Co zrobić z dynią po Halloween?

2021-11-03 08:05:32(ost. akt: 2021-11-02 19:04:00)

Autor zdjęcia: pixabay

Dynia króluje jesienią nie tylko w naszej kuchni, ale także na salonach. Jest nieodłącznym atrybutem Halloween. Święto minęło, ale dynia nadal zdobi nasze mieszkania. Tylko co z nią potem zrobić? Jest na to sposób.
Smakowita, duża, ciężka i w kolorze pomarańczy. Dynia wygląda imponująco. Nic dziwnego, że coraz więcej Polaków decyduje się na ozdobienie nią mieszkań. Zdobi też nasze balkony, tarasy, ogrody czy mieszkania. Zrobienie dyni na Halloween nie wymaga szczególnych umiejętności, tym bardziej coraz bardziej popularne jest wycinanie na niej różnorodnych kształtów.

Dynię można trzymać w temperaturze pokojowej przez kilka tygodni. Będzie doskonałą ozdobą parapetu. Należy trzymać ją jednak z dala od bezpośrednich promieni słonecznych. O właściwym przechowywaniu dyni można przeczytać na eksperckim portalu zielonyogrodek.pl. I tak: po przekrojeniu i zawinięciu w folię spożywczą dynię można przechowywać w lodówce przez 4-5 dni, a po zamrożeniu (i wcześniejszym obraniu ze skórki, usunięciu pestek i pokrojeniu na kawałki) można ją przechowywać nawet przez 4-5 miesięcy

Eksperci z zielonyogrodek.pl radzą także, żeby przed umieszczeniem dyni w piwnicy trzeba owoce wysuszyć przez kilka dni w temperaturze pokojowej. Jeśli to możliwe, warto ustawiać je tak, by się ze sobą nie stykały. Można je także składować w stosach lub w drewnianych ażurowych skrzyniach, by zapewnić swobodny przepływ powietrza pomiędzy owocami. W ciemnym i suchym pomieszczeniu, w temperaturze 10-15 stopni, dynie mogą być przechowywane nawet pół roku. Warto jednak co kilka tygodni sprawdzać ich stan i wyrzucać gnijące owoce.

Dynie są bardzo dekoracyjne, mogą z nawet zastąpić jesienne kwiaty. Ale co zrobić, kiedy dynia nam się już znudzi? Najprościej wynieść ją na śmietnik. Wystarczy ją wrzucić do odpowiedniego pojemnika. W przypadku dyni, jak i innych owoców i warzyw, jest to brązowy kubeł z napisem odpady biodegradowalne. Jednak ostatnio się słyszy, żeby zamiast do pojemnika, zanieść dynię do lasu. Bo dynie, które nam już nie posłużą, mogą stanowić cenne pożywienie dla zwierząt.
Do takiego rozwiązania zachęca w mediach społecznościowych Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals.

— Po imprezach Halloween nie wyrzucajcie dyni do kosza. Postawcie w ogrodzie lub zabierzcie ze sobą do lasu. Zwierzęta takie jak wiewiórki, lisy, sarny i ptaki też lubią dynię, więc niech leśne zwierzęta cieszą się po waszej imprezie — czytamy w poście tej organizacji na Facebooku.

Tylko czy wynosząc dynie na własną rękę, do lasu, nie zaśmiecimy go? Mówi się, że wyrzucanie śmieci do lasu negatywnie wpływa na rośliny i zwierzęta oraz całe ekosystemy leśne. A jedzenie ludzi negatywnie wpłynie na układ pokarmowy zwierzyny leśnej. Wynoszenie jakichkolwiek odpadów do lasu jest przecież karalne. Czy w przypadku dyni możemy więc zrobić wyjątek?

— Nic złego nie powinno się stać, jeśli wyniesiemy dynię do lasu, dla zwierząt. Generalnie nie powinniśmy wyrzucać resztek ani odpadów do lasów, ale nie sądzę, żeby dynia stanowiła jakiś kłopot. Zostanie ona wykorzystana przez zwierzęta albo zgnije i się rozłoży. Trzeba zachować w tym rozsądek — mówi w rozmowie z nami Mirosław Krawczyk, zastępca Nadleśniczego Nadleśnictwa Olsztyn.

Eksperci radzą, żeby robić to z głową. Niepotrzebna nam już dynia może stanowić smakowity kąsek dla jeleni, saren czy zajęcy. Ale należy pamiętać, że nie może być spleśniała, bo wtedy zrobimy krzywdę zwierzętom. Powinniśmy zostawić dynię na skraju lasu, a nie przy paśnikach, gdzie myśliwi zostawiają pożywienie dla zwierząt.

Za mądrym dokarmianiem zwierząt postuluje także prof. Stanisław Czachorowski, ekolog z UWM. Popularne i niestety bardzo szkodliwe jest dokarmianie ptactwa wodnego chlebem. Profesor zamierza z tym walczyć. — Ze studentami chcemy zrobić projekt dotyczący kaczkomatu (automat z karmą dla kaczek- red.) nad jeziorem Kortowskim. Żeby nie karmić ptaków wodnych pieczywem, bo to jest dla nich szkodliwe — mówi ekolog w rozmowie z nami.

Dynia jest nie tylko piękna, ale także smaczna i pożywna. I bardzo różnorodna. Istnieje wiele jej odmian. m.in. dynia polska, piżmowa, makaronowa, prowansalska, hokkaido, olbrzymia... Możemy ją w kuchni przyrządzić na różne sposoby. Jest idealna na surowo jako dodatek do koktajli czy deserów, nadaje się również świetnie do przetworów. Miąższ z dyni bardzo dobrze sprawdza się do nadziewania pierogów, naleśników, mięs czy pasztecików. Wyjątek stanowi dynia makaronowa, która swoją nazwę zawdzięcza temu, że jej miąższ po upieczeniu przypomina makaron – ten gatunek warzywa sprawdzi się więc najbardziej do zapiekanek lub do warzywnego spaghetti. Z dyni możemy przygotować między innymi pyszną zupę, racuchy oraz placki.

Dodatkowo dynia jest bogata w witaminy takie jak A, B1, B2, C, PP oraz magnez, fosfor, żelazo, wapń. I ważna wiadomość dla wszystkich dbających o sylwetkę: jest niskokaloryczna, bo 100 g produktu zawiera jedynie 28 kcal.

A więc jedzmy, na zdrowie!

Aleksandra Tchórzewska