Filip Chajzer pomaga chłopcu spod Gołdapi

2023-09-02 15:15:00(ost. akt: 2023-09-02 15:20:01)

Autor zdjęcia: Fb/Filip Chajzer

14-letni Maciej z gminy Banie Mazurskie w ubiegłym roku się dowiedział, że ma glejaka. Mimo leczenia i walki o zdrowie chłopca nowotwór nie daje za wygraną. W pomoc chłopcu zaangażował się m.in. znany prezenter telewizyjny Filip Chajzer.
W sierpniu ubiegłego roku Maciej Perżyło dowiedział się, że ma glejaka. — Diagnoza odjęła nam oddech i władzę w nogach, ale szybkie reakcje lekarzy dały dużo nadziei. W październiku coraz słabszy Maciek dalej walczy. 30 naświetleń – w tylu sesjach radioterapii bierze udział. Mimo tylu starań guz dalej nie daje za wygraną. Maćkowi przychodzi zmierzyć się wówczas z wodogłowiem. Lekarze wstawiają zastawkę odprowadzającą nadmiar płynu z głowy do otrzewnej. W listopadzie jesteśmy wreszcie w domu — relacjonuje Natalia, mama chłopca.

Ale mimo chemio- i radioterapii Maciek czuł się coraz gorzej fizycznie. Doskwierał mu także brak rówieśników. 31 grudnia w trybie pilnym trafił do olsztyńskiego szpitala. Za pogarszające się samopoczucie Maćka odpowiedzialna była zastawka, która nie odciągała odpowiednio płynu. Lekarze udrożnili ją i wszystko znów zdawało się iść ku dobremu…

W styczniu tomografia i kolejny cios. Guz urósł. Maciek trafia do domowego hospicjum. Jak mówią jego rodzice, z wesołego, bardzo ciekawego nastolatka, którego wszędzie było pełno, w czasie niespełna roku syn stał się „małym dorosłym”.

Z dnia na dzień chłopiec został wyrwany ze swojego środowiska; choroba zabrała mu nie tylko zdrowie, siłę i sprawność fizyczną niezmiernie ważną dla nastolatka, ale też szkołę i rówieśników.

— Od dłuższego czasu nie widziałam iskierki w jego oczach. Tej, którą widywałam bardzo często, gdy się do czegoś zapalał, gdy coś opowiadał. Dzisiaj patrzą na mnie oczy poturbowanego życiem nastolatka. Chciałabym wlać w jego serce trochę radości. Chciałabym, żeby, jak każdy nastolatek, doświadczał nowych rzeczy, smakował życia, zdobywał kolejne umiejętności, żeby budował relacje z rówieśnikami. Jest to możliwe w ośrodku rehabilitacyjnym dla dzieci — pisze mama chłopca. — Niestety, aktualnie nie stać mnie na długoterminowy pobyt syna w ośrodku. Maciek potrzebuje pobytu stacjonarnego, podczas którego fizjoterapeuci, rehabilitanci i masażyści odpowiednio się nim zajmą. Koszt takiego pobytu to 9000 zł za dwa tygodnie! Do tego dochodzą koszty codziennej pielęgnacji syna, dojazdów do specjalistów i naszych dojazdów do ośrodka.

W tym celu ruszyła zbiórka pieniędzy w serwisie siepomaga.pl. W pomoc rodzinie zaangażowali się też liczni wolontariusze. I ku zaskoczeniu zapewne wielu osób z pomocą przyszedł Filip Chajzer. Ten znany prezenter jest właścicielem domu w Przytułach, wsi położonej między Giżyckiem a Węgorzewem. Jest to dom, w którym nie mieszka na co dzień, więc można go sobie wynająć.

— Korzystając z okazji, że jest Pan na Mazurach, blisko Bań Mazurskich postanowiłam napisać. Uczeń szkoły w Baniach Mazurskich – Maciek Perżyło – walczy z glejakiem. To 14-letni chłopiec, który potrzebuje wsparcia i rozgłosu, by zebrać pieniądze. Chłopiec mieszka w miejscowości Wróbel w gminie Banie Mazurskie. Znalazłby Pan chwilkę, by móc się z nim spotkać, zamienić dwa słowa bądź dodać otuchy? — napisała kilka dni temu do Filipa Chajzera Pani Kasia.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Zadeklarował, że spotka się z chłopcem. I tak się stało. W ubiegłą środę Filip Chajzer odwiedził Maćka.

— Życie jest tak cholernie niesprawiedliwe i pokręcone… W tym wszystkim nie wierzę w przypadki / nie chcę wierzyć. Może to wszystko ma jakiś sens… Może los sprawił, że trafiłem na Mazury po to, żeby poznać dziś Maćka. Żeby nasze drogi się przecięły — komentuje w mediach społecznościowych Filip Chajzer. — Właśnie robiłem podsumowanie sezonu, kiedy go przeczytałem. Zysk/strata, papierowe cyfry… i myślę, jaki to ma sens, kiedy ja mam z czego żyć, a bohaterska mama chłopca walczy o każdą złotówkę, która sprawi, że jej syn będzie cierpiał trochę mniej. To był impuls. Pomyślałem o moim synku i łzy same wyleciały z oczu.

Oprócz spotkania znany prezenter zadeklarował, że przekaże pieniądze zarobione w tym sezonie na wynajmowanym mazurskim domu 14-latkowi. Zarówno ta decyzja, jak i nagłośnienie historii chłopca sprawiło, że funduszy na rzecz pomocy chłopcu zaczęło lawinowo przybywać. W niedzielę (27.08.2023) na koncie zbiórki było już ponad 145 tys. zł. To znacznie więcej, niż zakładali początkowo organizatorzy.

— Decyzja o przelaniu dotychczasowego dochodu z wynajmu mazurskiej nieruchomości dla Maćka uruchomiła lawinę Waszego dobra. Pasek zapełnił się w jeden wieczór, ale ciągle mówimy o leczeniu paliatywnym… Długo zbierałem się po tym spotkaniu, ale wiem, że zrobiłem wszystko, co mogłem. Papiery z wynikami badań trafią do USA. Skontaktowałem mamę Maćka z fundacją „Zobacz mnie”. Razem uratowaliśmy Wiktora ze Szczecina. Polska służba zdrowia też wydała na niego wyrok – Leczenie paliatywne. W St.Louis uratowano mu życie… Oby z Maćkiem było tak samo — pisze z nadzieją Filip Chajzer.

W sobotę w Baniach Mazurskich odbył się piknik charytatywny połączony z meczem na rzecz Maćka. W akcję zaangażowało się wielu mieszkańców i wolontariuszy. Ci nie składają broni, bo wiedzą, że jeśli Maciek zakwalifikuje się do dalszego leczenia, potrzebna będzie znacznie większa kwota pieniędzy.

siepomaga.pl, tom