Prezydent Duda zadowolony ze szczytu NATO: To jest dla Polski naprawdę dobry szczyt. To sukces naszej dyplomacji

2022-06-30 08:26:49(ost. akt: 2022-06-30 08:39:53)
Prezydent Andrzej Duda

Prezydent Andrzej Duda

Autor zdjęcia: Marek Borawski/KPRP

Sojusz Północnoatlantycki jest jednością, jest solidarny; zielone światło dla Szwecji i Finlandii do wstąpienia do NATO, to absolutnie historyczna decyzja - powiedział w środę w Madrycie prezydent Andrzej Duda.

Szwecja i Finlandia coraz bliżej NATO


Prezydent Duda w trakcie szczytu NATO odniósł się do decyzji dotyczącej włączenia Szwecji i Finlandii do Sojuszu. Wskazywał na problem związany z zaakceptowaniem kandydatur tych krajów przez Turcję.

Udało się zachować jedność. Sojusz Północnoatlantycki jest jednością, jest solidarny. Jest zielone światło dla Szwecji i Finlandii do wstąpienia do Sojuszu Północnoatlantyckiego, i to jest z całą pewnością absolutnie historyczna z punktu widzenia całego Sojuszu decyzja

— ocenił.

Jeżeli ten szczyt przejdzie do historii jako jeden z najważniejszych szczytów, to z pewnością przejdzie do historii właśnie dlatego, że te dwa państwa - Szwecja i Finlandia zostały przyjęte

— dodał.

Przełomowa decyzja Amerykanów


Dowództwo V Korpusu armii USA w Polsce, to decyzja, na którą czekaliśmy od dawna; po raz pierwszy w naszym regionie Europy - właśnie w Polsce - zostaje ustanowiona stała obecność armii amerykańskiej - powiedział prezydent Andrzej Duda.
W środę w Madrycie prezydent podkreślił, że „prezydent USA Joe Biden jasno i wyraźnie powiedział, że po raz pierwszy w historii NATO, tutaj, na wschodniej flance NATO - właśnie w Polsce - zostaje ustanowiona stała obecność armii amerykańskiej, w postaci wysuniętego dowództwa V Korpusu Armii Stanów Zjednoczonych”.

To wiadomość i decyzja, na którą czekaliśmy od dawna, o którą zabiegaliśmy; chcę z wielką satysfakcją powiedzieć, że dzisiaj tutaj na posiedzeniu Rady Północnoatlantyckiej prezydent Joe Biden jasno i wyraźnie powiedział, że taka decyzja została podjęta, a więc to dowództwo V Korpusu będzie zlokalizowane w Polsce, właśnie w ramach stałej obecności armii Stanów Zjednoczonych w naszej części Europy, a faktycznie w naszym kraju. Bez wątpienia to fakt, który bardzo mocno wzmacnia nasze bezpieczeństwo i stanowi dodatkową gwarancję w obecnej, bardzo trudnej sytuacji

— stwierdził Duda.

„To decyzja o charakterze absolutnie fundamentalnym”


Dla nas, dla Polski, dla naszej części Europy, dla wschodniej flanki NATO - to jest decyzja o charakterze absolutnie fundamentalnym - mówił w Madrycie prezydent Andrzej Duda o zaakceptowaniu wniosków Finlandii i Szwecji w sprawie akcesji do NATO.

Prezydent podczas konferencji prasowej odniósł się do decyzji przywódców Sojuszu o zaakceptowaniu wniosków Finlandii i Szwecji w sprawie akcesji do NATO.

Dla nas, dla Polski, dla naszej części Europy, dla wschodniej flanki NATO - to jest decyzja o charakterze absolutnie fundamentalnym

— mówił Duda.

Dwa bardzo potężne państwa, o wielkiej historii, ale także posiadające bardzo poważne zaplecze militarne, czyli Szwecja i Finlandia, państwa basenu Morza Bałtyckiego, będą przyjęte do Sojuszu Północnoatlantyckiego, co oznacza, przede wszystkim to, że granica wschodniej flanki NATO, granica tej flanki z Rosją, wydłuża się o ponad 1600 km

— dodał.

Jak podkreślił, „dzisiaj - gdyby Rosja chciała zaatakować wschodnią flankę NATO - zagrożenie dla Rosji obronną odpowiedzią ze strony NATO wzrasta w sposób niepomierny, bo kolejne, silne armie dołączają do Sojuszu Północnoatlantyckiego”.

Dla nas, Polaków, dla obronności Polski, dla naszego bezpieczeństwa, to bardzo ważna wiadomość

— wskazywał prezydent.

My, jako Polska, zabiegaliśmy o to, by te dwa kraje były przyjęte do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Cieszymy się bardzo z tego wspólnego sukcesu, bo jest to rzeczywiście - śmiało można powiedzieć - z punktu widzenia całego Sojuszu wiadomość dnia

— ocenił prezydent.

Deklaracja państw NATO


Przywódcy państw NATO w Madrycie postanowili wyraźnie wzmocnić wschodnią flankę Sojuszu oraz zaprosić Szwecję i Finlandię do wstąpienia w jego szeregi. Szefowie państw i rządów przyjęli także nową koncepcję strategiczną. W przyjętej deklaracji przywódcy uznali m.in., że Rosja jest największym i bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa sojuszników oraz dla pokoju i stabilności w obszarze euroatlantyckim.

Prezydent Duda podkreślił na konferencji prasowej, że zabiegał, aby w deklaracji znalazło się stwierdzenie, że „państwa, które są w sposób szczególny zaangażowane we wsparcie dla Ukrainy, mają także szczególne wsparcie ze strony Sojuszu Północnoatlantyckiego, odpowiednie do rodzaju ich zaangażowania”.

Cieszę się, że takie postanowienie zostało we wspólnej deklaracji zamieszczone. Wiadomo, że te państwa, to przede wszystkim właśnie państwa wschodniej flanki NATO, to te państwa, które graniczą z Ukrainą; te państwa, przez które jest na Ukrainę transportowane wsparcie, także wsparcie militarne

— dodał prezydent.

Zwrócił uwagę, że Polska należy go grona tych państw, które z jednej strony wspierają Ukrainę militarnie i humanitarnie, z drugiej - przyjmują uchodźców z Ukrainy.
Te wszystkie elementy zostały dzisiaj przez Radę Północnoatlantycką, przez naszych sojuszników, wzięte pod uwagę i w tej wspólnej deklaracji, dokumencie, bardzo ważnym dla przyszłych działań NATO, takie wyraźne stwierdzenie o szczególnym wsparciu dedykowanym dla tych, którzy są w szczególny sposób zaangażowani w pomoc i wspieranie Ukrainy, z uwzględnieniem specyfiki tej pomocy to wsparcie ze strony NATO dla tych krajów, będzie

— zaznaczył Duda.

Zmiana strategii NATO


Kwestia wzmocnienia obecności NATO na wschodniej flance oraz zmiana podejścia z Enhanced Forward Presence na wzmocnioną, wysuniętą obronę, to jest nowa jakość i jedno z najistotniejszych osiągnięć szczytu NATO w Madrycie - powiedział prezydent Andrzej Duda.
Prezydent na środowej konferencji w Madrycie podkreślił, że podczas szczytu zostały przyjęte zapowiadane już dokumenty, takie jak nowa koncepcja strategiczna NATO, w której podejście do Rosji zmieniło się z partnera na najpoważniejsze zagrożenie dla Sojuszu i jego państw, w tym w szczególności dla wschodniej flanki NATO. Jak dodał, w związku z tym, że ze strony Rosji i przedstawicieli jej elit i władz są formułowane groźby pod adresem państw bałtyckich i Rosji, to bardzo dobrze, iż stwierdzenie takie „jasno i wyraźnie jest”.

Ocenił, że to kierunkuje uwagę dotyczącą bezpieczeństwa i obronności właśnie na wschodnią flankę NATO.

Oprócz tego jest również kwestia wzmocnienia obecności NATO, jego potencjału na wschodniej flance NATO, pojawiają się grupy bojowe w państwach, gdzie do niedawna ich nie było. Dziś będą one obecne na Słowacji, na Węgrzech, zmienia się obecność w Rumunii, będzie natowska obecność także i w Bułgarii. Zmienia się też podejście, dotychczas było to Enhanced Forward Presence, w tej chwili mówi się o Enhanced Forward Defence, o wzmocnionej, wysuniętej obronie

— powiedział Andrzej Duda.

I co jest w tym istotne: to nie będzie realizowana już przez batalionowe grupy bojowe, jak to było dotychczas, ale przez brygadowe grupy bojowe, które w przypadku zagrożenia będą natychmiast tworzone przez armie NATO, przez dedykowane konkretne jednostki bojowe NATO z różnych krajów. To jest nowa jakość w funkcjonowaniu NATO na wschodniej flance i wśród wszystkich osiągnięć szczytu NATO w Madrycie jest to jedno z najistotniejszych

— ocenił prezydent.

„To jest dla Polski naprawdę dobry szczyt”


Prezydent, przebywający w stolicy Hiszpanii na szczycie Sojuszu, relacjonował, że podczas spotkania bardzo mocno akcentowano nasz dorobek, jeśli chodzi o wsparcie dla Ukrainy.

Bardzo wiele podziękowań dla Polski, dla Polaków, więc ja jeszcze raz też moim rodakom bardzo serdecznie dziękuję za ich postawę, zwłaszcza wobec uchodźców z Ukrainy, za to otwarcie serca i domów dla nich

— powiedział Andrzej Duda.

Ja dziękowałem jako sąsiad Ukrainy za wsparcie, które jest udzielane przez kraje NATO. Ale akcentowano także skalę naszego wsparcia w sensie wyposażenia militarnego, obronnego dla Ukrainy

— kontynuował prezydent.

Jak podkreślił, bardzo ważne dla Polski jest sformułowanie w deklaracji szczytu - dotyczące szczególnej ochrony dla państw, które w szczególny sposób czynią wkład we wsparcie dla Ukrainy.

Śmiało można powiedzieć, że ten szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego już jest sukcesem dla całego Sojuszu, bo - jak mówię - zachowana jedność, absolutnie pokazana jedność i solidarność w sytuacji rosyjskiej agresji na Ukrainę, solidarności wobec państw wschodniej flanki NATO, wobec państw, które w szczególny sposób udzielają Ukrainie wsparcia, wśród tych państw jest Polska

— zaznaczył.

Prezydent podkreślał wagę słów amerykańskiego przywódcy Joe Bidena o tym, że decyzja o stałej obecności wysuniętego dowództwa V Korpusu Armii Stanów Zjednoczonych w Polsce zapadła i „jest ona faktem”.

To rzeczywiście zasadniczo zmienia amerykańską obecność w Polsce, ale także na całej wschodniej flance NATO

— zaznaczył.

To jest dla Polski naprawdę dobry szczyt, kolejny historyczny szczyt po warszawskim z 2016 roku, to są (…), śmiało można powiedzieć, sukcesy naszej dyplomacji

— powiedział Duda.

Do Polski przyjedzie dodatkowo około 300 amerykańskich oficerów


Prezydent Duda był pytany w środę w Madrycie, czy ta decyzja realnie przełoży się też na zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce.
To jest bardzo poważana decyzja dla całego NATO

— podkreślił Duda. Przypomniał, że najbliżej Polski obecność sił USA o charakterze stałym, to bazy armii USA w Niemczech.

Szef państwa wskazał, że choć obecność amerykańskich żołnierzy ma tam najczęściej charakter rotacyjny, to jednak oficerowie, czyli ci, którzy dowodzą jednostkami armii amerykańskiej, zamieszkują w Niemczech wraz z rodzinami.

Dokładnie taką samą sytuację Amerykanie tworzą teraz, jeżeli chodzi o dowództwo V Korpusu, które jest lokalizowane w Poznaniu. To też jest przyjazd do Polski dodatkowych właśnie - w ramach tego dowództwa - amerykańskich oficerów, którzy będą mieli Polskę jako swoje stałe miejsce stacjonowania i którzy w związku z tym, w jakimś sensie można powiedzieć przeprowadzają się do Polski

— wyjaśnił Duda.

To będzie na początek około 300 amerykańskich oficerów, którzy będą stanowili forpocztę dowództwa V Korpusu

— poinformował prezydent.

kk/PAP
za zgodą wpolityce.pl
Fot. wPolityce