Kiedy sowiecki żołnierz zniknie z Olsztyna?

2023-09-17 20:00:00(ost. akt: 2023-09-15 15:48:28)

Autor zdjęcia: Stanisław Kryściński

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że wojewoda ma rację w sporze z prezydentem Olsztyna i nakaz usunięcia Pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej jest prawomocny. Prezydent Piotr Grzymowicz już zapowiada apelacje do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w środę zajął się skargą prezydenta Olsztyna na nakaz usunięcia pomnika, który został wydany przez wojewodę warmińsko-mazurskiego. — Czekamy jeszcze na pisemne uzasadnienie wyroku. Zgodnie z orzeczeniem WSA pomnik podlega ustawie o dekomunizacji — przekazał dziennikarzom Krzysztof Guzek, rzecznik prasowy wojewody.

O tym, co dalej stanie się z pomnikiem powszechnie nazywanym przez mieszkańców Olsztyna „szubienicami”, na specjalnie zwołanym briefingu prasowym mówił wczoraj wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki. — Pomnik zostanie przeniesiony do muzeum komunizmu. Oczywiście z działaniem wstrzymujemy się do uzyskania uzasadnienia — powiedział.

Do wyroku WSA odniósł się także prezydent Olsztyna. Piotr Grzymowicz w krótkim komunikacie przekazanym redakcjom poinformował, że nadal będzie zabiegał o pozostawienie pomnika na jego obecnym miejscu. Miasto po otrzymaniu pisemnego wyroku sądu wraz z uzasadnieniem ma 7 dni na wniesienie skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

— Na pewno skorzystamy z przysługującego nam prawa. Jednocześnie warto podkreślić, że do czasu rozstrzygnięcia tej skargi przez NSA obowiązuje postanowienie WSA z lipca tego roku o wstrzymaniu wykonania decyzji Wojewody Warmińsko-Mazurskiego oraz Ministra Kultury ws. nałożenia obowiązku usunięcia pomnika — zaznaczył prezydent Olsztyna.

Przypomnijmy. Monument do sierpnia 2022 roku był wpisany do rejestru zabytków, co chroniło go przed zastosowaniem ustawy o dekomunizacji, która nakazuje usunięcie z przestrzeni publicznej pomników, upamiętnień czy tablic gloryfikujących przez swoją symbolikę lub wymowę ustrój totalitarny lub zakłamujących historię. Z tego rejestru został usunięty.

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Gliński podczas ostatniej wizyty w Olsztynie zapewnił, że pomnik nie musi być zniszczony, a może trafić do jednego z dwóch działających w Polsce muzeów pamiątek po PRL. Przypomniał też, że decyzja o unieważnieniu jego wpisu do rejestru zabytków wynikała z „ważnych interesów kraju”.

W obronie pomnika już wcześniej stanął za to prezydent Piotr Grzymowicz, który nakazał między innymi skucie z niego sierpa o młota, co jego zdaniem wystarcza, aby wyłączyć go z działania ustawy dekomunizacyjnej. Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki na początku roku wydał nakaz usunięcia pomnika z przestrzeni publicznej i opatrzył go rygorem natychmiastowego wykonania.
Prezydent Piotr Grzymowicz pomnika nie usunął, a zamiast tego złożył skargę do WSA. Jednocześnie zawnioskował o zdjęcie rygoru natychmiastowego wykonania nakazu usunięcia pomnika. Rygor został zdjęty mimo protestu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Władze Olsztyna chcą zrealizować wokół monumentu „Projekt dla pokoju” prof. Roberta Traby. Zdaniem Piotra Grzymowicza pomnik jest wielkim dziełem artystycznym Xawerego Dunikowskiego, który może służyć przyszłym pokoleniom jako „żywa lekcja historii pod chmurką”.

Wyrzeźbił tylko głowę

O likwidację pomnika wielokrotnie apelował Instytut Pamięci Narodowej, którego przedstawiciele wielokrotnie przypominali, że Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej w Olsztynie nie upamiętnia prawdziwego wydarzenia, lecz jest komunistycznym obiektem propagandy, który fałszuje historię.

Naczelnik olsztyńskiej delegatury IPN Karol Sacewicz, powołując się na badania historyków, podkreślał, że według nich Xawery Dunikowski był autorem jedynie głowy sowieckiego żołnierza na pomniku. Reszta była wykonana przez uczniów artysty, a sam pomnik powstał z inspiracji ówczesnego komunistycznego wojewody olsztyńskiego, Mieczysława Moczara, który w marcu 1968 r. kierował pacyfikacją demonstracji studenckich i był inicjatorem antysemickiej propagandy.
Usunięcia pomnika od przeszło dwóch dekad domagają się środowiska patriotyczne z Olsztyna. Wydawało się to realne tuż po napaści Rosji na Ukrainę. Pod monumentem odbywały się manifestacje przeciw imperialnej polityce Rosji i zbrodniom wojennym dokonywanym przez armię Putina w Ukrainie. Jednak prezydent Olsztyna, który początkowo zgadzał się na likwidację pomnika, zmienił zdanie.

W przypadku uprawomocnia się wyroku WSA lub jego potwierdzenia po apelacji przez NSA wojewodą będzie mógł nakazać usunięcie pomnika na koszt samorządu.

Satysfakcji z decyzji WSA nie ukrywa Jerzy Szmit, prezes Fundacji im. Piotra Poleskiego, który od blisko trzech dziesięcioleci jest inicjatorem działań zmierzających do usunięcia pomnika. Według niego „to szczęśliwy dzień dla wszystkich środowisk patriotycznych, które od lat domagały i domagają się, aby ta ponura sowiecka pamiątka zniknęła z centrum Olsztyna”.

— Miejmy nadzieję, że już na przestrzeni kilku tygodni to się odbędzie. Wielkie podziękowania dla wojewody warmińsko-mazurskiego Artura Chojeckiego oraz ministra kultury Piotra Glińskiego za to, że proces zmierzający do usunięcia „szubienic” został konsekwentnie przeprowadzony — mówi Jerzy Szmit. — Jak pokazują badania, usunięcie Pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej ma ogromne poparcie wśród olsztynian, dlatego myślę, że ta informacja ucieszy tysiące ludzi nie tylko w Olsztynie, ale też w całym regionie — dodaje.

Stanisław Kryściński