Atrakcja dla lubiących czekoladki

2021-09-06 18:08:45 (ost. akt: 2021-09-08 20:29:59)

Autor zdjęcia: Igor Hrywna

Może ktoś wie dlaczego mazurskie groby na tym cmentarzu są zwrócone na zachód, a katolickie na wschód?
Na początek trzy zdania o historii. Miłki powstały w 1475 roku. Swoją nazwę zawdzięczają nazwisku zasadźcy wsi Janowi Milken(owi). W tym też czasie zbudowano we wsi gotycki kościół. Wieś zamieszkiwali Mazurzy. Język polski był w powszechnym użyciu do połowy XIX wieku. Dlatego pastor musiał go znać. Kościół w Miłkach uważany jest przez wielu za najstarszą świątynię na Mazurach. Taka też informacja widnieje na stronie parafii.

Świątynię spalili w 1656 roku Tatarzy, którzy wspomagali polskie wojska w wyprawie wojennej do Prus Książęcych. Tam gdzie się pojawiali zostawiali po sobie spaloną ziemię, a zabierali ze sobą w jasyr Mazurów.

Tragiczny los Mazur opisał jeden z ewangelickich pastorów Tomasz Molitor w pieśni “O wtargnieniu tatarskim do Prus”:

Ojczyzno tęskliwa, zalewaj się łzami,
Wspomnijcie Prusacy, co się działo z wami
W roku tysiąc sześćset pięćdziesiątym szóstym,
Kiedy różne wojska leżały jak mostem.
Naród nieznajomy jak orzeł przyleciał
Z pogańskich krainów, wszystko poźreć zechciał.
W niewinne granice niespodzianie wkroczył,
Bystrym koniem na nie ogromnie przyskoczył.
Tam wsie, domy, zboża i gumna palili,
Poniekąd kościoły w popiół obrócili,
Szaty, konie sobie i pieniądze zbiwszy,
Tylko szczerą nędzę w Prusiech zostawiwszy.
Okrutnie natenczas Tatar postępował,
Będzie się temu świat potomny dziwował.

Odbudowa miłkowskiego kościoła trwała trzynaście lat. Stąd wnętrze kościoła pochodzi z końca XVII wieku. To jeden z niewielu mazurskich kościołów z polskimi napisami wewnątrz świątyni. Ołtarz pochodzi z 1688 roku. Ufundował go starosta lecki (giżycki) Fryderyk von Kanitz, z pochodzenia Niemiec. Obok ołtarza kazał umieścić napis: “Podźcie do mnie wszyscy, ktorzyście zpracowani y obciążeni a Ja wam sprawię odpoczynienie”.

To cytat z Ewangelii św. Mateusza. Pochodzi z Biblii Gdańskiej, którą wydano w 1632 roku w Gdańsku właśnie. Rok później trafiła na watykański Indeks ksiąg zakazanych. W sumie miała ponad 20 wydań. W wersji z 2019 roku Biblii Gdańskiej ten wers brzmi tak: “Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam odpocznienie”.

W kościele znajduje się jeszcze jeden napis w języku polskim. 10 lat po wstawieniu do świątyni ołtarza swój dar miłkowskim protestantom przekazał Raphael Waga, lecki (czyli giżycki) pisarz powiatowy. A była nim empora (chór muzyczny) z malowidłami. A napis na niej głosił i głosi: Panu Bogu na chwale, dal ten chor malować Raphael Waga, pisars powitu lockiego.

Ale czy to faktycznie miało związek z chwałą Bożą czy też z wypływało z ludzkiej potrzeby? — Lecki (giżycki) pisarz powiatowy Rafał Waga, pragnąc dorównać gestem poprzedniemu staroście...ufundował tę emporę, ozdabiając ją malowidłami…” — pisze Wojciech Marek Darski w książce “Pod skrzydłami żurawi. Wędrówki po gminie Miłki”. Jak było, tak było, a empora jest piękna.

Kościół został uszkodzony przez rosyjska artylerię w 1914 roku. Przypomina o tym witraż w oknie po lewej stronie ołtarza, na którym pod wizerunkiem Chrystusa umieszczono niemieckich żołnierzy na tle podziurawionej pociskami kościelnej wieży. na witrażu z prawej pod św. Jerzym przedstawiono Mazura orającego pole (niestety witraż jest niekompletny).

Jak wspomniałem, polskie napisy zachowały się ledwie w kilku mazurskich kościołach. Szczególnie przejmujący jest pochodzący z 1710 roku ze świątyni w pobliskim Rydzewie. Upamiętnia on siedmioro dzieci miejscowego pastora Jana Sartoriusa, która zabiła dżuma:

O zwiędnielyscie moie miłe Dziatki!
Jak lecie zwiędną wysmięnite kwiatki!
Lec zakwitniecie z weselem !z radością,
Gdy was Bog wzbudzy swoią Wszechmocnoscią.
Tak się smętni Rodzice, gdy iim siedmioro Dziatek w siedmiu
Dniach, morem umarło, wesołem Zmartwychwstaniem cieszyły
(Cytat za Stanisław Flis, Dżuma na Mazurach i Warmii w latach 1708-1711, Komunikaty Mazursko-Warmińskie nr 4/1960, (tablica znajduje się teraz w olsztyńskim muzeum)

Obok kościoła zachował się obelisk poświęcony mieszkańcom Miłek i okolicznych wsi, którzy zginęli na frontach I Wojny Światowej. Niewidoczny już dzisiaj napis brzmiał: Ein unser Gefallener und ihren Taten 1914-1918" (Naszym poległym i ich czynom 1914-1918).

Na miejscowym cmentarzu zachował się tylko kilka międzywojennych ewangelickich nagrobków. Na szczycie cmentarnego wzgórza, przy drewnianym krzyżu, leży tablica żony radcy wojennego Marii Luisy Brand z domu Tyszka (1758-1825). Co ciekawe nagrobki ewangelickie, w tym także te powojenne, są zwrócone na zachód, w stronę kościoła. katolickie na wschód.

Igor Hrywna

[url=https://gazetaolsztynska.pl/tag/Lato+2021/p/1ToJestCiekawe[/url]