Dobra opinia przyciąga pacjentów

2021-11-29 13:55:00 (ost. akt: 2021-11-29 14:10:20)
Krystyna Piskorz-Ogórek

Krystyna Piskorz-Ogórek

Autor zdjęcia: arch. pryw.

Olsztyński szpital dziecięcy jest jednym z najlepszych w kraju. — Najważniejsze inwestycje, które stanowiły kroki milowe w rozwoju szpitala, to te, które zrealizowaliśmy przy wsparciu środków z Unii Europejskiej — mówi Krystyna Piskorz-Ogórek, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.
Kieruje pani szpitalem dziecięcym od 2005 roku. Przez te lata wiele tu się zmieniło. Nowe oddziały, nowoczesny sprzęt. Czy tak pani sobie wyobrażała szpital, zostając jego dyrektorem?

— W 2005 roku, kiedy objęłam stanowisko dyrektora, szpital dziecięcy był w innej rzeczywistości: wyeksploatowana baza szpitalna, stary sprzęt i aparatura medyczna, rosnące zadłużenie szpitala. A do tego mała liczba pacjentów, co przekładało się na niewielkie przychody. Zanim zostałam dyrektorem pracowałam już w szpitalu, a więc dobrze znałam problemy placówki. Wspólnie z kierownictwem szpitala zaczęliśmy wprowadzać zmiany, dążąc do zwiększenia liczby leczonych pacjentów, co ściśle wiązało się z dostępem do wielospecjalistycznej kadry medycznej, do nowoczesnych technologii medycznych i nowoczesnej bazy szpitalnej.

I co się zmieniło?

— Baza oddziałów szpitalnych zwiększyła się dwukrotnie. Jest dziś nowoczesna i powiększona, poza przestronnymi salami chorych w oddziałach są pomieszczenia dzienne dla dzieci, dla opiekunów, piony łazienkowe, gabinety zabiegowe. Szpital został rozbudowany. Dziś mamy 16 specjalistycznych oddziałów szpitalnych, ponad 30 poradni specjalistycznych. Liczba hospitalizowanych pacjentów wzrosła z ponad 12 tysięcy w 2004 roku do ponad 27 tysięcy rocznie. Liczba porad w poradniach i pracowniach specjalistycznych wzrosła ponad 2 -krotnie ze 111 tysięcy w 2004 roku do prawie 250 tysięcy. Powiększyło się grono specjalistów i personelu zatrudnionego w szpitalu z 682 osób w 2005 roku do ponad 800 obecnie.

Dzisiaj olsztyński szpital dziecięcy uznawany jest za jeden z najlepszych w Polsce. Nie było tych wysokich not, gdyby nie ciągłe inwestycje, rozbudowa placówki. Tych inwestycji jest dużo, ale są też pewnie takie, które w istotny sposób przekładają się na pracę szpitala. Które Pani zdaniem były tymi krokami milowymi?

— Te wysokie noty, o których pan wspomniał, to oczywiście zasługa całego zespołu, naszej wspaniałej kadry. To zasługa samorządu województwa, który zawsze wspiera rozwój szpitala i rozumie potrzeby zdrowotne dzieci i młodzieży, to wsparcie licznych przyjaciół szpitala: fundacji, stowarzyszeń. I za to jesteśmy ogromnie wszystkim wdzięczni. A inwestycji rzeczywiście było sporo, ale najważniejsze, które stanowiły kroki milowe w rozwoju szpitala to te inwestycje zrealizowane przy wsparciu środków z Unii Europejskiej. Od 2010 roku do chwili obecnej zrealizowaliśmy 11 inwestycji plus dwie są w trakcie realizacji na łączną wartość 112 mln złotych, w tym unijne dofinansowanie z RPO i POIiŚ to ponad 71 mln złotych. Pozostałe środki to wkład samorządu województwa i środki własne szpitala.

Czy będą kolejne inwestycje?

— W trakcie realizacji są dwa projekty z zaangażowaniem środków unijnych, które zakończą się w 2022 roku, w tym II etap projektu dotyczącego poprawy warunków leczenia dzieci z chorobami nowotworowymi. Zostanie kupiony aparat do badań angiograficznych, co pozwoli nam w marcu przyszłego roku na utworzenie pracowni badań naczyniowych. Kupimy też aparaturę medyczną do operacyjnego leczenia nowotworów: mikroskop operacyjny, zestaw do nowotworowych operacji laparoskopowych 3D, nóż wodny, wiertarki do zabiegów operacyjnych nowotworów w obrębie części twarzowej czaszki. Zakupiony zostanie zintegrowany system do wewnątrzszpitalnej dystrybucji i zarządzania lekami. Drugi projekt pozwoli na poprawę dostępności architektonicznej w przychodni specjalistycznej i na SOR zostanie przebudowane wejście, hol i rejestracja oraz część pomieszczeń ogólnodostępnych w przychodni.

Krystyna Piskorz-OgórekPlanujemy uruchomić własną pracownię rezonansu magnetycznego na terenie szpitala (obecna pracownia funkcjonuje w ramach outsorcingu). Ciągle się rozwijamy, wprowadzamy nowe usługi, więc potrzebujemy nowego sprzętu i aparatury medycznej, potrzebne są dalsze remonty i modernizacja oddziałów: m.in powiększenie bazy kliniki chirurgii głowy i szyi, oddziału chirurgii i urologii dziecięcej, oddziału neurologii, oddziału pediatrycznego sprofilowanego na endokrynologię i diabetologię.

Nasze ośrodki diagnostyki i leczenia chorób rzadkich wymagają wsparcia i rozwoju, w tym ośrodek leczenia wad części twarzowej czaszki, neurochirurgii dziecięcej i ośrodek chorób neurorozwojowych. Do kompleksowości leczenia dzieci i młodzieży niezbędny jest w szpitalu ośrodek kardiochirurgii i kardiologii dziecięcej. Na te wszystkie projekty będziemy szukać źródeł finansowania. Zależy nam na tym, aby szpital dziecięcy w Olsztynie był we wszystkich zakresach samowystarczalny do leczenia wszystkich przypadków, bo wielochorobowość u dzieci, diagnostyka i leczenie chorób rzadkich jest obecnie wyzwaniem dla współczesnej pediatrii.

Dobra opinia przyciąga pacjentów?

— Leczymy pacjentów nie tylko z województwa warmińsko-mazurskiego, ale dzieci z całej Polski, gdy chodzi m.in. o wady wrodzone części twarzowej czaszki, kompleksowe leczenie skolioz. Mamy również zakresy leczenia, w których szpital stanowi poziom referencyjny w Europie, jest to ośrodek CRANIO diagnozujący i leczący wady części twarzowej czaszki i ośrodek ITHACA , który zajmuje się leczeniem chorób zarówno neurorozwojowych i neurogenetyki. W tych przypadkach mamy pacjentów też z Europy, prowadzimy konsultacje online i przyjmujemy wizyty szkoleniowe lekarzy specjalistów ze szpitali w Europie.

Pacjentami szpitala są dzieci, co też jest wyzwaniem, bo rodzice wręcz patrzą lekarzom na ręce. Chcą być blisko swoich dzieci.

— Rodzic musi i współuczestniczy w procesie diagnostyki i leczenia dziecka, przebywa wraz z nim w szpitalu. To rodzic najlepiej zna własne dziecko. Bez tego współudziału rodzica w procesie leczenia dziecka, nie ma skutecznego leczenia. Zatem szpital dziecięcy planując inwestycje musi też zaplanować nie tylko warunki przyjazne dla dziecka, ale również dla ich opiekunów. Zważywszy, że w szpitalu mamy obecnie 271 łóżek, to w szpitalu przebywa dodatkowo całodobowo 140-150 opiekunów każdej doby.

Mamy czas pandemii, w walkę z którą zaangażowany jest też szpital dziecięcy.

— To kolejne wyzwanie, bo nasz szpital w czasie pandemii pełni podwójną rolę, bo jesteśmy też szpitalem covidowym dla dzieci. Dysponujemy 25 łóżkami covidowymi. Mamy też punkt wymazowy w kierunku koronawirusa SARS-CoV-2, który działa 7 dni w tygodniu. I oczywiście prowadzimy duży punkt szczepień dla pacjentów nie tylko z Olsztyna, ale również z województwa.

Andrzej Mielnicki

Zajrzyj także na stronę Regionalnego Programu Operacyjnego

Logotypy RPO