Olsztyn: Festiwal Kopernikański na pożegnanie z Kongresem na UWM

2023-06-25 10:16:57(ost. akt: 2023-06-25 11:13:17)

Autor zdjęcia: uwm.edu.pl

Olsztyńska część Światowego Kongresu Kopernikańskiego to cztery dni wypełnione obradami kopernikologów i... kopernikofilów. Ostatnie przedpołudnie Światowego Kongresu Kopernikańskiego na UWM w Olsztynie poświęcone zostało różnym obliczom Kopernika.
Zagadki i mity związane z astronomem

Prof. Mirosław Bochenek z UMK w Toruniu, autor książki pt. "Mikołaj Kopernik czy Thomas Gresham?", rozprawił się z kilkoma mitami i błędnie powtarzanymi informacjami dotyczącymi dokonań Kopernika w zakresie ekonomii. Nawet w fachowej literaturze pojawiają się nieprawidłowe daty powstania traktatów oraz nieścisłości dotyczące ich tytułów.

Profesor Bochenek mówił, że posługiwanie się nazwą "prawo Kopernika" w kontekście jego ustaleń o wypieraniu pieniądza lepszego przez pieniądz gorszy, jest "krzywdzące". Zakwestionował pojawiające się w literaturze informacje o tym, że Gresham przedstawiał twierdzenia na temat występowania w obiegu równocześnie dwóch monet (lepszych i gorszych).

– Gresham napisał wyraźnie, że wartościowe monety złote w wyniku obniżenia zawartości kruszcu odpłynęły za granicę - tłumaczył. I pytał retorycznie: – Proszę mi powiedzieć, gdzie tam jest myśl, że w obiegu funkcjonują równocześnie monety gorsze i lepsze, i te grosze wypierają lepsze?

Zdaniem profesora problemem jest fakt, że autorzy, którzy przedstawiają te twierdzenia, nie korzystają ze źródeł, a jedynie powtarzają obiegowe stwierdzenia. – Mam nadzieję, że Kongres pomoże mi w "prostowaniu" historii – zaznaczył naukowiec z UMK.

O dogmatach i błędnie powtarzanych teoriach mówił w swoim wystąpieniu także dr Piotr Łopuszański. Wśród tez, które nie zostały wystarczająco dobrze udowodnione, wskazał m.in. tę dotyczącą miejsca chrztu. Zdaniem badacza nie jest to takie oczywiste, ponieważ w kościele św. Jana, który jest wskazywany w tym kontekście, do roku urodzenia Mikołaja Kopernika trwał remont. Być może zatem nie było warunków, by to tam odbyła się uroczystość związana z tym sakramentem. Podobnie niewystarczająco dobrze uzasadnione jest przekonanie o tym, że Kopernik nie przyjął święceń kapłańskich i nie był księdzem.

Odkrywanie Kopernika

Prof. Janusz Małłek odniósł się do postawionego przez moderatora dyskusji pytania o to, czy nadal należy zajmować się jeszcze Mikołajem Kopernikiem. Jak mówił, obserwowany wysyp książek o astronomie, zarówno tych beletrystycznych, popularnonaukowych, jak i monografii pisanych przez akademików, nie powinien nikogo zniechęcać do podejmowania kolejnych badań, ponieważ - jak mówił kopernikolog z Torunia – każdy drobiazg dotyczący życia i działalności Kopernika jest ważny.

W sobotnie przedpołudnie swoimi przemyśleniami dzielił się z uczestnikami Kongresu także jego pomysłodawca: prof. Krzysztof Mikulski. Urodzony w Lidzbarku Warmińskim badacz, członek Rady Uczelni Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i pracownik Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Odnosząc się do zarzutów częstego powielania błędów przez badaczy, prof. Mikulski, przypominał, że niektórzy z nich nie dysponowali źródłami, które pozwoliłyby im na zweryfikowanie pewnych tez. Stwierdzenie to warte jest uwagi między innymi dlatego, że to właśnie naukowiec z UMK ma na swoim koncie kilka istotnych poprawek do biografii patrona Kongresu (to on zaprzeczył m.in. temu, że Kopernik był najmłodszym dzieckiem w swojej rodzinie oraz zweryfikował adres budynku, w którym narodził się przyszły astronom).

– Mamy przed sobą jeszcze trochę "zabaw" ze źródłami – przewidywał prof. Mikulski.

Olsztyński kopernikolog, dr Jerzy Sikorski, stanął w obronie tworzenia hipotez i domniemywań. – Są one uprawnione, jeśli składają się na nie różne przesłanki – mówił.

Dr Sikorski za jedną z takich hipotez uznaje potencjalną obecność Anny Schilling trwającej u boku Kopernika po tym, jak zaniemógł w wyniku wylewu krwi do mózgu, po którym paraliż objął prawą część jego ciała.

Inne spojrzenie na Mikołaja Kopernika zaproponował dr Wojciech Szalkiewicz, który – m.in. z racji wykonywanej przez siebie pracy szefa Biura Promocji w starostwie powiatu olsztyńskiego – najbardziej interesuje się marketingowym potencjałem astronoma i możliwości wykorzystania tego potencjału do promocji Warmii.

Dr Jacek Szubiakowski, wykładowca Wydziału Matematyki i Informatyki UWM oraz wieloletni dyrektor Olsztyńskiego Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego, mówił z kolei o trudnościach, na jakie napotkał w związku ze swoimi badaniami dotyczącymi tablicy astronomicznej Mikołaja Kopernika, która zachowała się na olsztyńskim zamku. Dr Szubiakowski przyznał, że recenzenci prac naukowych nie zawsze przyjmują tezę dotyczącą autorstwa Kopernika w kontekście wspomnianego narzędzia astronomicznego.

Podsumowując dyskusję, jej moderator, prof. Kokowski, autor licznych monografii poświęconych Kopernikowi, zauważył, że wielki astronom jest nadal bardzo interesujący dla badaczy. Znajdowanie źródeł, pogłębianie interpretacji, modyfikacja i formułowanie różnych hipotez, przypuszczeń i domniemywań – o ile nie jest oderwane od historycznych realiów - mogą wnieść wiele ciekawego w dotychczasowe ustalenia i bardzo je wzbogacić.

Porządny mieszczanin na Warmii

Prof. Stanisław Achremczyk, znawca historii Warmii i Mazur, podzielił się swoją wiedzą dotyczącą regionu w czasach Kopernika.

– Naszemu kanonikowi przyszło żyć w czasach ogromnych przemian cywilizacyjnych. W drodze z Europy Zachodniej docierały one do maleńkiej Warmii, Fromborka i Lidzbarka – mówił prof. Achremczyk, wskazując m.in. ustalenia wynikające z odkryć geograficznych, które dokonały się za życia Kopernika, ale i wynalazek druku. – Porządek średniowiecznego świata burzył humanizm i reformacja. Powstał nowy system pojęć niosący zmiany w ideologii, mentalności i obyczajowości. Zachodziły też zmiany na politycznej mapie Europy - wyliczał historyk.

Profesor przedstawił Kopernika i jego czasy z różnych perspektyw. O astronomie mówił m.in., że był porządnym mieszczaninem, nauczonym systematycznej pracy, co znalazło swój wyraz w tym, jak zarządzał dobrami kapituły.

Z Olsztyna do Torunia

Zamykając olsztyńską część Światowego Kongresu Kopernikańskiego, jej gospodarz, rektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, dziękował współorganizatorom, czyli rektorom Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, a także osobom odpowiedzialnym za przygotowanie wydarzenia w Olsztynie. Przypomniał, że na czele komitetu organizacyjnego stoi prof. Andrzej Korytko, dyrektor Instytutu Historii UWM.

– Przez cztery dni kroczyliśmy z Kopernikiem w wymiarze intelektualnym i myślę, że także w wymiarze duchowym – podsumowywał prof. Jerzy Przyborowski, rektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, zaznaczając przy okazji, że Kopernik był wielką postacią w historii Warmii.

- Jestem niezwykle dumny, że mogliśmy zgromadzić wszystkich państwa, uczestników olsztyńskiej części kroczącego Kongresu Kopernikańskiego, tutaj, na naszym Uniwersytecie, ale jestem też niezwykle dumny z tego, że mogliście obradować na zamku w Lidzbarku Warmińskim i we Fromborku, o którym Kopernik mówił, że to skrawek ziemi na końcu świata, ale dla niego niezwykle ważny - podkreślił prof. Przyborowski.

Rektor UWM zaznaczył też, że należy podjąć starania, żeby Kopernika nadal odkrywać i sprawić, by zainteresowanie nim było żywe nie tylko podczas wydarzeń, które go upamiętniają z okazji rocznic. Pozytywnie zareagował także na apel prof. Achremczyka, który postulował ufundowanie popiersia astronoma z myślą o umiejscowieniu go w Kortowie.

Zapraszając do kolejnych odwiedzin Olsztyna i Warmii, rektor przyznał, że sam zakochał się w tej ziemi i czuje się w związku z tym Warmiakiem.

Poza podziękowaniami złożonymi organizatorom olsztyńskiej części Światowego Kongresu Kopernikańskiego, wdzięczność rektor wyraził także pod adresem prof. Krzysztofa Mikulskiego.

Historyk z UMK, autorytet w dziedzinie badań kopernikańskich, mówił żartobliwie: – Gratuluję organizatorom części olsztyńskiej wspaniale przeprowadzonego Kongresu. Zapraszam państwa we wrześniu do Torunia. Będzie chyba tak samo dobrze, a może będziemy się nawet starali państwa przebić.