Pan Jan szuka ludzi o gołębich sercach

2021-06-11 15:00:00 (ost. akt: 2021-06-11 15:45:04)
Pan Jan szuka miejsca na swój gołębnik

Pan Jan szuka miejsca na swój gołębnik

Autor zdjęcia: Dariusz Dopierała

Pisaliśmy o gołębiarzu z Bartoszyc, który musi zlikwidować stojący 40 lat gołębnik. Wspólnota zgodziła się odroczyć termin do czasu zakończenia okresu lęgowego. Urząd Miasta w Bartoszycach w tej sprawie nie odpowiedział. Pan Jan szuka ludzi o gołębich sercach.
Pan Jan jest zaskoczony odzewem, z jakim spotkała się jego historia. Artykuł obiegł świat, pytali o niego znajomi, którzy przyjechali z Anglii. Na naszym profilu w portalu społecznościowym było wiele komentarzy i wyrazów poparcia.

Po publikacji artykułu gołębiarz rozmawiał z członkiem zarządu wspólnoty mieszkaniowej oraz napisał do Urzędu Miasta prośbę o przesunięcie terminu likwidacji. Powodem jest trwający okres lęgowy, który zazwyczaj przypada między kwietniem, a sierpniem.

W imieniu wspólnoty zgodę na odroczenie terminu wyraził członek jej zarządu. Z kolei Urząd Miasta nie odniósł się do prośby o odsunięcie terminu i podtrzymał stanowisko o nakazie likwidacji gołębnika.

Pan Jan zwrócił się do Urzędu Miasta z ponowną prośbą o przesunięcie terminu likwidacji gołębnika. W piśmie pyta, czy burmistrz Bartoszyc Piotr Petrykowski wie, co to znaczy, że są pisklęta? Czy choć ktoś z pracowników miał chęć przyjść i porozmawiać z nim na ten temat? Zlikwidować jest najprościej. Pan Jan kończy list słowami: "Myślę, że wszyscy mają gołębie serce, tak jak ja."

— Widzę po sobie, że coś się ze mną dzieje. Kiedy dzisiaj przyszło pismo, to trzęsą mi się ręce. Pan Burmistrz Piotr Petrykowski nie chciał nawet ze mną rozmawiać. Czuję się przez niego zlekceważony. Oczekiwałem, że ktoś ze mną zechce rozmawiać. Może wskaże mi inne miejsce na postawienie gołębnika. A dostałem tylko pismo. Nie rozumiem.. Na blokach wywieszane są budki lęgowe dla ptaków, a ja mam likwidować gołębnik...

bartoszyckie gołębie wysokolotne
Fot. Dariusz Dopierała
bartoszyckie gołębie wysokolotne

Na zakończenie spotkania pan Jan zadał pytanie:
— A może ktoś z Czytelników znajdzie miejsce, gdzie mógłbym postawić swój gołębnik? Tak, bym miał je pod okiem. Najlepiej koło ulic Korczaka, Poniatowskiego i Słowackiego. Może na ten rok, czy półtora, bo ile mi jeszcze zostało?

dar

Od autora:
Wśród komentarzy w portalu społecznościowym wiele zawierało wyrazy poparcia. Zwracaliście uwagę na to, że bartoszyckie rasy gołębi (bartoszycka wysokolotna oraz bartoszycka tarasowa wysokolotna) jest doskonałą promocją. Dlatego pytamy:
Czy warto promować mieszkańców oraz inicjatywy, dzięki którym budowana będzie marka miasta Bartoszyce?

Czy warto promować mieszkańców oraz inicjatywy, dzięki którym budowana będzie marka miasta Bartoszyce?
pokaż wyniki »

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Janek #3068534 12 cze 2021 12:43

    Rozumiem prawo, przepisy, zarządzenia, ale jest coś ponad tym. Brakuje zrozumienia, znajomości tematu, życzliwości, przecież dla p. Jana to dramat, który może się różnie skończyć, a dla innych " porcja pożywki na lepszy dzień " wydusić, zniszczyć, zabronić, a co ??? żałosne i smutne, że człowiek nie potrafi zrozumieć drugiego, pomóc, obdarzyć życzliwością. Miłego dnia. A gdzie w tej sprawie bartoszyccy miłośnicy zwierząt, zieloni itd.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5