Widziane z góry: Pasym i jezioro Kalwa

2022-08-02 12:00:00(ost. akt: 2022-08-13 10:11:50)

Autor zdjęcia: Andrzej Sprzączak

Na pasymski rynek najlepiej wybrać się w bardzo słoneczny dzień. Tamtejszy ratusz jest wtedy naprawdę zjawiskowy. A potem polecam spacer Ogrodową i Jedności Słowiańskiej.
Pasymska uliczka

Oczywiście główną trakcją Pasymia i okolic jest jezioro Kalwa, na którym leży 8 wysp, a które ma kształt podkowy. Kalwa ma 6 kilometrów długości i 1,5 km szerokości. Maksymalna głębokość: 31 metrów.
Jezioro jest chętnie odwiedzane przez wędkarzy, którzy mogą tutaj złowić szczupaka, sielawę leszcza czy okonia. Na północnym brzegu Kalwy leżą Rudziska Pasymskie, opustoszała dzisiaj osada. Po wojnie działał tam Mazurski Uniwersytet Ludowy założony przez Karola Małłka.


Du Polak

Rowerem jedzie się tam paręnaście minut. W 1927 roku Niemcy wybudowali w Rudziskach pensjonat oraz skocznię narciarską i tor saneczkowy. Szkoliła się tam niemiecka młodzież. W 1945 roku Karol Małłek (Mazur spod Działdowa) założył tam Mazurski Uniwersytet Ludowy. Chciał zaczepić młodym Mazurom polskość.

Z niejasnych powodów Małłek podpadł jednak ówczesnej władzy. W 1950 roku szkołę zlikwidowano, a Małłek zamieszkał w Krutyni. Potem jeszcze na trzy lata wrócił do Rudzisk. Uniwersytet ostatecznie zamknięto w 1960 roku, kiedy już było wiadomo, że Mazurzy nie chcą już mieszkać na Mazurach.
Sam budynek przejęły peerelowskie organizacje młodzieżowe, potem ZNP. W 1987 wybuchł tam pożar. Na początku lat 90tych ruiny kupiło polskie małżeństwo. I od tego czasu budynek zapada się w ziemię.
Dodajmy jeszcze, że Mazurki Uniwersytet Ludowy ukończyło 235 Mazurów i 40 Warmiaków.

Dzisiaj to już tylko historia i ruiny. O tej pierwszej przypomina przypomina wydana w 2022 roku książka "Relacje słuchaczy mazurskiego Uniwersytetu Ludowego w Rudziskach Pasymskich". Jest tam także relacja Mazura z Pasymia, który przeżył spotkanie z rosyjskimi żołnierzami i rosyjski obóz. A po zwolnieniu: — W domu też było dużo biedy, bo wtedy już Polacy z Polski Centralnej chodzili i rabowali.
Bernard trafił di Rudzisk, bo "mój ojciec dużo o Polakach mówił i był w Związku Polaków, to i ja chciałbym cośkowiek o Polakach się dowiedzieć".

— Dawniej, gdy Niemiec na mnie mówił "du Polak" , to ja czułem się bardzo obrażonym, bo jeszcze nie byłem przekonany, ale gdy się w Rudziskach od Pana Dyrektora dowiedziałem, że tu tylko mieszkali Polacy, to ja się czuję bardzo wywyższony — napisał Bernard w swojej relacji.


Basym i Pasym

Pasym to jedno z najstarszych miast na Mazurach, Krzyżacy założyli je 4 sierpnia 1386 roku i nazwali
Bassenheim na cześć komtura elbląskiego Zygfryda Walpota von Bassenheima. Potem jednak "B" straciło dolny brzuszek i tak miasteczko zostało nazwane Passenheim czyli po naszemu Pasymiem.
Najcenniejszym zabytkiem w mieście jest gotycki kościół ewangelicki zbudowany w 1391 roku. W środku zachowało się XVII wieczne wyposażenie (ołtarz i ambona) oraz ławy gotyckie z XV wieku i krucyfiks z XVI wieku. W parafialnym archiwum zachowało się z kolei sporo starodruków z pochodzącą
z 1650 roku Biblią z czerpanego papieru, oprawne w drewno i tłoczoną skórę.
W kościele zachowały się też tablice z nazwiskami parafian poległych w czasie wojen napoleońskich i wojny francusko-pruskiej 1870 roku. To prawdziwa rzadkość.
Świątynia została mocno zniszczona i okradziony przez żołnierzy Napoleona, którzy urządzili sobie w niej stajnię. Sam cesarz stacjonował tu przez kila lutowych dni 1807 roku. Spał na...plebanii
Piękno świątyni zostało docenione przez uczestników plebiscytu "Kanon kulturowy Warmii i Mazur" zorganizowanego w 2016 roku przez Stowarzyszenie Wspólnota Kulturowa „Borussia”.


W kategorii "Miejsca" najwięcej głosów zdobyły:

1. Aleje przydrożne,
2. Frombork - wzgórze katedralne,
3. Szlak Wielkich Jezior Mazurskich,
4. Grunwald - pole bitwy,
5. Ex aequo Kanał Elbląski oraz Pasym - kościół ewangelicki.


Cudownie ocalony

Stojący na runku ratusz nie jest co prawda tak wiekowy, jak wspomniana świątynia, ale na mnie robi chyba nawet większe wrażenie. Jego budowę zakończono w 1855 roku. Jest wzorowany na zamku w Babelsbergu pod Poczdamem. W 1911 roku powstało tam najstarsze na świecie studio filmowe. Tu może warto dodać, że uroki Pasymia dostrzegli polscy filmowcy. Kręcono tu między innymi zdjęcia do popularnego serialu "Dom nad rozlewiskiem" a wcześniej miedzy innymi „Cztery noce z Anną” Jerzego Skolimowskiego oraz „Cudownie ocalonego” Janusza Zaorskiego z Marcinem Opanią i Ewą Kasprzyk w rolach głównych (gorąco polecam). Akcja filmu rozgrywa się w latach 60tych, kiedy to wdowiec Mikołaj Biesaga postanawia zbudować kapliczkę jako wotum za przeżycie wojny.
A Pasym sprzed lat można zobaczyć w filmie „Południk zero” Waldemara Podgórskiego z 1970 roku.

Stary i nowy cmentarz

W Pasymiu zachowały się dwa cmentarze ewangelickie. Na starszym założonym w XVII wieku, zachowały się resztki pochówków z połowy XIX wieku i ruiny pochodzącej z połowy XIX w.kaplicy grobowej rodziny Rutkowskich, która teraz jest odnawiana. Zbudował ją dla siebie i swojej żony Samuel Rutkowski, który jednak tam nie spoczął.
Cmentarz znajduje się przy drodze na Dźwierzuty, za młynem, przy ulicy Tartacznej.
Nowy cmentarz ewangelicki w Pasymiu powstał w końcu XIX wieku. Pasymscy ewangelicy są tutaj chowani do dzisiaj. Na cmentarzu zachowało się sporo nagrobków. Najstarsze pochodzą z początku XX wieku. Cmentarz znajduje się przy drodze 53 Olsztyn - Szczytno. Patrząc od strony Olsztyna z prawej strony, mniej więcej vis a vis nowego budynku gimnazjum w Pasymiu.


Koncerty organowe

Co roku w kościele ewangelickim w Pasymiu i w Dźwierzutach odbywają się odbywają się międzynarodowe koncerty muzyki organowej oraz kameralne. Terytorialnie parafia obejmuje gminy Pasym, Jedwabno oraz zachodnią część gminy Dźwierzuty. Należy do niej mniej niż 200 wiernych.
Jeszcze w końcu lat 50. XX wieku było ich około 3 tysięcy, w tym około tysiąca w samym Pasymiu i okolicznych wsiach.

Słowianie pod Pasymiem

Pasym liczy sobie ponad 600 lat, ale to nie znaczy, że wcześniej nikt tam nie mieszkał. Przed miastem istniała tam bowiem wieś kościelna biskupów warmińskich Heinrichswalde (Henrykowo) a jeszcze wcześniej, na Okrągłej Górze, zamieszkiwali tam...Słowianie.

Okrągła Góra w Pasymiu jest jedynym znanym siedliskiem słowiańskim na terenie zamieszkałym przez Prusów. W czasie wykopalisk odnaleziono tam wiele przedmiotów codziennego użytku, między innymi
nóż posiadający dwa ostrza. Został znaleziony w palenisku, wewnątrz budynku mieszkalnego datowanego na VIII-IX wiek. To jedyne tego typu znalezisko na terenie dzisiejszej Polski.
— Poszukiwania analogicznych zabytków doprowadziły nas aż do Wysp Brytyjskich, gdzie noże obrotowe są dość typowe dla okresu VII-X w. Odkryte tam, oraz pojedyncze znaleziska z Fryzji i Norwegii są najbardziej podobne do noża z Pasymia. Najczęściej spotykaną interpretacją noży obrotowych (ang. pivoting knife) jest traktowanie ich jako noży wykorzystywanych w pracy skrybów. Dwa, różne precyzyjne ostrza mogły być wykorzystywane przy tworzeniu manuskryptów – tego typu narzędzia są jednym z częstszych przyborów na przedstawieniach skrybów, spotykanych na miniaturach z epoki — czytamy na stronie poświęconej Okrągłej Górze (facebook.com/grodzisko.Pasym/).
Jak ten średniowieczny scyzoryk trafił do Pasymia? Tego niestety nie wiemy.

Igor Hrywna








.