Miał 19 lat. Zginął w Olsztynie na Kaliningradzkiej. Zabili go milicjanci?

2023-10-19 10:15:19(ost. akt: 2023-10-19 11:24:31)
Pogrzeb Marcina Antonowicza

Pogrzeb Marcina Antonowicza

Autor zdjęcia: www.tomek.strony.ug.edu.pl

Kiedy umierał miał niespełna 20 lat. Jego pogrzeb przerodził się w wielką, patriotyczną manifestację. Olsztyn nie zapomniał o Marcinie Antonowiczu. Od lat staraniem stowarzyszenia Pro Patria przyznawane jest co roku młodym, uzdolnionym licealistom z Warmii i Mazur stypendium im. Marcina Antonowicza.
Milicjanci zatrzymali go wieczorem 19 października 1985 roku w Olsztynie na ówczesnej ulicy Kaliningradzkiej (obecnie Dworcowa), w pierwszą rocznicę śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Pokazał im legitymację Uniwersytetu Gdańskiego, na którym zaczął studia po zdaniu matury w olsztyńskim IV LO. Gdańsk był wtedy symbolem oporu wobec komunistów, więc milicjanci (zomowcy) od razu zabrali go do milicyjnej "budy" (tak wtedy nazywano milicyjne ciężarówki).


Według nich Marcin Antonowicz (1966-1985) w pewnym momencie wyskoczył z jadącego auta. Nieprzytomny trafił do szpitala. W szpitalu na dyżurze zmasakrowanego Marcina Antonowicza przyjęła jego mama — dr Krystyna Antonowicz. Nie poznała syna, tak był skatowany. To ona zawiadomiła milicję o pobiciu. 
Marcin zmarł 2 listopada nie odzyskawszy przytomności, 19 dni przed swoimi urodzinami.

Na pogrzeb, który odbył się 6 listopada, przybyły tłumy. To była największa w Olsztynie demonstracja przeciwko komunistom i bezprawiu. Wzięło w niej udział około 30 tysięcy ludzi.

W wersję komunistów o tym, że Marcin Antonowicz (absolwent IV LO w Olsztynie) sam wyskoczył z samochodu nie wierzyli chyba nawet oni sami. W Olsztynie powszechne było przekonanie, że milicjanci go pobili, a potem wyrzucili z samochodu.

Prokuratura była jednak odmiennego zdania. — W toku oficjalnego śledztwa ustalono, że ww. samodzielnie wyskoczył z rozpędzonego samochodu, w wyniku czego doznał poważnych obrażeń, na skutek których zmarł. 20.02.1986 pełnomocnicy rodziców zmarłego wnieśli do Prokuratury Wojewódzkiej w Olsztynie zażalenie na powyższe postanowienie zaskarżając je w całości. Postanowieniem z 18.03.1986 Prokuratura Wojewódzka w Olsztynie zażalenia nie uwzględniła i zaskarżone postanowienie utrzymała w mocy — czytamy na stronie IPN poświęconej sprawie smierci Marcina Antonowicza.

Wyjaśnienia okoliczności śmierci Marcina Antonowicza głośno domagał rektor Uniwersytetu Gdańskiego, profesor Karol Taylor. W listopadzie władze zwolniły go z funkcji rektora UG.

Po 1989 roku podejmowano kilkakrotne próby ustalenia faktycznego przebiegu wydarzeń. Nie przyniosły one jednak żadnych rezultatów.


Od 2004 roku Stowarzyszenie Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Warmińsko-Mazurskiego „Pro Patria” przyznaje stypendia imienia Marcina Antonowicza. Od kilkunastu lat corocznie odbywa się koncert połączony z licytacją. Zebrane fundusze trafiają potem do uzdolnionej młodzieży. W tym roku zebrano na nim 15 600 złotych. Dodatkowe kwoty darczyńcy przekazali w formie wpłat.

W grudniu 2004 roku imię Marcina Antonowicza nadano jednej z olsztyńskich ulic. Upamiętnia go również tablica w kościele p.w. Najświętszego Serca Jezusowego w Olsztynie. Prezydent Lech Kaczyński przekazał jego rodzicom nadany mu pośmiertnie Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.

Igor Hrywna