.

— Panie Komendancie, mówi się o zmianach w procesie rekrutacji do armii. Kiedy one nastąpią?
— Kończymy fazę przygotowywania się do nowego systemu rekrutacji pod nazwą "Zostań Żołnierzem RP", a już 16 września zaczynamy nowy tryb powoływania w szeregi armii. Ma to na celu przede wszystkim ułatwienie wstąpienia do wojska.

— Na czym będą polegały zmiany?
— Wojskowe Komendy Uzupełnień zostają, ale powstało WCR, czyli Wojskowe Centrum Rekrutacji. Dotychczas ochotnik przychodził do WKU, składał wniosek, zgłaszając chęć służby, potem wysyłany był na badania psychologiczne i lekarskie, które przeważnie nie odbywały się jednego dnia, więc wszystko wymagało pewnego czasu. WCR ma na celu kumulację tych wszystkich czynności w jednym miejscu i jednym czasie, a praktycznie w ciągu jednego dnia. Czyli ochotnik przychodzi do Wojskowego Centrum Rekrutacji, gdzie zostaje zarejestrowany i poddany badaniom przez psychologa wojskowego oraz lekarza. Jeśli będzie zdolny, proponujemy mu odbycie służby przygotowawczej.

— W jakim czasie będzie można  przejść przez wszelkie procedury?
— Wcześniej było to około 190 dni, teraz wszystko zostało skumulowane i skrócone średnio do 50 dni.

— Służba przygotowawcza będzie wyglądała tak, jak dotychczas?
— Nie, czas jej odbywania również uległ znacznemu skróceniu, z czterech miesięcy do dwudziestu siedmiu dni. Myślę, że wynika to po części z zapotrzebowania, ale zmienia się też formuła. Kiedyś podczas czteromiesięcznego szkolenia realizowana była część teoretyczna i praktyczna. Teraz będzie e-learning, to znaczy, że żołnierz dostaje od nas hasło, login i część teoretyczną może realizować w domowym zaciszu, zanim przystąpi do praktyki. Zaliczenie części teoretycznej odbywa się również poprzez e-learning.

— Czy to nie oznacza, że potencjalni kandydaci mogą być słabo przygotowani?
— Założenia Ministerstwa Obrony Narodowej i Sztabu Generalnego są takie, że to powinno wystarczyć. Będzie to nowa forma, jednak cały program został przemyślany i będzie realizowany w taki sposób, by kandydaci zostali odpowiednio przygotowani do służby. Szkolenie w służbie przygotowawczej, po wcześniejszym zaliczeniu teorii, nie będzie z pewnością łatwiejsze. A być może nawet trudniejsze ze względu na dość duże obciążenie fizyczne, będzie to bowiem kumulacja praktyki. Służba wojskowa nie będzie łatwiejsza, ułatwiamy tylko wstąpienie do armii, spełnienie procedur. Jeśli chodzi o e-learning, to był już realizowany w Wojskach Obrony Terytorialnej i tam sprawdziła się ta forma.

— Czy zajdą jeszcze jakieś zmiany?
— Do tej pory szkolenie do służby przygotowawczej odbywało się trzy razy w roku. Teraz częstotliwość powołań będzie znacznie większa, wcielenia będą właściwie w każdym miesiącu, co oznacza, że będziemy mogli przyjąć większą liczbę kandydatów, a czas oczekiwania ulegnie znacznemu skróceniu. Zapotrzebowanie jest duże. Chętni, którzy zgłaszają się do zarządzanego przeze mnie WKU w znacznej większości zostają powołani do zawodowej służby wojskowej. Po pozytywnym zakończeniu szkolenia podstawowego i złożeniu przysięgi wojskowej – kandydat zostanie przeniesiony do rezerwy. Jeszcze w trakcie szkolenia kandydat zostanie zapoznany z wolnymi stanowiskami w wybranych jednostkach wojskowych - dowódcy będą mogli typować odpowiednich kandydatów na stanowiska do swoich jednostek.

— Na ile dla osoby, która nie miała wcześniej do czynienia z wojskiem, jest to trudne?
— Trudno ocenić. Pewnie jeden poradzi sobie szybciej, inny będzie musiał przeczytać kilka razy materiał. Myślę, że nawet jeśli ktoś będzie miał z tym kłopoty, to już służąc będzie mógł sobie pewne zaległości nadrobić.

— Kto może się zgłosić?
— Zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Każdy kto ma ukończone 18 lat, ukończył minimum gimnazjum i posiada odpowiednie predyspozycje zdrowotne i psychiczne.

— Dlaczego warto?
— Wojsko to instytucja, która zapewnia stałą pracę, dobre zarobki i możliwość rozwoju. Wszystko zależy od ambicji, chęci i konsekwencji żołnierza.
Rozmawiała: Zuzanna Ołdakowska

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Kolega myli #2971700 | 89.229.*.* 13 wrz 2020 15:05

    mobilizację z poborem do armii. Hehe.. Zanim się coś skrytykuje dobrze jest przygotować się merytorycznie Hehe

    odpowiedz na ten komentarz

  2. Dezerter #2971539 | 89.229.*.* 13 wrz 2020 08:32

    Nie wiem po co trzymają jeszcze te WKU i całą tą nie małą administrację jak każdy wie i też obcy wywiad ze Mobilizacja rezerwistów w Polsce to fikcja ... ostatnie powołanie poborowych do wojska było kilkanaście lat temu więc typowy rezerwista to dziadek przed 40 stką lub po 40 stce Hehe ... wystarczy lokal do rekrutacji na Pasażu Portowym i dwie osoby do obsługi .

    odpowiedz na ten komentarz

  3. mazur #2971512 | 10.10.*.* 13 wrz 2020 05:33

    jak to tylko psycholog zbada,przeciez wszystkim wiadomo ,ze wiekszsc kadry ma problemy z glowa i alkoholowe

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz

  4. Mijanie się z prawdą #2971431 | 89.229.*.* 12 wrz 2020 18:41

    Stała praca? Wytną etat i po stałej pracy? Możliwość rozwoju? Kolejny mit. Ci którzy służą nie są kierowani do szkół wojskowych i przez to "zero" rozwoju. Wszystko zależy od kadrowca , a nie od chęci żołnierza.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz

  5. prowincja #2971358 | 10.10.*.* 12 wrz 2020 13:46

    WCR będzie w Ełku i to kolejny przykład marginalizowania Giżycka - miasta garnizonowego ! Obecnie nie tylko drogi omijają Giżycko, ale również siedziby instytucji o charakterze regionalnym ! Jak tak dalej pójdzie to Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe również będzie miało swoją siedzibę w Ełku.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (6)
2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5