Wymiana pieców to za mało. Co musimy zrobić, żeby oddychać czystym powietrzem?

2021-10-03 08:03:41 (ost. akt: 2021-10-04 14:09:54)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Wszystko się zmienia, nawet powietrze. Odczujemy to już niedługo, bo przed nami sezon grzewczy. WHO ma teraz nowe, wyższe standardy jakości powietrza. Polski smog to przy nich pełny czad. Czy jesteśmy w stanie coś z tym zrobić?
Przypomnijmy sobie, jak oddycha się w Olsztynie. Zwykle scenariusz jest podobny: wieczorem mieszkańcy palą w piecach, w związku z czym jakość powietrza w mieście, a zwłaszcza na osiedlach domów jednorodzinnych, gwałtownie się pogarsza. Od rana już łatwiej złapać oddech. Ale później sytuacja się powtarza. Trujemy się. Między innymi dlatego, że mieszkańcy palą w piecach kiepskim opałem. Często jest to słabej jakości węgiel i drewno, a niestety zdarza się także, że zwyczajne śmieci i odpady, które po spaleniu wydzielają szkodliwe dla zdrowia substancje. Są miejsca, gdzie normy stężenia pyłów są przekraczane trzykrotnie.

Co rekomenduje WHO?


Większość z nas nie ma pojęcia, jakim powietrzem oddycha, a nawet jeśli wiemy, że jest ono niezbyt dobrej jakości, często to lekceważymy. Ale warto zgłębić się w temat. Najgorszy dla zdrowia jest pył zawieszony PM2,5. To drobna frakcja pyłu, która do powietrza trafia między innymi z domowych kominów. Dużo jest jej w polskim powietrzu, z którego przedostaje się do organizmu. Jest w stanie przenikać przez błony komórkowe. Zgodnie z nowymi wytycznymi maksymalna norma w ciągu roku nie powinna przekraczać 5 µg/m³ (dotąd 10 µg/m³). Dopuszczalne stężenie dobowe PM2,5 nie powinno natomiast przekraczać 15 µg/m³ (dotąd 25 µg/m³). Obniżono też wytyczne dla większej frakcji pyłu PM10, która jest tym zanieczyszczeniem powietrza, według którego w Polsce najczęściej alarmuje się i informuje o smogu. Tutaj poziom akceptowalnego stężenia dobowego obniżono o 10 proc. (z 50 ug/m3 na 45 ug/m3 powietrza), a średniorocznego o 25 proc. (z 20 ug/m3 na 15 ug/m3 powietrza). W przypadku dwutlenku azotu, który wydobywa się z rur wydechowych samochodów, rekomendowane poziomy zaostrzono czterokrotnie (zalecana roczna norma nie powinna przekraczać 10 µg/m³ — dotąd 40 µg/m³). Dla NO2 ustalono ponadto normę dobową — 25 µg/m³.

Oznacza to, że smog będzie bardziej odczuwalny? Nie. Ale będzie czarno na białym, że powietrze nas truje


— Nowe rekomendacje opublikowane przez WHO dobitnie podkreślają to, co od dawna mówią naukowcy — zanieczyszczenia powietrza szkodzą nam dużo bardziej niż sądzimy. To dlatego WHO zaleca zmniejszenie dopuszczalnych poziomów zanieczyszczeń nawet czterokrotnie — mówi Weronika Michalak, dyrektorka HEAL Polska, organizacji analizującej wpływ środowiska na zdrowie publiczne. — Pilnej poprawy jakości powietrza potrzebujemy szczególnie w Polsce, gdzie stężenia poszczególnych zanieczyszczeń biją europejskie, a chwilami nawet światowe rekordy. Nasze dzieci chorują, osoby starsze cierpią na zaostrzenia wielu schorzeń, mamy gorszą odporność, służba zdrowia ponosi ogromne koszty leczenia, a dziesiątki tysięcy osób każdego roku umiera przedwcześnie w wyniku wdychania szkodliwych substancji. A przecież mamy rozwiązania, by to zmienić.

Tylko kto ma to zmienić?


Polski Alarm Smogowy (PAS) wskazuje, że nowe rekomendacje „będą miały fundamentalny wpływ na nasze życie”. Będziemy musieli zmienić zwyczaje — między innymi sposób, w jaki ogrzewamy domy i czym poruszamy się po miastach.

Kogo winić za smog?


To trudne pytanie. Bo nieraz źródłem problemu jest po prostu sąsiad, notorycznie palący w piecu szkodliwymi materiałami, a w innym przypadku skala problemu każe nam szukać winnego w wyższej instancji — począwszy od władz miejscowości, w której mieszkamy na władzach regionu czy państwie polskim kończąc.

Pamiętacie, jak aktorka Grażyna Wolszczak pozwała państwo o smog? Uznała, że rząd nie dba o jej zdrowie i nie podejmuje efektywnych działań, by zniwelować smog. Wygrała. Sąd nakazał Skarbowi Państwa, ministrowi środowiska i ministrowi energii zapłatę 5 tys. zł na wskazany przez aktorkę cel charytatywny. Uzasadniając wyrok, stwierdził, że "każdy ma prawo do korzystania z walorów nieskażonego środowiska". Teraz brudne powietrze znowu stanie na wokandzie. Za sprawą Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze oraz dwojga mieszkańców Warszawy. Prawne działa za smog wycelowane są we władze województwa mazowieckiego. Ale u nas wcale nie jest lepiej. Polski Alarm Smogowy 9 września opublikował listę 490 gmin, które nie zgłosiły się do Programu Czyste Powietrze — dopłacającego do wymiany kotłów na węgiel i drewno. 49 z nich znajduje się na Warmii i Mazurach — począwszy od Barczewa, a kończąc na Węgorzewie i Zalewie. Na liście m.in. jest też Biskupiec, Dobre Miasto, Giżycko, Gietrzwałd, Iława, Elbląg i Olsztyn. Taka statystyka zadziwia, ale od czasu publikacji raportu gminy miały jeszcze kilka dni — do 15 września, aby dołączyć do programu. Do 30 września miały być podpisane umowy. Tylko dlaczego gminy czekały na ostatnią chwilę i czy w ogóle do niego przystąpiły? Wysyłamy pytania do urzędów, nie wszystkie decydują się opowiedzieć.

Największymi wrogami powietrza jesteśmy my sami.
Fot. Archiwum GO
Największymi wrogami powietrza jesteśmy my sami.

— W Olsztynie od 2017 roku realizowany jest podobny program "Wymień piec". W tym roku skorzystało z niego dziewięć wspólnot mieszkaniowych, a rozdysponowanych zostało 350 tys. złotych — tłumaczy Patryk Pulikowski z Biura Prezydenta Miasta i Dialogu Obywatelskiego Urzędu Miasta Olsztyna. — Efektem dofinansowania jest wymiana łącznie 86 kotłów, a to oznacza redukcję emisji pyłów PM10 łącznie o 8290 kg/rok. Dotychczas olsztynianie skorzystali z ponad miliona złotych dofinansowania. Wsparcie zostało przyznane mieszkańcom 32 budynków wielorodzinnych oraz 21 jednorodzinnych (tu w latach 2017-18).

— Gmina Miasto Elbląg prowadzi własne dofinansowanie kosztów wymiany systemu ogrzewania opartego na paliwie stałym i zastąpienie go ogrzewaniem proekologicznym. Dofinansowanie obejmuje wymianę ogrzewania w budynkach mieszkalnych wielorodzinnych oraz jednorodzinnych na terenie Gminy Miasto Elbląg. W ramach programu dofinansowania w 2021 roku wpłynęło 141 wniosków (stan na 29.09.2021 r.). W razie potrzeby mieszkańcom udzielana jest pomoc niezbędna do wypełnienia wniosku — potwierdza Łukasz Mierzejewski, inspektor ds. kontaktów z mediami Urzędu Miasta w Elblągu. — Jednocześnie informujemy, że Gmina Miasto Elbląg nie dołączyła do programu „Czyste powietrze”. Jest to zgodne z opublikowaną przez Polski Alarm Smogowy listą, na której znajdują się gminy, które nie dołączyły do Programu „Czyste Powietrze”, prowadzonego przez Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

I dodaje: — Nadmiar obowiązków, braki kadrowe, oraz brak propozycji ze strony WFOŚiGW na sfinansowanie stanowiska odpowiadającego za przygotowywanie wniosków do programu „Czyste powietrze” opracowanego przez NFOŚiGW uniemożliwia wykonywanie zadań należących do NFOŚiGW oraz WFOŚiGW w ramach pracy etatowej w Departamencie Ochrony Środowiska UM Elbląg. Uważamy, że do rozważenia pozostaje kwestia zorganizowania przez WFOŚiGW swojego punktu obsługi interesantów na okoliczność obsługi tak ważnego własnego programu jakim jest „Czyste powietrze” w tak dużym mieście jak Elbląg.

— W dniu 29 września 2021 roku wójt gminy Iława podpisał porozumienie z prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w sprawie przystąpienia do programu "Czyste powietrze" i utworzenia w gminie Iława punktu konsultacyjno-informacyjnego — odpowiada Andrzej Brach, zastępca wójta gminy Iława.

30 września również taką umowę podpisało Giżycko i gmina Kętrzyn.

Temat jakości powietrza stanowi duże wyzwanie, a poprawa jakości tego, czym oddychamy, jest bardzo długim procesem. Pomimo programów i inwestycji, trudno dostrzec poprawę. Wystarczy w Olsztynie przejść się wieczorem po Dajtkach lub zajrzeć na Kolonię Mazurską albo Zatorze, gdzie stare piecowe kamienice sąsiadują z nowymi budynkami. Dym gryzie w nos.

Czy mieszkańcy będą pozywać władze?


Na pewno głos będą zabierać znane osoby, ale może dołączą do nich też zwykli mieszkańcy. Już w 2019 roku Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy uwzględnił zarzuty aktora Jerzego Stuhra, reportażysty Mariusza Szczygła i doradcy finansowego Tomasza Sadlika. Zasądził zadośćuczynienie od Skarbu Państwa w wysokości, której żądali — 35 tys. zł. Pieniądze miały zostać przeznaczone na cele społeczne. Skoro te sprawy zakończyły się na korzyść skarżących, to możemy spodziewać się częstszych pozwów? Czy pojawią się takie również na Warmii i Mazurach?

Na początku tego roku podejmowaliśmy temat smogu nieraz. Wtedy, gdy pytaliśmy o smog, który dusił Olsztyn, ratusz nie widział problemu.


— Olsztyn od wielu lat nie zanotował dopuszczalnego przekroczenia tych norm — mówiła „Gazecie Olsztyńskiej” Marta Bartoszewicz, rzeczniczka olsztyńskiego ratusza. — W 2020 roku ten poziom był wyższy przez kilka dni, nie więcej niż 10. A to wciąż lokuje nas na dobrej pozycji, jeśli chodzi o jakość powietrza. Ale oczywiście w kwestii jakości powietrza jedną z naszych największych bolączek jest sezon grzewczy. Wówczas obserwujemy wzrost emisji pyłów PM 2,5 i PM 10. W naszym mieście jest 25 detektorów smogu, zainstalowaliśmy je po to, by pokazać mieszkańcom, jakim powietrzem oddychamy. I by osoby mające indywidualne źródła ciepła uświadomić, że to, czym palimy ma wpływ na to, jakim powietrzem oddychamy. Detektory mierzą stężenie pyłów PM2,5, PM10, wilgotność powietrza, ciśnienie atmosferyczne oraz temperaturę, czyli to wszystko, co ma wpływ na tworzenie się smogu. Zainstalowaliśmy je we wszystkich olsztyńskich osiedlach, poza Trackiem.

ADA ROMANOWSKA
a.romanowska@gazetaolsztynska.pl

Czy pozwałbyś swoją gminę za smog?
pokaż wyniki »

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Insomnia #3076721 3 paź 2021 16:18

    Wymieniajcie piece na gazowe..., bo w tym roku gaz już podrożał o ponad 25 %.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Paul Mark #3076719 3 paź 2021 16:14

      Pewien super lingwista i ortograf .Jednocześnie znawca zagadnień miłości lesbijskiej analnej i tym podobnych zagadnień ,oraz poplecznik totalnej PO wskiej ośmiornicy.Podszywa się, pod mój nick.Insynuując wielokrotnie pomówienia podpisując się moją nazwą.

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Paul Mark #3076715 3 paź 2021 14:13

        Przepraszam za interpunkcję ale język polski nie jest moim ojczystym językiem. Trudno znaleźć w Moskwie dobrego nauczyciela...

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz

      2. Paul Mark #3076704 3 paź 2021 11:59

        Publikacja z cyklu ,czy wolisz być zdrowym pięknym i bogatym mczy raczej chorym kulawym i ślepym.Autorytet botoksowana aktorka jednej roli Oczywiście brak tu nawiązania do technologi i ekonomi ,za to jest pozew.Za wszelkie kataklizmy.Czyli zlikwidować kopalnie huty zakłady przemysłowe fabryki i ruch samochodowy,piece wyrzucić.A będzie zdrowo ? Nichilizm w czystej formie jak to u artystki.Czysta utopia.Lansowanie takiej postawy to całkowita niedorzeczność.

        Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

      3. Paul Mark #3076706 3 paź 2021 11:59

        Publikacja z cyklu ,czy wolisz być zdrowym pięknym i bogatym mczy raczej chorym kulawym i ślepym.Autorytet botoksowana aktorka jednej roli Oczywiście brak tu nawiązania do technologi i ekonomi ,za to jest pozew.Za wszelkie kataklizmy.Czyli zlikwidować kopalnie huty zakłady przemysłowe fabryki i ruch samochodowy,piece wyrzucić.A będzie zdrowo ? Nichilizm w czystej formie jak to u artystki.Czysta utopia.Lansowanie takiej postawy to całkowita niedorzeczność.

        odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        Pokaż wszystkie komentarze (6)