Rycerskie gry, wernisaż wystawy fotografii Bogdana Sarwińskiego, taniec z ogniem, czyli Noc Muzeów w działdowskim zamku

2022-05-16 13:46:54(ost. akt: 2022-05-16 14:08:21)

Autor zdjęcia: Ryszard Makszyński

14 maja w działdowskim zamku odbyła się Noc Muzeów. Na przybyłych czekało wiele atrakcji, m.in. rycerskie i plebejskie gry i zabawy, ,,Wizja lokalna" - wernisaż wystawy fotograficznej Bogdana Sarwińskiego, zwiedzanie zamku z przewodnikiem czy pokaz tańca z ogniem.
Na zamkowym dziedzińcu zainteresowani mogli m.in. sprawdzić swoją celność, oddając kilka strzałów z łuku, zapoznać się ze średniowiecznymi zwyczajami i zabawami, jak również zobaczyć z bliska walkę rycerzy - członków Działdowskiego Bractwa Rycerskiego.

Kolejnym punktem programu był wernisaż wystawy Bogdana Sarwińskiego - ,,Wizja lokalna". Przybyłych przywitał Patryk Kozłowski - dyrektor Muzeum Pogranicza, który przedstawił także sylwetkę twórcy.

— Witam na wernisażu wystawy działdowianina, pana Bogdana Sarwińskiego pod tytułem ,,Wizja lokalna". Pan Bogdan Sarwiński, jak sam o sobie mówi, jest fotografikiem z zamiłowania i z zawodu, człowiekiem wielu talentów i zainteresowań. Urodził się w Działdowie, a fotografią zainteresował się w szkole podstawowej. Pierwsze kroki stawiał w Miejskim Domu Kultury w rodzinnym mieście. W miejscowym liceum ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego był już szkolnym fotografem. Lata następne to okres warszawski. W tym czasie kończył policealne studium fotograficzne. Artysta należał do grupy twórczej młodych fotografów w klubie „6 x 6” przy Pałacu Młodzieży w Warszawie. W 1981 roku został przyjęty do Związku Artystów Fotografików. W latach 1979-1990 pracował w instytucji filmowej Polfilm w Warszawie jako kierownik grupy produkcyjnej i fotograf. W latach 1991-2004 prowadził własną firmę, a jednocześnie w latach 1995-2018 wraz z żoną Grażyną reklamował agencję fotograficzną. W 2004 roku przeniósł się do Błędowa koło Grójca. Błędowskie lata przyniosły twórcy znajomość z niezwykłą postacią świata sztuki Wojciechem Fangorem. W 2014 roku fotografik powrócił do Warszawy i obecnie mieszka na warszawskim Grochowie — mówił Patryk Kozłowski.

Głos zabrał także obecny na wernisażu Grzegorz Mrowiński-burmistrz Działdowa.
To wielka przyjemność zabierać głos na takim wydarzeniu. Z panem Bogdanem poznaliśmy się tydzień temu. Fotografie niezwykle mnie zafascynowały, a sama wystawa cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Myślę, ze czasookres tej wystawy będzie za krótki, żeby wszyscy mogli ją obejrzeć. Chciałbym pogratulować i podziękować, że zechciał pan przyjechać do Działdowa nie tylko z tymi fotografiami, ale i z głową pełną pomysłów. Myślę, że jest to początek dłuższej współpracy — mówił Grzegorz Mrowiński.

W końcu nadszedł czas na wystąpienie twórcy zdjęć. — Jestem przede wszystkim ogromnie wzruszony — mówił Bogdan Sarwiński. — Pomysł zorganizowania wystawy wyszedł od Andrzeja, syna pani Anny Witkowskiej, która uczyła mnie fotografii. To on przyszedł do pana dyrektora, który się zgodził, by nas wspomóc. Niektóre zdjęcia również dla mnie były zaskoczeniem. Na wystawie nie ma miejsc, których sam nie rozpoznałem. To odłożyłem na później. Podczas przygotowań czułem niesamowitą energię związaną z tym miejscem. Wracam do Działdowa z ogromnym sentymentem. Tu się wszystko zaczęło. Tu się urodziłem, tu zaczęła się moja fotografia, moja miłość. I po latach tu wracam — mówił autor.
Jak przyznał, w trakcie chodzenia po ulicach Działdowa i fotografowania miejsc aktualnych, współczesnych wpadł na pomysł dokumentacji, którą nazwał ,,Stopklatka Działdowo".

— Chciałbym fotografować mieszkańców, różne sytuacje, po czym zbiór tych zdjęć przekazać do Narodowego Archiwum Cyfrowego. Tak jak teraz pochylamy się nad zdjęciami sprzed 100 lat, tak myślę że za 50 lat ktoś się pochyli nad tymi zdjęciami. Ale my im to ułatwimy, bo zdjęcia te będą miały opisy. Będzie to taka kapsuła czasu, przy czym realizacja tego projektu będzie zależała od państwa. To jest moja propozycja. Chciałbym częściej przyjeżdżać do Działdowa i fotografować — mówił Bogdan Sarwiński.


Na przybyłych czekały też dodatkowe atrakcje: kabina fotograficzna z lustrami, w której można było wykonać portret wielokrotny, a także indywidualne albumy. — Po okresie warszawskim przeprowadziliśmy się do Błędowa, gdzie poznałem jednego z najwybitniejszych polskich malarzy Wojciecha Fangora. Zafascynowany jego twórczością wydałem o nim album, a na zamknięcie etapu błędowskiego wydałem album o kapliczkach błędowskich — mówił Bogdan Sarwiński.
Finisaż wystawy i spotkanie autorskie odbędą się 23 czerwca.

Podczas ,,Nocy Muzeów" miało miejsce także zwiedzanie zamku, wraz z przewodnikiem. W tę rolę wcielił się Krzysztof Siemianowski - pracownik Muzeum Pogranicza w Działdowie. Zwieńczeniem tegorocznych obchodów ,,Nocy Muzeów" był występ działdowskiej Grupy Artystycznej IGNIS, pod kierownictwem Michała Marony, która zaprezentowała taniec z ogniem.