Politycy przestrzegają, a oni drżą o życie rodzin i przyjaciół - Ełk o rosyjskiej agresji na Ukrainę

2022-02-24 11:56:02(ost. akt: 2022-02-24 12:54:15)
Agresja Rosji na Ukrainę; 24 lutego 2022 r.

Agresja Rosji na Ukrainę; 24 lutego 2022 r.

Autor zdjęcia: AFP/Reuters/AP; kolaż

Dzisiaj wczesnym rankiem, 24 lutego, Rosja dokonała agresji militarnej na Ukrainę. Pociski spadają m.in. w Charkowie, Odessie, ale także Kijowie i Łucku - tuż obok naszej granicy. Zapytaliśmy naszych parlamentarzystów o ich opinię na temat rosyjskiej agresji. Porozmawialiśmy także z przedstawicielami ukraińskiej społeczności, związanej z naszym miastem. Dzisiaj została zaatakowana ich ojczyzna, w której wielu z nich ma rodziny i przyjaciół. Jak odnajdują się w tych ciężkich chwilach?
Wczoraj (środa, 23 lutego) ełccy radni wyrazili solidarność z Ukrainą i zadeklarowali oficjalnie pomoc humanitarną.

— Samorząd Miasta Ełku niniejszym stanowiskiem wyraża zaniepokojenie sytuacją na granicy państw sąsiadujących z Rzeczpospolitą Polską – Ukrainy i Federacji Rosyjskiej. Deklarujemy solidarność działań z administracją rządową i innymi samorządami w Polsce w zakresie pomocy oraz chęci udzielenia schronienia ludności cywilnej (…) — czytamy w stanowisku przyjętych przez ełckich radnych miejskich.

Jednocześnie prezydent Tomasz Andrukiewicz potwierdził wolę przyjęcia ewentualnych ukraińskich rodzin, które szukałyby w Ełku schronienia przed wojenną zawieruchą, o czym pisaliśmy Państwu W TYM ARTYKULE

Dzisiaj wczesnym rankiem Rosja zaatakowała z co najmniej 2 kierunków swojego sąsiada. Rakiety spadały w różnych częściach kraju, w tym w stolicy Ukrainy, Kijowie. Sytuacja jest rozwojowa. Niestety są już pierwsze ofiary śmiertelne rosyjskiej agresji. Co na temat sytuacji za naszą wschodnią granicą sądzą parlamentarzyści z Ełku?

Wojciech Kossakowski – poseł PiS

Przede wszystkim powinniśmy uważać. Putin jest nieobliczalny, szalony. Obłęd w oczach, który u niego występuje, pokazuje że może zrobić wszystko. Wydał sygnał dla wszystkich krajów dookoła, aby się nie wtrącały, bo pożałują. To może być równie dobrze pretekst do użycia przez niego broni atomowej. Niemniej jednak my jako Polacy możemy na chwilę obecną czuć się bezpiecznie, jesteśmy członkiem NATO. Aczkolwiek bliskość Białorusi, która niestety też włączyła się w agresję na Ukrainę, powoduje to, że wzmożone środki bezpieczeństwa w Polsce muszą być podjęte. Do dzisiejszego poranka wszyscy myśleli, że ten konflikt uda się rozwiązać na drodze dyplomatycznej. Dzisiaj widzimy, że dyplomacja i rozmowy z Putinem, jakiekolwiek zapewnienia, nie mają sensu. Polska na pewno będzie się mierzyć z falą uchodźców z Ukrainy. Już dzisiaj widzimy poprzez media, że tysiące Ukraińców podąża na zachód. Wszyscy patrzą na to z niepokojem. Trzeba pamiętać, że sankcje (nałożone na Rosję i Putina) są bardzo dobre, właściwe i tak powinniśmy postępować. Niemniej jednak należy postawić pytanie, jak zareaguje na te sankcje Putin i jak się do nich odniesie. Być może zadziałała tutaj zasada szczura, który przyciskany do ściany zaczyna mocniej gryźć. Jeżeli chodzi o nasze władze, to działają wszystkie organy państwa związane z bezpieczeństwem. Władze monitorują sytuację i dbają o to, abyśmy czuli się bezpiecznie.

Anna Wojciechowska – poseł Koalicji Obywatelskiej

To jest przerażające. Jeszcze wczoraj wieczorem liczyliśmy na to, że ten konflikt zostanie rozwiązany dyplomatycznie, a na pewno że nie będzie agresji fizycznej i bezpośrednich działań. A dzisiaj rano obudziliśmy się z taką informacją. Musimy teraz przede wszystkim skupić się na pomocy Ukrainie - my jako społeczeństwo. Przed samorządami stoi olbrzymie zadanie i również liczą na wsparcie rządu. Właśnie jestem w Sejmie i na bieżąco monitorujemy sytuację. Mam nadzieję, że rząd zda egzamin z tego bardzo trudnego, nieoczekiwanego zadania. Przede wszystkim my powinniśmy być spójni, skończyć zatargi i sprzeczki między sobą, bo to (agresja Rosji na Ukrainę – przyp. red.) jest również dla nas bezpośrednie zagrożenie.

Małgorzata Kopiczko – senator PiS

W obliczu obecnej sytuacji najważniejsze jest to, abyśmy byli zjednoczeni – z Narodem Ukraińskim, jak i u nas, wewnętrznie. Powinniśmy działać ponad podziałami, wspólnie, a w sprawie Ukrainy mówić jednym, wyraźnym głosem. Należy także zadbać o zwiększenie naszej obronności. Polskie władze cały czas pilnie monitorują sytuację, reagują na bieżąco i wyrażają pełną solidarność z Kijowem i Narodem Ukraińskim

W związku z agresją Rosji na Ukrainę i podwyższeniem stanu gotowości polskiego wojska, o wypowiedź poprosiliśmy także Agnieszkę Pasko, dyrektor Centrum Edukacji Mundurowej w Ełku. Z racji sprawowanych funkcji i spoczywających na niej obowiązków, dyrektor Pasko nie może na ten moment udzielać jakichkolwiek informacji.

Bardzo ciężkie chwile przechodzą teraz Ukraińcy mieszkający w naszym mieście i regionie. Wielu z nich bardzo mocno zapuściło korzenie w Ełku i okolicach, ale na Ukrainie mają przecież rodziny, znajomych i przyjaciół. Martwią się i przejmują ich losem, na co zwraca uwagę Oleksandr Berezovskyi, urodzony w Odessie na Ukrainie kapitan i filar ełckiego Mazura, w którym gra 6 lat. W styczniu tego roku Oleksandr otrzymał polskie obywatelstwo.

Została tam (w Odessie – przyp. red.) moja rodzina: matka, siostra, bracia. Na razie atakowane są składy wojenne i lotniska, cały czas bombardują. Słychać i widać jeżdżące karetki itd. Jest chaos, są problemy z paliwem – za mało wydają albo brakuje – duże korki, dolar podskoczył 2-3 razy. Nie wiadomo co robić, jest trochę panika. Do dzisiaj byłem spokojny, ze względu na to, że moja rodzina jest w Odessie, ale mam jeszcze dużo znajomych np. Charkowie. Rodzinę już zaprosiłem, powiedziałem, że jak będą chcieli, to niech przyjeżdżają. Jak będą mogli wyjechać, bo jest stan wojenny. Mam brata, który ma z żoną roczne dziecko, mam siostrę z mężem. Niedawno, 3-4 miesiące temu, zmarł mój ojciec. Matka siedzi w domu sama. Z całą rodziną jestem w kontakcie. Na razie będę normalnie trenował i grał, ale siedzi mi ta cała rana w głowie – obserwuję, czytam...
Obrazek w tresci



2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5