Olsztyn nie porzuca węgla, ale coraz bardziej stawia na alternatywne źródła energii

2022-07-01 16:05:19(ost. akt: 2022-07-01 19:08:10)

Autor zdjęcia: Karol Grosz

Póki co jedynie 2 proc. energii Olsztyna pochodzi z alternatywnych źródeł energii, pozostałą moc czerpiemy ze spalania węgla. Wkrótce jednak wszystko ma się zmienić wraz z oddaniem do użytku ekociepłowni przy ul. Bublewicza. Póki co, miasto jednak nie zamierza zrezygnować z węgla, ale stawia na jego niskoemisyjność.
Dziś (1 lipca) do użytku została oddana zmodernizowana część Ciepłowni Kortowo. Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (MPEC) wydało na nią 67,7 mln zł brutto, z czego 55 proc. tej kwoty pochodziło z pożyczki z programu "Ekumulator", którą Spółce przyznał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Fot. Karol Grosz

Na co poszły te pieniądze?


Mówiąc w dużym skrócie: na zmniejszenie emisyjności Ciepłowni Kortowo i przystosowanie jej do europejskich norm emisyjnych. Spalanie tony węgla do tej pory skutkowało uwolnieniem prawie dwóch ton szkodliwego dla zdrowia dwutlenku węgla.

Same prace modernizacyjne trwały prawie dwa lata, a cały proces od pomysłu do realizacji -4 lata. Modernizacja została zakończona prawie na rok przed wejściem w życie nowych norm emisji, które będą obowiązywać od 1 stycznia 2023 roku. Aktualnie Spółka jest w fazie testów zmodernizowanych instalacji, a także szkolenia i wdrażania pracowników. W trakcie modernizacji wykorzystano najnowocześniejsze dostępne dziś technologie, a jednocześnie, co trzeba podkreślić, takie, które się sprawdzają

— W Olsztynie mamy oprócz zmodernizowanego kotła węglowego mamy nowoczesną ciepłownię biomasową oraz nową kotłownię gazowo-olejową a już za rok zostanie do systemu włączona instalacja przetwarzania odpadów. Dzisiaj odbierana modernizacja będzie miała bardzo pozytywny wpływ na otaczające nas środowisko. Jesteśmy dumni, że pomimo pandemii udało nam się ukończyć modernizację na prawie rok przed wejściem w życie nowych norm unijnych, które wejdą w życie od 1 stycznia 2023 roku — mówił prezes zarządu MPEC Olsztyn Konrad Krzysztof Nowak.

Istniejące kotły węglowe zostały dostosowane do niskoemisyjnych wymogów, dzięki czemu ograniczono emisję pyłków, tlenków siarki czy tlenków azotu. Wszystkie kotły zostały uzbrojone w reaktory odsiarczania i odazotowania, a także przystosowane do spalania biomasy z węglem, co pozwala nam istotnie wpłynąć na koszty zakupu uprawnień do emisji CO2. Z tyłu budynku Ciepłowni Kortowo powstało ogromne „laboratorium”, które pracuje na rzecz ograniczenia emisji. Najwyższe elementy urządzeń maja ok 26 m wysokości. Za kotłami zamontowano filtry workowe ( łącznie 1620 szt.), które spowodują, że emisja pyłu będzie ograniczona o 86 %.Modernizacja pozwoliła dostosować również wyśrubowane normy emisji siarki. Z początkiem 2023 roku emisja tego
szkodliwego gazu do atmosfery będzie musiała być obniżona o 87 %. Z kolei norma dotycząca tlenków azotu zostanie obniżona o 55%.

Fot. Karol Grosz

— Sama modernizacja ciepłowni trwała prawie dwa lata — mówi prezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz. — Natomiast cały proces od pomysłu do realizacji był dwukrotnie dłuższy. Modernizacja została zakończona w terminie znacznie wyprzedzającym wejściem w życie nowych norm emisji, które będą obowiązywać od 1 stycznia 2023 roku — zauważa prezydent.

Mimo modernizacji węglowych spalarni Olsztyn z nadzieją patrzy na alternatywne źródła energii


Obecnie 98 proc. energii Olsztyna pochodzi ze spalania węgla. Taki stan rzeczy może długo nie potrwać, bo przy ul. Bublewicza powstaje nowoczesna ekociepłownia. Z momentem uruchomienia nowoczesnej instalacji, tylko 36 proc. energii miasta będzie pozyskiwane tak, jak do tej pory.

Inwestorzy zapewniają, że wszystkie prace na budowie są prowadzone zgodnie z planem. Wartość kontraktu to ok. 750 mln zł (netto). Budowa ekociepłowni ma zakończyć się w sierpniu 2023 roku.

Warto dodać, że wraz z modernizacją Ciepłowni Korotwo, węgiel spalany w Olsztynie będzie emitował znaczniej mniej szkodliwych dla zdrowia mieszkańców substancji.

A jest czym palić...


Mimo tego, że w całej Polsce brakuje węgla, to o ciepłe kaloryfery w Olsztynie nie musimy się martwić. Zarząd spółki MPEC zaznacza, że ich zapasy są zupełnie wystarczające, a nawet przekraczają normę kilkukrotnie.

Na nadchodzący sezon grzewczy MPEC potrzebuje 55 tys. ton miału węglowego, oraz ok. 50 tys. ton biomasy. Na placu opałowym MPECU obecnie leży ok. 11 tys. ton zapasu miału węglowego, a MPEC zakontraktował około 30 tys. ton miału podczas licytacji Polskiej Grupy Górniczej. Resztę surowca spółka pozyska jesienią.

Karol Grosz

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. dis #3102545 4 lip 2022 09:03

    Fajnie, że tak się chwalą, tylko dlaczego podnieśli koszty ciepłej wody o ponad 50%?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. grand #3102512 3 lip 2022 07:49

    Na szczęście nie ma klechy

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz

  3. Zacisze #3102478 1 lip 2022 21:30

    Mpec super firma przyjazna dla pracownika

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-10) odpowiedz na ten komentarz

  4. Ano #3102474 1 lip 2022 17:10

    A ja dzisiaj otrzymałem ze Spółdzielni pismo o podwyżce czynszu o 112zł miesięcznie. No i nie wiem czy śmiać się czy płakać.

    Ocena komentarza: warty uwagi (27) odpowiedz na ten komentarz