Mieszkańcy Mrągowa obchodzili swoje urodzinowe jubileusze

2022-06-15 18:00:00(ost. akt: 2022-06-15 17:40:11)
Pani Irena Jankowska skończyła 100 lat

Pani Irena Jankowska skończyła 100 lat

Autor zdjęcia: Paweł Krasowski

Był szampan, tort, prezenty, ale przede wszystkim moc serdecznych życzeń. Na początku czerwca kilkoro mrągowian obchodziło swoje urodziny. Dożyli naprawdę pięknego wieku. Na starość jednak nie narzekają.
4 czerwca swoje 100. urodziny obchodziła mrągowianka, pani Irena Jankowska! Wyjątkową, urodzinową uroczystość zorganizowano w jednej z mrągowskich restauracji, a pojawili się na niej najbliżsi pani Ireny i przedstawiciele naszego miasta: Stanisław Bułajewski - burmistrz Mrągowa i Monika Oleszkiewicz - dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Jubilatce przekazano list gratulacyjny od Premiera RP Mateusza Morawieckiego, wręczono kwiaty, ciepłą kołdrę i okazałą laurkę.

Pani Irena urodziła się w 1922 roku, niedaleko Wilna. W 1959 roku zamieszkała w Mrągowie. Zawodowo związana była z miejscową fabryką mebli. Wychowała 4 dzieci i doczekała się 10 wnuków, 19 prawnuków i 1 praprawnuka.
– Niewielu mieszkańców ma szczęście doczekać tych zacnych urodzin – powiedział burmistrz Bułajewski. – To dla mnie wielki zaszczyt, że mogę brać udział w pięknej uroczystości wspaniałego jubileuszu. Pani Irenie życzę przede wszystkim zdrowia, wsparcia najbliższych i kolejnych 100 lat!

Najserdeczniejsze życzenia składano 7 czerwca dwóm mieszkańcom Mrągowa: pani Antoninie Sobolewskiej (95 lat) i panu Antoniemu Boryszewskiemu (90 lat). Jubilaci zorganizowali sympatyczne uroczystości urodzinowe, na które zaprosili przedstawicieli miasta. Z prezentami odwiedzili ich: Tadeusz Łapka, zastępca burmistrza Mrągowa i Monika Oleszkiewicz - dyrektor mrągowskiego MOPS-u.

Obrazek w tresci

Pani Antonia Sobolewska urodziła się na Białorusi, we wsi Otradno. Po II Wojnie Światowej, w 1946 roku, przyjechała do Polski.
— Takie były czasy, musieliśmy uciekać z rodzinnych stron, bo sytuacja była ciężka — mówi jubilatka. — W Polsce, w 1947 roku, wyszłam za mąż, a w 1952 zamieszkałam w Mrągowie.

Pani Antonina zawodowe życie związana była z handlem i gastronomią. Pracowała między innymi w słynnej, mrągowskiej restauracji „Fregata”. Wychowała 3 dzieci i doczekała się 3 wnuków, 4 prawnuków i 2 praprawnuków.
— W Mrągowie mieszkam sama, ale moja rodzina często mnie odwiedza. Starość dokucza, ale ogólnie nie jest jeszcze źle — mówi z uśmiechem na ustach 95-latka.

Obrazek w tresci

Pan Antonii Boryszewski urodził się w Ostrołęce, gdzie spędził dzieciństwo i ciężki, wojenny czas. — Moje młodzieńcze lata były bardzo trudne — wspomina jubilat. — Zimno, głodno i okropnie nieprzyjemnie...

Po wojnie pan Antonii skończył szkołę podstawową i liceum pedagogiczne. Jako nauczyciel kwalifikowany przyjechał do pracy w Mrągowie.
— To był rok 1953 — mówi pan Antonii. — Najpierw uczyłem w podstawówce, w klasach 1-4, a później edukowałem z przedmiotów: technika i plastyka. W kolejnych latach byłem wychowawcą i dyrektorem mrągowskiego Domu Dziecka, a karierę zawodową zakończyłem jako etatowy pracownik Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Pan Antonii przyznaje, że jesień swojego życia spędza radośnie i aktywnie.
— Gdy myślę o swoim wieku, to jakoś nie mogę sobie tego uświadomić. Nie czuję się, bym miał 90 lat! W domu sprzątam, gotuję, robię zakupy. Wyręczam żonę, która jest po udarze i ma trochę więcej problemów zdrowotnych niż ja.

Pan Antonii wychował 2 córki, ma 2 wnuków i 1 prawnuka.

Paweł Krasowski