Trzeci debiut Adama na Podlasiu

2022-05-27 13:00:00(ost. akt: 2022-05-27 09:31:05)
Załoga Grzegorz Grzyb/Adam Binięda na trasie Rajdu Podlaskiego

Załoga Grzegorz Grzyb/Adam Binięda na trasie Rajdu Podlaskiego

Autor zdjęcia: Gradzki-PhotoSport

SPORTY MOTOROWE\\\ Podczas Rajdu Podlaskiego, który był drugą rundą Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, na ciężkich szutrowych odcinkach specjalnych bardzo dobrze spisała się załoga Grzegorz Grzyb/Adam Binięda, zajmując szóste miejsce.
Rajd Podlaski, wracający do kalendarza mistrzostw Polski po 55 latach, otworzył szutrową część sezonu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski (jednocześnie był też rundą mistrzostw Litwy). Kolejne szutrowe imprezy to Rajd Polski - będący rundą mistrzostw Europy, oraz rozgrywany na Litwie Rajd Zemaitija. Baza rajdu została zlokalizowana w Białymstoku, a organizatorzy dla 89 załóg przygotowali dziewięć odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 100 km.
Na dobry wynik liczyła załoga Grzegorz Grzyb/Adam Binięda. Grzyb to przecież m.in. dwukrotny mistrz Polski, a Binięda to doświadczony pilot z Bartoszyc, który w tym sezonie „łapie dwie stroki za ogon”, bowiem bierze także udział w Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych. Rajd Podlaski był jednak pierwszym wspólnym startem tego duetu, więc nie do końca było wiadomo, jakie będą efekty tej współpracy.

- Podlasie i Rajd Podlaski zawsze będą mi się kojarzyły z debiutami - przyznał Adam Binięda. - Bo to tam właśnie 12 lat temu wystartowałem w swoim pierwszym rajdzie okręgowym, jeszcze w roli kierowcy, to na Podlasiu także, z tym że 7 lat temu, już jako pilot zdobyłem swój pierwszy tytuł mistrza Pucharu Szuter Cup w klasyfikacji generalnej, a podczas ostatniego weekendu zadebiutowałem tam w aucie klasy R5. I mogę powiedzieć, że była to piękna rajdowa przygoda, bo możliwości tego samochodu są niesamowite. Jazda nim daje olbrzymią frajdę, zwłaszcza jak kolejne odcinki specjalne zalicza się, siedząc obok takiego kierowcy jak Grzesiek - stwierdził bartoszycki pilot, dodając, że sam rajd był jednak dość trudnym wyzwaniem. - Niestety, widowisko trochę ucierpiało przez pogodę i fatalny stan nawierzchni odcinków, zwłaszcza na drugich przejazdach - ocenił Adam Binięda. - Oesy były co prawda piękne i dosyć szybkie, ale miękki szuter w wielu miejscach powodował, że przy padającym deszczu i po przejeździe kilkudziesięciu załóg pojawiała się tak wielka koleina, że nawet na rajdach terenowych niekiedy trudno podobną spotkać. Z tych powodów nie do końca na każdym oesie potrafiliśmy odnaleźć swoje tempo, najważniejsze jednak, że współpraca z Grześkiem układała się dobrze, dzięki czemu w tych ciężkich warunkach potrafiliśmy dowieźć auto do mety bez żadnej ryski i przygód. A szóste miejsce w klasyfikacji generalnej, gdy rywalizowało aż 14 aut grupy R5, jest dla nas powodem do zadowolenia - przyznał pilot z Bartoszyc.

WYNIKI
* Rajd Podlaski: 1. Tom KRISTENSSON/Andreas JOHANSSON (Hyundai i20 R5) - 57.33,1; 2. Kacper WRÓBLEWSKI/Jakub WRÓBEL (Skoda Fabia Rally2 Evo) +50,6; 3. Gregor JEETS/Timo TANIEL (Skoda Fabia Rally2 Evo) +1.25,1; 4. Krzysztof BUBIK/Adrian SADOWSKI (Skoda Fabia R5) +1.53,6 (...) 6. Grzegorz GRZYB/Adam BINIĘDA (Skoda Fabia Rally2 Evo) +1.59,9 (...) 8. Radosław TYPA/Łukasz SITEK (Volkswagen Polo GTI R5) +2.55,2 (...) 11. Gracjan PREDKO/Sebastian SADOWSKI (Peugeot 208 Rally4) +11.12,0


2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5