Jakub Wilczak z Olsztyna I wicemistrzem Polski we fryzjerstwie męskim seniorów

2023-04-25 16:22:14(ost. akt: 2023-04-26 13:07:18)   Artykuł sponsorowany

Autor zdjęcia: Archiwum Jakuba Wilczaka

W dniach 15-16 kwietnia w Poznaniu odbyły się XXIX otwarte Mistrzostwa Fryzjerstwa Polskiego. 21-letni Jakub Wilczak z Olsztyna zdobył tytuł I wicemistrza Polski.
Wróciłeś z dużym sukcesem ?

Tak, zostałem I. wicemistrzem Polski w kategorii senior. W wieku 21 lat startuje się już w seniorach. To był mój debiut, byłem chyba najmłodszym seniorem. Do tej pory startowałem w juniorach – też z sukcesami, zajmując pierwsze miejsca.

Obrazek w tresci

Jak wyglądały konkurencje fryzjerskie, w których brałeś udział?
Są to dwie kategorie techniczne. Najtrudniejsze jest to, że trzeba wykazać się niezwykłą precyzją oraz szybkością wykonania fryzury, ponieważ to konkurencja na czas. Na wykonanie fryzury klasycznej „strzyżenie i czesanie” miałem 50 minut. Na drugą fryzurę, kreatywną z zarysem fal miałem 25 minut, a muszę przyznać, że wykonywałem ją pierwszy raz podczas zawodów, choć na treningach setki razy.

Obrazek w tresci

Jak wyglądały twoje przygotowania do tych mistrzostw?
Wraz z moim trenerem, Szymonem Wilczakiem - moim tatą - przeszliśmy wiele uniesień i refleksji, różnie bywało. Trenuję od 6 lat, bo zacząłem w wieku 15 lat. Nigdy nie dopuszczam do spadku formy, a gdy zbliżają się zawody, przez około trzy miesiące treningi są bardzo intensywne. Na wszystko znajduję czas, choć jestem uczniem liceum, a za rok matura. Na co dzień pracuję w naszym rodzinnym warsztacie fryzjerskim w Olsztynie przy ulicy Wrocławskiej 2. Oprócz tego ścigam się na zawodach rowerowych. Mam wiele sukcesów i nie lubię słowa „brak czasu”.

Obrazek w tresci


Co uważasz za swoje dotychczasowe największe osiągnięcie zawodowe, z którego jesteś najbardziej dumny?
Już troszkę tych osiągnięć zdobyłem. Największe – że przeszedłem z juniorów do seniorów niepokonany. Teraz zabrakło mi jednego punktu, żeby zdobyć złoty medal. Mam srebro, którego do tej pory jeszcze nie posiadałem.

Kto pomagał ci zdobywać fryzjerskie szlify?
W mojej rodzinie fryzjerstwo jest od zawsze. Jestem trzecim pokoleniem. Moja babcia Irena i moi rodzice są fryzjerami, a tata też brał udział w zawodach z sukcesami w kraju i za granicą. Jako mój trener jest dla mnie ogromną inspiracją i wsparciem. To głównie on głównie zajmuje się projektowaniem fryzur, formy strzyżeń i koloryzacją .

Obrazek w tresci

Podczas przygotowań zawodnikom często towarzyszą chwilowe spadki formy i ogromny stres. Jak sobie z tym radzisz?
Ogólnie występuje stres przed zawodami i w trakcie. Ja jestem świetnie przygotowany pod tym kątem. Wyłączam się, mam czyste myśli i pozytywne nastawienie. Reszta na bok (śmiech). Hałas, przeróżne dźwięki, rozmowy kibiców i obserwująca widownia - to może wywoływać stres. My trenowaliśmy moją psychikę, żeby nie poddawać się presji. Niektórzy zawodnicy nie radzą sobie ze stresem. Trzęsą im się ręce, zmieniają coś przed startem, obserwują otoczenie podczas startu. To poważne błędy, które ważą na końcowych wynikach.

Obrazek w tresci

Jakie masz plany na przyszłość?
Teraz odliczam dni do urlopu. Lecę do USA, do słonecznej Kalifornii, gdzie mieszka siostra mojego taty wraz z rodziną. Tak więc spędzę super czas z najbliższymi. A co do planów zawodowych, mamy ich mnóstwo i nie chciałbym ich na razie zdradzać. Przed nami nowy rozdział współpracy. Oczywiście cały czas myślę o mistrzostwach świata, ale wszystko po kolei.

Obrazek w tresci