Ratusz sprzedał działkę na ul. Głowackiego w Olsztynie, ale nie podpisał umowy. Czeka na sąd

2021-10-20 16:08:21 (ost. akt: 2021-10-20 16:30:13)
Działka z zamkniętym basen miejskim przy ul. Głowackiego w Olsztynie

Działka z zamkniętym basen miejskim przy ul. Głowackiego w Olsztynie

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Prezydent Olsztyna nie podpisał wciąż umowy na sprzedaż działki przy ul. Głowackiego, która "poszła" za ponad 13 milionów złotych. Nie ma nawet jeszcze wyznaczonego terminu zawarcia aktu notarialnego. Dlaczego?
Choć przetarg odbył się 1 października, to władze Olsztyna nie zawarły jeszcze aktu notarialnego na sprzedaż działki przy ul. Głowackiego. Parcela o powierzchni nieco ponad 1 hektar z nieczynnym basenem została sprzedana za 13,1 mln zł. Nabywcą jest spółka Inpro. To spółka z Gdańska, która jest notowana na giełdzie i działa na rynku już od 35 lat.

To był drugi przetarg, bo zwycięzca pierwszego spółka Dynamic Development, która zaoferowała za nieruchomość 21 mln zł, nie podpisała jednak aktu notarialnego. Tłumaczyła to występowaniem na terenie przyszłej inwestycji płazów wpisanych do tzw. czerwonej księgi, a więc będących pod ścisłą ochroną. Ale dużo większym problemem niż żaby i traszki był brak warunków zabudowy, których nie otrzymał przyszły inwestor. Dlatego nabywca sporządził protokół rozbieżności i nie podpisał umowy sprzedaży.

Jednak prezydent Olsztyna nie podpisał jeszcze umowy z nowym nabywcą. Marta Bartoszewicz, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Olsztyna zapewnia, że nie ma przeszkód prawnych, które uniemożliwiałyby zawarcie umowy z deweloperem, który wygrał przetarg.

— Wstrzymujemy się z tym krokiem jedynie z ostrożności — mówi Marta Bartoszewicz. — Jesteśmy w stałym kontakcie z inwestorem, który już dziś wyraża gotowość przystąpienia do aktu notarialnego. Wszyscy jednak liczymy na szybki wyrok sądu 1 instancji, który potwierdzi że cała procedura odbyła się zgodnie z prawem.

Chodzi o skargę poprzedniego zwycięzcy przetargu, która jest w WSA w Olsztynie. Przed drugim przetargiem przewodnicząca komisji przetargowej poinformowała, że WSA w Olsztynie oddalił dzień wcześniej dwie skargi w sprawie wstrzymania przetargu. Dlatego ten mógł się odbyć.

W WSA jest jednak jeszcze jedna skarga spółki Dynamic Development w sprawie parceli przy ul. Głowackiego, o czym zresztą informowaliśmy na naszych łamach.

Spółka skarży w niej decyzję prezydenta o przetargu na działkę z 8 października 2020 roku, podnosząc, że określenie funkcji działki jako usługowo-mieszkalnej może wynikać z planu zagospodarowania przestrzennego albo w decyzji o warunkach zabudowy ( działka nie ma planu zagospodarowania przestrzennego i trzeba występować do ratusza o warunki zabudowy, które określą, co można tam zbudować).

Spółka walczy też o odzyskanie wadium (710 tys. zł), bo uważa, że nie przystąpiła do podpisania aktu sprzedaży nie ze swojej winy, a z przyczyn leżących po stronie gminy. Jej zdaniem, gmina najpierw powinna uchwalić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, w którym określi przeznaczenie działki, dopiero później przeprowadzić przetarg.

— Naszym zdaniem cała procedura sprzedaży jest zgodna z prawem i nie dojdzie tutaj do unieważnienia przetargu — podkreśla Marta Bartoszewicz.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy sąd rozpatrzy skargę? Jak poinformował nas sędzia Bogusław Jażdżyk z WSA, nie ma jeszcze wyznaczonego terminu. — Prawdopodobnie będzie to druga połowa listopada — powiedział sędzia Jażdżyk.

Gdańska spółka spokojnie czeka na podpisanie umowy z miastem, zresztą w warunkach przetargu nie był podany dokładny termin zawarcia umowy. Ten ma podać prezydent Olsztyna.

— Czekamy na wyznaczenie terminu przez prezydenta Olsztyna — mówi Robert Maraszek, wiceprezes Inpro. — Nasze plany się nie zmieniły. Chcemy tam wybudować kompleks mieszkalno-usługowy. Przygotowujemy koncepcję, ale najpierw musimy uzyskać decyzję środowiskową, która jest niezbędna do złożenia wniosku o warunki zabudowy.

Ze wstępnej analizy urbanistycznej opracowanej przez Wydziału Urbanistyki i Architektury UM w Olsztynie wynika, że w granicach tej nieruchomości jest zabudowa od 2 do 12 kondygnacji. Jednak, jak wysoki budynek będzie mógł zbudować inwestor, to zostanie określone dokładnie w warunkach zabudowy, które wyda ratusz.

Jak powiedział wiceprezes Maraszek, spółka będzie chciała też zrewitalizować teren wokół stawku znajdującego się na działce. Wokół niego ma być park. I teren ten będzie ogólnodostępny.

Spółka Inpro w ubiegłym roku kupiła grunt w Elblągu, a w tym roku już jedną działkę w Olsztynie przy ul. Cichej i niebawem ma rozpocząć tam inwestycję.

Andrzej Mielnicki