Big Day zrodził się z miłości? Ania Zalewska-Ciurapińska i Marcin Ciurapiński opowiadają o muzycznych początkach

2022-09-10 18:10:09(ost. akt: 2022-09-09 16:35:10)
Ania i Marcin w 2022 roku

Ania i Marcin w 2022 roku

Autor zdjęcia: archiwum prywatne

Zespół powstał z miłości. Najpierw jednak byliśmy my, potem zespół. Nie daliśmy się nikomu rozdzielić i złamać — przyznają Anna Zalewska-Ciurapińska i Marcin Ciurapiński, frontmani grupy Big Day, który w tym roku obchodzi swoje 30-lecie.
— 30 lat minęło… jak jeden dzień?
Marcin Ciurapiński: — Może nie jeden, ale przynajmniej dwa. Czas leci, młodsi nie będziemy, ale cały czas idziemy do przodu. Myślę, że nic się w tym względzie nie zmieni.

— A wy na ile się zmieniliście przez ten czas?
Anna Zalewska-Ciurapińska: — Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, że wyglądaliśmy inaczej. Ale to jest oczywiste. Fotografie sprzed lat dużo o nas mówią. I to, że zmieniliśmy się też w środku. Jedno jest cały czas takie samo. Jesteśmy pozytywnie nastawieni do tego, co robimy. Po drodze oczywiście dużo się działo, co nie może przejść bez echa. Trochę „zhardzieliśmy” i usztywniliśmy się w wielu sprawach. Chciałoby się być cały czas dzieckiem, tzn. mieć jasne spojrzenie na wszystko, ale czasem trzeba postawić się do pionu. Zawód, który uprawiamy, wcale nie jest łatwy. Gdy powstawał Big Day, nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy.

Big Day 30 lat wcześniej
Fot. archwium zespołu
Big Day 30 lat wcześniej

— Teraz macie doświadczenie…
M.C.: — Bardzo chcieliśmy grać, ale nie przypuszczaliśmy, że coś z tego będzie. Z tyłu głowy mieliśmy pragnienie, żeby się nam udało. Może dlatego łatwiej nam było iść do przodu? O 30 latach nawet nie myśleliśmy.
A.Z-C.: — Zespół powstał z chęci zabawy w muzykę. Chcieliśmy się spotykać w gronie, które po prostu lubi grać ze sobą, hałasować i przebywać razem. To było wtedy najważniejsze. A później dopadło nas coś więcej.

— Pamiętacie ten moment, kiedy zrozumieliście, że to jest już coś więcej?
M.C.: — To było wtedy, gdy nagrywaliśmy pierwszy materiał na płytę. Gdy zaczęliśmy grać koncerty w dużych miastach w Polsce i gdy ludzie kupowali bilety, przychodzili i dobrze się bawili.
A.Z-C.: — W sumie to nietrudno było to zauważyć, bo muzyka raptem stała się częścią naszego życia. Ba, nawet okazało się, że ona jest naszym życiem.

Big Day w 2022 roku
Fot. archwium zespołu
Big Day w 2022 roku

— A kim chcieliście być w życiu, zanim wyszliście na scenę?
A.Z-C.: — Miałam plan: filologia polska, a później się zobaczy. Ale przerwałam studia po pierwszym roku.
M.C.: — A ja byłem zdeterminowany na granie. Miałem „silne pragnienie”, żeby stać na scenie z gitarą i pohukiwać do mikrofonu.

— Byliście wówczas jednym z niewielu zespołów z Olsztyna, o których było głośno w całej Polsce.
A.Z-C.: — Wtedy Olsztyn kojarzył się wszystkim z poezją śpiewaną. Był Czerwony Tulipan, Kaczki z Nowej Paczki… Rockowych zespołów nie było, poza Vaderem, ale to dla określonych odbiorców. My przecieraliśmy szlaki. To też jednak przychodziło z czasem. Bo muzyka miała być przygodą, a stała się zawodem i naszym życiem. Ale nie żałujemy. Mamy nadzieję, że na tej trzydziestce nie poprzestaniemy.

— Nie czuliście nigdy obciachu, że jesteście z Olsztyna?
A.Z-C.: — Skupiamy się na tym, co robimy i nieważne, skąd jesteśmy. Gdziekolwiek byśmy nie mieszkali, tak samo byśmy tworzyli.
M.C.: — Ale zostaliśmy w Olsztynie, chociaż nikt nas tu za specjalnie nie wspierał. Ludzie spotykają nas na ulicy, niektórzy się uśmiechają, niektórzy zagadują, więc nas poznają. Gdy jedziesz do innego miasta, jesteś gościem i czujesz się wyjątkowo. W Olsztynie jesteśmy u siebie. Ale czy u sąsiada trawa nie jest zawsze bardziej zielona? I tak od trzydziestu lat.

— Z tej okazji świętujecie?
M.C.: — Skończyliśmy nagrywanie płyty, która ukaże się w przyszłym roku. Czego można się spodziewać po nowych dziesięciu numerach? Oczywiście Big Day’a i naszych dwóch głosów, które są charakterystyczne. To instrument, którego inny zespół nie jest w stanie kupić. Gitary można kupić, ale głosu Ani i mojego na szczęście nie. Tylko Big Day ma taki instrument. A jakie będą piosenki? Bardzo dobre, poprockowe, prawdziwe.

— Jesteście też starym dobrym małżeństwem. Pomogło wam to?
A.Z-C.: — W naszym zawodzie to bardzo pomaga. Nie daliśmy się nikomu rozdzielić i złamać. To ogromna wartość. Mamy jeden front myślenia i robimy wszystko wspólnie. Big Day to nasze wspólne dzieło. To nasze wspólne życie. Zdajemy sobie sprawę, że w showbiznesie nie jest łatwo. Przez rozstania wiele spraw się zawala i bywa, że niszczy się kariera. Wydarzenia osobiste są mocno zrośnięte z zawodem. My cały czas gramy z przyjemnością. Gramy 30 lat i 30 lat również jesteśmy razem. Najpierw jednak byliśmy my, potem zespół.

— Czyli Big Day powstał z miłości.
M.C.: — Można tak powiedzieć.
A.Z-C.: — Ale w tym roku obchodzimy jeszcze jedną rocznicę. Dokładnie ćwierć wieku temu powstała nasza piosenka „W dzień gorącego lata”. Rok 2022 jest więc rokiem naszych jubileuszy. 30 lat ma Big Day, ja z Marcinem jesteśmy tyle razem i jeszcze ta piosenka.
M.C: — Która ma 25 lat! To też jest sukces, że przez tyle lat stacje radiowe cały czas ją grają. I każdy ją w Polsce zna. Bardzo się z tego cieszymy.

Big Day w czasach, gdy powstał hit
Fot. archwium zespołu
Big Day w czasach, gdy powstał hit "W dzień gorącego lata"

Big Day to polski zespół rockowy założony w Olsztynie w 1992 roku. Jego nazwa pochodzi od piosenki brytyjskiej grupy XTC. Zdobył popularność w połowie lat 90., nagrywając przeboje, jak: „W dzień gorącego lata” czy „Przestrzeń”. Muzyka grupy nawiązuje do stylistyki rocka lat 60. Zespół ma na swoim koncie 9 płyt i mnóstwo koncertów. Między innymi w 1996 roku muzycy zagrali niecodzienny koncert na dachu przy Wysokiej Bramie. Występ był rejestrowany przez telewizję.

ADA ROMANOWSKA



Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. grand #3105063 11 wrz 2022 09:12

    Prowincjonalna przeciętność. Dobry na dożynki w Dąbrowie Małej.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-13) odpowiedz na ten komentarz