Za nami częściowe zaćmienie Słońca. Dr Bartosz Dąbrowski z UWM o zjawisku

2022-10-26 20:15:41(ost. akt: 2022-10-26 15:57:23)

Autor zdjęcia: UWM

Wtorek upłynął pod znakiem częściowego zaćmienia Słońca. Można było je oglądać w różnych miejscach w Europie oraz w Polsce.
W Olsztynie zaćmienie Słońca rozpoczęło się o godz. 11:12, faza maksymalna, czyli moment, w którym słońce jest najbardziej zakryte przez Księżyc, przypadł na godz. 12:20, a koniec nastąpił o 13:30. Tarcza słoneczna była zakryta w 42 proc.

— To zaćmienie było dość znaczne, bo 42 proc. to nie jest tak mało. Przebiegło w przewidywalny sposób. Jednak nawet dla astronomów, którzy widzieli w swoim życiu wiele takich zjawisk, zawsze jest to frajda. Natura pokazuje w ten sposób swoje piękno. Początkowo zapowiadała się zła pogoda, ale ostatecznie nie było tak źle i mogliśmy w Olsztynie, w tym także w Kortowie, obserwować to zaćmienie – mówi dr Bartosz Dąbrowski z Wydziału Geoinżynierii UWM.

Do zaćmienia Słońca dochodzi wtedy, kiedy Księżyc znajduje się między Słońcem a Ziemią i tym samym przysłania światło słoneczne. Najbardziej widowiskowe jest całkowite zaćmienie, które w Polsce można było obserwować po raz ostatni w 1954 r. Dr Bartosz Dąbrowski widział takie zaćmienie w 1999 r. na Węgrzech i przyznaje, że jest to niezwykłe doświadczenie.

— Miałem okazję oglądać całkowite zaćmienie na Węgrzech w 1999 r. Nie mieliśmy wówczas zbyt dobrej pogody, ale w maksimum zaćmienia się poprawiła i muszę przyznać, że jest to niesamowite przeżycie. Robi się ciemniej, pojawiają się te najjaśniejsze gwiazdy i widzimy tzw. koronę słoneczną, czyli zewnętrzną warstwę atmosfery Słońca, którą gołym okiem możemy zobaczyć tylko w trakcie całkowitych zaćmień Słońca. Czasami ma ona bardzo złożone kształty i robi wrażenie. Reaguje na to nawet przyroda, inaczej zachowują się zwierzęta – jakby świat na chwilę się zatrzymał — wspomina dr Bartosz Dąbrowski.

W Polsce kolejne całkowite zaćmienie Słońca będzie widoczne w 2135 roku.

Źródło: UWM/ Marta Wiśniewska