Sankcje wobec Białorusi takie same jak w przypadku Rosji?

2023-03-23 21:54:49(ost. akt: 2023-03-23 21:57:59)
Białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka

Białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka

Autor zdjęcia: autor: Kremlin.ru, CC BY 4.0 , via Wikimedia Commons

Uszczelnienie sankcji, to także wprowadzenie na Białoruś sankcji analogicznych do tych, jakie obowiązują w stosunku do Rosji; liczymy, że w końcu ta decyzja zostanie podjęta - oświadczył w czwartek w Brukseli minister ds. UE Szymon Szynkowski vel Sęk.
Szymon Szynkowski vel Sęk towarzyszy premierowi Mateuszowi Morawieckiemu podczas szczytu Unii Europejskiej w Brukseli.

W rozmowie z polskimi dziennikarzami minister był pytany o zapowiedź premiera, że w trakcie spotkania liderów państw UE poruszy on temat więźniów politycznych na Białorusi.

Szymon Szynkowski vel Sęk zwrócił uwagę, że szczyt UE nadal trwa i premier na pewno tę deklarację wypełni. „Oczekujemy też, że Rada Europejska odniesie się do tej kwestii” – zaznaczył. Jak dodał, presja międzynarodowa zawsze ma sens, a jeśli będzie z poziomu Rady Europejskiej, „to jest szansa, że rzeczywiście ona wpłynie na decyzje reżimu Alaksandra Łukaszenki”.

„Nawet jeśli nie w krótkim okresie czasu, to w długim okresie czasu należy do tej sprawy wracać, choćby po to, aby opinia publiczna globalnie wiedziała, że reżim białoruski więzi opozycjonistów, skazuje ich w sfingowanych procesach na długoletnie wyroki więzienia. Naszym obowiązkiem moralnym, ale też politycznym jest przypominanie tej sprawy wśród międzynarodowej opinii publicznej” – powiedział minister.

Dodał, że Polsce zależy, aby ta sprawa znalazła się w konkluzjach Rady Europejskiej.

Minister ds. UE został też zapytany, czy jest szansa na przełom, jeśli chodzi o sankcje wobec Białorusi i zrównanie ich z tymi nałożonymi na Rosję.

„Uważamy, że sytuacja, w której jest możliwe obchodzenie sankcji - w wielu elementach - czy to eksportu samochodów, handlu elektroniką, dronami, meblami, poprzez to, że te sankcje pozostają niespójne, nie może być tolerowana. Dlatego domagamy się tego, by na różnych poziomach te sankcje uszczelniać” – podkreślił.

„Uszczelnienie sankcji, to także wprowadzenie analogicznych sankcji do tych, jakie obowiązują w stosunku do Rosji, na Białoruś. Liczymy, że w końcu ta decyzja zostanie podjęta, ale mamy świadomość, że to zadanie trudne i pewnie ono nie zostanie skonkludowane na tej Radzie Europejskiej” – zaznaczył. Zauważył przy tym, że temat ten jest przez Polskę podnoszony.

Minister ds. UE został też zapytany, czy jest możliwość zwiększenia Europejskiego Funduszu Pokojowego. Wcześniej premier Morawiecki zapowiadał, że Polska będzie się domagała 240 mln euro kolejnej transzy. Szynkowski vel Sęk wskazał, że Polska z tego mechanizmu otrzymała dotychczas ok. 100 mln zł. Jak dodał, w perspektywie kolejnych tygodni nasz kraj ma szansę otrzymać „kolejne setki milionów”. „Ta kwota w perspektywie najbliższych tygodni może dojść nawet do miliarda złotych” – mówił.

„Ten fundusz powinien być wzmocniony. Jest decyzja, że on będzie adoptowany do potrzeb i mamy nadzieję, że to będzie wypełnione konkretną treścią” – dodał.

Szynkowskiego vel Sęka pytano ponadto o nieoficjalne informacje, że strona niemiecka zabiega o spotkanie kanclerza Olafa Scholza z premierem Morawieckim w sprawie zakazu produkcji samochodów spalinowych po 2035 r. Minister wskazał, że Polska od samego początku była przeciwna, by wprowadzać “rewolucyjne zakazy, szkodliwe z punktu widzenia całej UE".

Wyraził zadowolenie, że kolejne kraje podchodzą sceptycznie do tego pomysłu. Przekazał, że z jego informacji wynika, że jeszcze nie doszło do spotkania szefów rządów Polski i Niemiec.

Szynkowski vel Sęk, odnosząc się do pytań dotyczących wypłaty środków z Funduszu Spójności, zapewnił, że nie ma żadnych informacji, by „fundusze spójności były zagrożone”. Jak dodał, Polska jest zawsze otwarta na dialog, jeśli są jakieś wątpliwości i ten dialog z Komisją jest prowadzony.

Źródło: PAP