Policja zatrzymała parę z Olsztyna, która usłyszała 572 zarzuty oszustwa

2022-06-21 13:35:30(ost. akt: 2022-06-21 13:32:18)

Autor zdjęcia: KMP w Olsztynie

Po zgłoszeniu oszustwa przez jedną z ofiar zatrzymała ich policja. 34-latek oraz jego 28-letnia partnerka usłyszeli 572 zarzuty. Wyłudzali pieniądze, kradli, oszukiwali ludzi i banki. Mieli na to swoje sposoby. Jakie?
Po tym, jak olsztyńscy policjanci otrzymali zgłoszenie od jednego z pokrzywdzonych, ustalili i zatrzymali złodziei. Była to para młodych ludzi.

Okazało się, że sprawa była skomplikowana, a do funkcjonariuszy zaczęły zgłaszać się kolejne osoby, w tym instytucje, które udzielały kredytów gotówkowych, jak się później okazało... niewłaściwym osobom.

Dodatkowo zatrzymany mężczyzna figurował w policyjnym systemie jako osoba poszukiwana przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy. Wpadł w ręce olsztyńskich policjantów podczas legitymowania i błyskawicznie znalazł się w policyjnym areszcie, gdzie następnego dnia rozpoczęły się czynności procesowe.

W trakcie działań policjantom udało się dotrzeć do 2018 roku, kiedy to 34-latek po raz pierwszy wyłudził pożyczkę na dane jednej z mieszkanek Olsztyna. Łącznie do Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie zgłosiło się kilkanaście pokrzywdzonych osób, w tym kilka instytucji bankowych. Oskarżeni oszuści posługiwali się dokumentami, które należały do przypadkowo poznanych osób, a nawet do najbliższych członków swojej rodziny. Aby stać się wiarygodnymi, początkowo oszuści zaciągali pożyczki na niskie kwoty, spłacali je zgodnie z harmonogramem, a nawet wcześniej po to, aby ostatecznie dostać kredyt sięgający kilku tysięcy złotych. Łącznie para zajmująca się oszustwami wyłudziła pieniądze w kwocie blisko 250 tysięcy złotych.

Jeden ze sposobów szajki wyłudzającej pożyczki polegał również na tym, że kobieta, przedstawiając się jako siostra 34-latka, z częścią pokrzywdzonych mężczyzn zawierała kontakty towarzyskie damsko-męskie, aby wyłudzić od nich personalia. Natomiast cześć danych została uzyskana za pomocą wystawianych w internecie ofert wynajmu mieszkania. Sprawcy sporządzali umowę z pokrzywdzonymi, wykonywali zdjęcia dowodów osobistych, po czym po kilku dniach odstępowali od umowy, jednocześnie zwracając opłacone zaliczki.

Para usłyszała łącznie 572 zarzutów oszustwa, do których się przyznali. Prokurator na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego skierował do sądu akt oskarżenia. 28-latce grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Z kolei 34-latek, który w więziennej celi odbywa zasądzony wcześniej wyrok, będzie odpowiadał w warunkach tzw. recydywy, ponieważ w przeszłości był już karany za podobne przestępstwa.

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Akuku #3102014 22 cze 2022 10:58

    To jest chyba oczywiste, że ktoś z "banku" siedzi w tym po uszy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

  2. summoning_redemption #3102009 22 cze 2022 09:54

    Ja żeby dostać pozyczke z banku, musze wyslac skany dowodu, plus wykonac przelew z wlasnego konta za 1zł, w celu weryfikacji tożsamosci i nie wiadomo co tam jeszcze.... w tym przypadku nie wierze ze dokonywano wyludzen kredytu przez internet, bo trzebaby bylo miec dostep do kont ofiar, chociazby po to zeby potem te kase wypłacic.. Jeśli dokonywano wyłudzeń osobiśćie w BANKU, tzn ze do sprawdzenia sa PRACOWNICY BANKU, którzy tych kredytów udzielali... mieli oni kontakt z klientami i widzieli ze dowody osobiste należą do innych osób i mimo to udzielali pożyczek? Wziąć kredyt na czyjeś dane z dowodu to jest przecież niemożliwe, bez "swojego" człowieka wewnątrz banku.............

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) odpowiedz na ten komentarz