Olsztyn znany i zapomniany: wędrujące krzyże

2022-12-20 10:59:38(ost. akt: 2022-12-20 11:07:42)
Towarzysz Wiesław łatwo wpadał w furię. I walkę z Kościołem traktował bardzo serio. Olsztyńscy towarzysze połączyli sobie te dwie prawdy i wyciągnęli z tego prosty wniosek: trzeba sprawdzić czy na trasie jego przejazdu przez Olsztyn w stronę OZOSu (teraz to Michelin) nie stoją jakieś przydrożne krzyże.
Okazało się, że stoją i to na dodatek aż trzy: na Warszawskiej, Kołobrzeskiej i Zwycięstwa czyli obecnej Piłsudskiego a za Niemca Klebarskiej. Jakie były ich dalsze losy? Tego dowiecie się z wideo.

A czego się nie dowiecie? Tego, że wieża kościoła Serca Jezusowego sięga 83 metrów, co stawia tę świątynię na pierwszym miejscu pod względem wysokości na Warmii i Mazurach. Dla porównania: wieża olsztyńskiego ratusza sięga 63 metrów, a najwyższy budynek w Olsztynie czyli Centarurus
ma 55 metrów wysokości.

Wieżę kościoła zdobią 4 rzygacze w kształcie smoczych głów.

Co to są te rzygacze? To inaczej garłacze, pluwacze lub plwacze a nawet maszkarony czyli ozdobne zakończenia rynny dachowej. Są charakterystyczne dla warmińskich kościołów, zdobią choćby rynny katedry we Fromborku.

Na zdjęciu unowocześniony rzygacz z jednej z moich najulubieńszych świątyń czyli kościoła św. Jana Chrzciciela w Ornecie.


A dlaczego wspominam tutaj o kościele Serca Jezusowego? A tego dowiecie się właśnie z poniższego wideo:


Igor Hrywna


PS. Tak, wiem, że wieża katedry św. Mikołaja w Elblągu ma 97 metrów wysokości, ale to przecież, ani Warmia, ani Mazury.