Zatoka liderem po trzeciej kolejce

2015-08-18 08:00:00 (ost. akt: 2015-08-17 22:26:37)

Autor zdjęcia: Adam Jakubiak

Zespół trenera Pawła Karpowicza wygrywając z Polonia w Pasłęku 2:1 został nowym liderem. Jednak tyle samo punktów co Zatoka ma jeszcze pięć drużyn.
Start-Zatoka
Pracowite osiem dni mieli piłkarze Zatoki. W ubiegłą sobotę pokonali na własnym boisku Warmiaka Łuktę, w środę przegrali w Kozłowie ze Startem, a w niedzielę wygrali w meczu wyjazdowym z Polonią.

Mecz w drugiej kolejce IV ligi nie układał się po myśli braniewskiego szkoleniowca. W Kozłowie jest najgorsze boisko w IV lidze i jest tam trudno o składne akcje. Gospodarze grający tam od lat lepiej się przystosowali nie tylko do takiego klepiska, ale i upału, szczególnie w pierwszej połowie, kiedy to w 40 minucie zdobyli pierwszego gola nie bez winy i pecha defensywy Zatoki. Po dośrodkowaniu z prawej strony piłka trafiła w interweniującego Macieja Bobka, a napastnik Startu z bliska nie miał kłopotu, aby posłać piłkę do siatki Tomasza Ptaka.

Po zmianie stron, kilka minut po rozpoczęciu gospodarze prowadzili już 2:0. W 56 min Paweł Niewiadomski za faul zobaczył czerwoną kartkę ( słusznie) i goście grają od tego czasu w 10 i o dziwo coraz lepiej. W 81 min. Patryk Szczypiński trafia w samo okienko bramki Startu i zdobywa kontaktowego gola. W 86 min. obrońca gospodarzy ewidentnie zagrywa piłkę ręką we własnym polu karnym, ale sędziemu zabrakło odwagi, aby podyktować na kilka minut przed końcowym gwizdkiem rzut karny. Z przebiegu gry Zatoka zasłużyła na co najmniej jeden punkt.

Polonia-Zatoka
Niedzielny mecz z Polonią w Pasłęku w trzeciej kolejce przebiegał w pierwszych 45 minutach pod dyktando Zatoki. W upale braniewianie zdecydowanie przeważali i mieli kilka doskonałych okazji, aby już w pierwszej połowie rozstrzygnąć losy meczu. W 23 min. Cezary Ciepliński dokładnie podał do Przemysława Matelskiego, a pomocnik gości mając przed sobą tylko bramkarza Polonii skutecznym lobem posłał piłkę do siatki. Dobre okazje mieli jeszcze Jakimczuk, Śniegocki i Komorowski. Po zmianie stron do ataku ruszyła Polonia. W bramce Zatoki na posterunku był zawsze Tomasz Ptak. W 55 min. Tomasz Szpakowski za zagranie ręką piłki ( zmierzała już do bramki) ujrzał czerwoną kartkę i Zatoka grała od tej pory w 10. Rzut karny na bramkę zamienił Kończewski i był remis. Zatoka zdobyła bramkę na wagę 3 punktów w 65 minucie.


Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: Podziel się informacją:

">kliknij
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Igor Hrywna

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5