Morderstwo na działce w Olsztynie. Oskarżeni czekają na wyrok

2021-10-12 17:20:34 (ost. akt: 2021-10-12 16:19:38)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Przy ul. Synów Pułku w Olsztynie przechodzień znalazł ciało mężczyzny. Był 30 grudnia 2020 roku. We wtorek 12 października sąd wysłuchał ostatniego świadka w tej sprawie. Wyrok jeszcze w tym miesiącu.
W trakcie picia alkoholu trzech mężczyzn zaatakowało pokrzywdzonego, zadając mu dużo ciosów butelką oraz metalową rurką. Na skutek doznanych obrażeń ofiara pobicia zmarła.

Jak to się dokładnie stało?


Według ustaleń prokuratora Rafał N., mieszkaniec jednej z podolsztyńskich miejscowości 29 grudnia 2020 roku w późnym popołudniem przyjechał do Olsztyna. Wtedy poznał trzech mężczyzn. Pili razem alkohol i zażywali narkotyki w altanie na terenie ogródków działkowych "Szafirek" w Olsztynie. Oskarżeni byli bezdomni i wówczas mieszkali w altance.

W pewnym momencie doszło do kłótni między pokrzywdzonym a oskarżonymi. Powodem konfliktu były narkotyki. Rafał N. próbował zażyć porcję narkotyku przeznaczoną dla Wojciecha M., który tak się zdenerwował, że odepchnął mężczyznę, a gdy ten upadł na ziemię, zaczął go kopać. Po chwili do Wojciecha M. przyłączył się Marcin W. Razem zadali pokrzywdzonemu co najmniej dwa ciosy w głowę szklaną butelką oraz szereg ciosów metalową rurką w głowę i po całym ciele. Rafał N. zmarł na skutek poważnych obrażeń głowy oraz utraty krwi.

Winni czy niewinni?


Proces rozpoczął się 23 września. Wojciech M. w pierwszy dniu procesu przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił złożenia wyjaśnień, natomiast Marcin W. nie przyznał się do zabójstwa, wskazując, że chciał tylko pobić Rafała N. i odmówił składania wyjaśnień. Z kolei Artur E. przyznał się tylko do zarzutu nieudzielenia pomocy pokrzywdzonemu i także odmówił składania wyjaśnień.

Prokurator w mowie końcowej nie miał wątpliwości. Zażądał dla Wojciecha M. i Rafała N. kar po 25 lat więzienia, a dla Artura E. kary trzech lat pozbawienia wolności. Według oskarżyciela publicznego podsądni pastwili się całą noc nad pokrzywdzonym i nie dali mu najmniejszej szansy na przeżycie.

Obrona: nie zabójstwo a pobicie


Obrońca oskarżonych stwierdził, że powinni odpowiadać nie za zabójstwo, ale za pobicie ze skutkiem śmiertelnym.

Oskarżeni przekonywali, że żałują swych czynów. Nie przyznali się jednak do zabójstwa, ale do śmiertelnego pobicia mężczyzny.

Ogłoszenie wyroku nastąpi 26 października w Sądzie Okręgowym w Olsztynie.

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Magda #3077696 13 paź 2021 20:35

    Zatrważająco rośnie liczba osób bezdomnych i liczba samobójstw w Polsce, coraz to młodszych ludzi.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. bogus57 #3077678 13 paź 2021 17:32

    Bardzo proszę o korektę informacji podanych w artykule , zdarzenie miało miejsce na terenie przylegającym do ogrodu Szafirek . Miejsce to jest "dziką działką" znajdującą się na terenie które ktoś kiedyś dzierżawił od Miasta w żadnym wypadku nie jest to działka należąca do Szafirka . Szafirek wielokrotnie zwracał się do Straży Miejskiej o likwidację tej dzikiej działki ponieważ w dalszym ciągu zbiera się tam podejrzane towarzystwo co stwarza zagrożenie dla osób idących na legalne działki w Szafirku , Gwarancji ,Wiarus i inne które są tam w okolicy. Szkoda że autorka artykułu nie zadała sobie trudu i nie skontaktowała się z Zarządem Szafirka w celu doprecyzowania miejsca zdarzenia , może teraz Pani redaktor zechce pomóc działkowcom w pozbyciu się uciążliwych "sąsiadów".

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

  3. Michał #3077527 12 paź 2021 19:18

    "Prokurator w mowie końcowej nie miał wątpliwości. Zażądał dla Wojciecha M. i Rafała N. kar po 25 lat więzienia, a dla Artura E. kary trzech lat pozbawienia wolności " chyba Rafał N to ofiara,a nie napastnik?

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) odpowiedz na ten komentarz