Pacjenci olsztyńskiej polikliniki z mandatami za złe parkowanie. Dlaczego "dali się złapać" straży miejskiej?

2023-02-07 17:13:11(ost. akt: 2023-02-07 16:19:47)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Pacjenci olsztyńskiej polikliniki mają problem. Płatny i mały parking zmusza ich do pozostawienia auta na chodniku. Wielu z nich, zaraz po wizycie u lekarza, zastaje zablokowane swoje samochody. Z mandatem od straży miejskiej.
Poliklinika w Olsztynie to szpital, do którego przyjeżdżają pacjenci z całego województwa. I codziennie napotykają ten sam problem: gdzie zaparkować?

Zwłaszcza gdy czas nagli, a wizyta jest na konkretną godzinę, parkuje się gdziekolwiek. Wolne miejsce parkingowe trudno znaleźć nawet na płatnym szpitalnym parkingu, gdzie od rana nie ma już miejsc. Podobnie jest na darmowym parkingu, który znajduje się na przeciwko szpitala. Dlatego pacjenci często parkują na chodnikach.

— Gdzie ci wszyscy ludzie mają parkować? Mając wizytę na godz. 8 trzeba być już godzinę wcześniej, żeby jakimś cudem znaleźć miejsce parkingowe — denerwuje się jedna z naszych czytelniczek.

Nie zawsze są to miejsca, gdzie można "legalnie" zatrzymać samochód. Straż miejska ma wtedy pole do popisu.

— Jeżeli jest postawiony znak B36 czyli zakaz parkowania, to ten zakaz obowiązuje. Jeżeli go nie ma, to nie obowiązuje zakaz w myśl tego znaku. Może jednak wystąpić parkowanie niezgodne z innych przyczyn np. zatrzymanie pojazdu w odległości mniejszej niż 10 m od skrzyżowania, od przejścia dla pieszych lub zatarasowanie chodnika. Wtedy powstają inne wykroczenia — tłumaczy nam Kamil Sułkowski, rzecznik Straży Miejskiej w Olsztynie — Jeśli chodzi o szpital, to zakaz parkowania obowiązuje na ul. Radiowej. Interwencje tam pojawiają się dość często.

Fot. Zbigniew Woźniak

Kamil Sułkowski zauważa, że kierowcy nie znają przepisów.

— Tłumaczą się, że nie wiedzieli, że parkować nie wolno przy skrzyżowaniu, przy przejściu dla pieszych lub że nie zauważyli znaku. Podkreśla, że są również tacy, którzy przyznają się do błędu i choć wiedzą, że zrobili źle, to nie mieli wyjścia, bo zmusił ich do tego brak miejsca parkingowego — wylicza strażnik.

W takim razie gdzie parkować, kiedy wszystkie miejsca są zajęte?


— W każdym miejscu, które nie jest zabronione. Jeżeli nie mamy znaków zakazu zaparkowania czy postoju i przestrzegamy przepisów ruchu drogowego, o których wspomniałem — zachowujemy odległości od skrzyżowań, od przejść dla pieszych, nie utrudniamy pieszym poruszania się po chodniku, czyli zostawiamy 1,5 m przejścia — to takie miejsce będzie dozwolone. Wykroczenie, które przychodzi mi do głowy, to takie, żeby na tereny zielone nie wjeżdżać, bo to niszczenie roślinności się pojawia — podpowiada strażnik.

Bo samochodów jest za dużo


Kamil Sułkowski uważa również, że im więcej samochodów w Olsztynie, tym trudniej jest znaleźć wolne miejsce parkingowe.

— Kiedyś jeden samochód przypadał na kilka rodzin, teraz jedna rodzina ma kilka aut. A miejska infrastruktura się nie zmieniła. Myślę, że fizycznie nic się nie da zrobić, bo zamiast miasta mielibyśmy jeden wielki parking — podkreśla strażnik.

Fot. Zbigniew Woźniak

Niepoprawnie zaparkowany pojazd stanowi utrudnienie dla pieszych oraz innych kierowców. Mandat za nieprawidłowy postój to koszt dla kierowcy od 100 zł nawet do 1200 zł. Ten najdroższy można dostać za zaparkowanie na miejscu dla osób niepełnosprawnych.

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. olsols #3108400 8 lut 2023 10:47

    Strefa Płatnego Parkowania zatrzymała się w rozwoju. Powinna zostać zdecydowanie rozszerzona, a stawki powinny być tak wysokie, aby zapewnić rotację miejsc. W miejscach zakazu zatrzymywania i postoju można pomocniczo wymalować odpowiednie oznakowanie poziome, aby nie było wątpliwości i uznaniowości.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) odpowiedz na ten komentarz

  2. Teddy #3108390 7 lut 2023 22:00

    No tak nie do końca Panie redaktorze...za szybą kierowcy nie zastają mandatu tylko informację o popełnionym wykroczeniu. W Polsce z tego co mi wiadomo nikt mandatu za wycieraczką nie zostawia a jedynie wezwanie (Policja) czy też zawiadomienie (SM). Ponadto nie każde wykroczenie kończy się nałożeniem mandatu tak że może nie demonizujmy. Warto by było też dopisać na kogo wniosek znak ów zakazu przy Poliklinice został ustawiony by jak to "czytelniczka" określiła straż ma tam pole do popisu....ja wiem?..takich pół do popisu jest znacząco więcej w Olsztynie a nie widuje się tam patroli statycznych z kwitkami w ręku. Pozatym kierowca uzyskując prawo jazdy podpisuje się pod nim, tym samym obliguje się do przestrzegania przepisów RD....gadanie więc, że nie widział czy też nie wirledział jest czcze bo na egzaminie by tak nie zaparkował. Ilość miejsc parkingowych przy szpitalach natomiast to już inna bajka....

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) odpowiedz na ten komentarz

  3. und #3108385 7 lut 2023 18:16

    I to właśnie jest Zatorze o które to tak "dba" nasz prezydent. Planowana przebudowa ul. Sybiraków miała ten problem rozwiązać. Miał powstać duży parking. Skończyło się tak jak zawsze na obietnicach. A to było ponad 10 lat temu. Teraz natomiast zamiast coś robić to nawet nie ma dokumentacji. Za to zwężono al. Wojska Polskiego aby powstały nowe miejsca parkingowe. Zapomniano tylko, że to zostało zrobione kosztem bezpieczeństwa pieszych jak i kierowców samochodów. Jedynym pocieszeniem jest tylko chyba bliskość szpitali dla ewentualnych ofiar wypadków. Parkingi prawdziwe trzeba wybudować przy tych szpitalach w tej okolicy zanim powstaną tam nowe bloki mieszkalne co może nastąpić szybciej niż się spodziewamy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) odpowiedz na ten komentarz