Wiejskie podstawówki do likwidacji. Pakosze i Piotrowiec bez szkół

2022-05-10 15:14:55(ost. akt: 2022-05-10 15:32:30)

Autor zdjęcia: Szkoła Podstawowa Pakosze/facebook.com

Niezrozumiała i smutna decyzja stała się prawnym faktem — tak o likwidacji placówek w Pakoszach i Piotrowcu mówi przewodnicząca Komitetu Ratowania Szkół Wiejskich w Gminie Pieniężno Edyta Wróblewska. — Liczę, że nasza strata nie pójdzie na marne — dodaje.
Na terenie gminy Pieniężno działały dotychczas cztery szkoły podstawowe — w Pieniężnie, Lechowie Pakoszach i Piotrowcu. Kilka lat temu Rada Miejska podjęła jednak uchwałę o likwidacji placówek w Pakoszach i Piotrowcu. W tym samym czasie powołany został Komitet Ratowania Szkół Wiejskich w Gminie Pieniężno, który zbierał podpisy pod petycją o nielikwidowaniu szkół i rozpoczął walkę w ich obronie.

Pod koniec marca ubiegłego roku przewodnicząca komitetu Edyta Wróblewska opowiadała w rozmowie z nami, że decyzję władz Pieniężna negatywnie zaopiniował warmińsko-mazurski kurator oświaty.

— Rada Miejska odwołała się od tej decyzji. Opinię kuratora podtrzymał jednak minister edukacji narodowej. Od tej decyzji samorząd Pieniężna odwołał się do Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sąd uchylił wyroki wszystkich instancji i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. W międzyczasie okazało się, że uchwała została przedawniona, ale Rada Miejska ponownie ją podjęła. Po tej decyzji warmińsko-mazurski kurator oświaty ponownie negatywnie zaopiniował pomysły likwidacyjne — mówiła pani Edyta.

— To rodzinna szkoła — opowiadała nam kolejna rozmówczyni. — Ja się tam uczyłam i moi rodzice również, znam tę szkołę od podszewki. Jestem bardzo poruszona tym, co chcą zrobić nasze władze. Moje dziecko potrafi wieczorem, rozmawiając z nami, prosić o to, żebyśmy nie kazali mu zmieniać szkoły. W tej chwili już nie wiemy, co mamy zrobić, żeby zapobiec tej likwidacji. Dzieci są bardzo ze sobą zżyte, nie wyśmiewają się nawzajem, pomagają sobie, a obawiam się, że w większej szkole już tak dobrze nie będzie — obawiała się kobieta.

Ale nie wszyscy mieszkańcy byli za utrzymaniem przeznaczonych do likwidacji szkół. Na początku marca 2021 ci, którzy popierali zamknięcie podstawówek, wystosowali pismo do ministra edukacji. W którym pisali, że dalsze utrzymywanie szkół o tak niskiej liczebności godzi w szeroko pojęte dobro gminy, zagraża jej funkcjonowaniu oraz blokuje możliwości rozwoju.

— Ogromne środki wydatkowane na ich prowadzenie winny trafić na inwestycje w infrastrukturę gminną (drogi, wodociągi, ochronę środowiska, bezpieczeństwo) i inne podstawowe usługi. Zdecydowanie nie podzielamy stanowiska Komitetu Ratowania Szkół Wiejskich, że nauka w nowoczesnej szkole w Pieniężnie zagraża dobru dzieci. Wręcz przeciwnie. Jest ona w stanie zapewnić im bardziej dogodne, bezpieczne warunki i wyniki nauczania. Uważamy, że protest wąskiej grupy osób skupionych wokół szkół, nie odzwierciedla powszechnego stanowiska mieszkańców w tej sprawie. Mając na względzie dobro całej gminy, prosimy o zmianę postanowienia kuratora w sprawie wyrażenia negatywnej opinii w sprawie likwidacji szkół i umożliwienie władzom gminy dokonania koniecznych zmian — pisali do ministra mieszkańcy.

Jak informował burmistrz Pieniężna Kazimierz Kiejdo pod powyższą petycją podpisało się około 900 osób.

— Decyzja podyktowana była czynnikiem demograficznym i ekonomicznym. Subwencje otrzymujemy na liczbę dzieci. Im mniej dzieci, tym mniejszą mamy subwencję, natomiast koszty utrzymania szkół są stałe, a dzieci nam ciągle ubywa — wyjaśniał w ubiegłym roku Kazimierz Kiejdo.

I podkreślał: — Mamy piękną szkołę w Pieniężnie. Jest to jeden z bardziej nowoczesnych obiektów w województwie warmińsko-mazurskim. Zapewnia ona możliwość nauki wszystkim dzieciom. Po reorganizacji wszystkich szkół miejsce znalazłoby tu 400 dzieci z całej gminy.

Klamka już zapadła


Po kilkuletniej zmaganiach obrońców wiejskich placówek edukacyjnych jest już pewne, że to ostatni rok funkcjonowania szkół w Pakoszach i Piotrowcu.

— Niestety walka o istnienie szkół wiejskich na terenie gminy Pieniężno, czyli Szkoły Podstawowej w Pakoszach i Szkoły Podstawowej w Piotrowcu dobiegła końca. Wyczerpaliśmy wszystkie możliwe prawne ścieżki obrony tych szkół. Informacja o ich likwidacji jest bardzo przykra dla mieszkańców sołectwa Pakosze-Brzostki, którego sercem jest właśnie szkoła w Pakoszach, ale i dla wszystkich mieszkańców terenów wiejskich, którzy rozumieją, czym jest szkoła we wsi, zwłaszcza gdy nie ma w niej świetlicy, tak jak u nas — przekazuje Edyta Wróblewska.

Przewodnicząca Komitetu Ratowania Szkół Wiejskich w Gminie Pieniężno zaznacza: — Jest to decyzja niezrozumiała i smutna, ale stała się prawnym faktem. Chciałabym podziękować wszystkim, którzy przez 4 lata czynnie działali w obronie szkół.

— Co będzie dalej? Czy będziemy mieli świetlicę? — zastanawia się Edyta Wróblewska.

I mówi: — To pytanie chciałabym skierować do burmistrza Pieniężna Kazimierza Kiejdo. Chciałabym, by publicznie powiedział, co będzie z budynkiem szkoły w Pakoszach i czy mieszkańcy sołectwa Pakosze-Brzostki będą mieli swoją wymarzoną i pierwszą od 20 lat świetlicę.

— Społeczności Szkoły Podstawowej w Lechowie, która jest ostatnim przyczółkiem edukacji i oświaty na wsi w gminie Pienięzno, życzę powodzenia. Obyście do końca mogli kształcić pokolenia uczniów na terenach wiejskich — ich charaktery i umysły. Trwajcie jak najdłużej. Z niecierpliwością czekam na inwestycje w gminie Pieniężno zapowiadane przez pana burmistrza i władze samorządowe z pieniędzy zaoszczędzonych po likwidacji szkół w Pakoszach i Piotrowcu. Liczę, że nasza strata nie pójdzie na marne — kończy Edyta Wróblewska.

Z pytaniem o plany związane z budynkiem szkoły w Pakoszach zwróciliśmy się do pana burmistrza. Czekamy na odpowiedź. Do tematu będziemy wracać.



2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5