Osoby niezaszczepione będą wysyłane na przymusowe, bezpłatne urlopy?

2021-08-30 07:14:23 (ost. akt: 2021-08-30 09:00:25)

Autor zdjęcia: pixabay.com

Pandemia. Jednych przeraża widmo lockdownu i powrót do obostrzeń, drugich pomysły, które rodzą się w głowach rządzących na powstrzymanie czwartej fali pandemii. Czy osoby niezaszczepione, będą wysyłane na przymusowe urlopy, ale bezpłatne?
Szczyt czwartej fali koronawirusa w Polsce ma nadejść na przełomie września i października — prognozują eksperci. Sytuację epidemiczną może dodatkowo skomplikować powrót uczniów do szkół, bo niewielka część osób powyżej 12 roku życia jest zaszczepionych. Ocenia się, że do połowy sierpnia przynajmniej jedną dawką było zaszczepionych zaledwie ok. 30 proc. młodzieży w wieku 12-17 lat.

Powrót ludzi z urlopów i uczniów do szkół może przynieść gwałtowny wzrost zachorowań, tym bardziej że do tej pory nawet nie połowa Polaków jest w pełni zaszczepionych. To może oznaczać tylko jedno — powrót restrykcji.

Jarosław Klimczak— Będziemy wprowadzać obostrzenia, które obowiązywały wcześniej: zakaz zgromadzeń, imprez towarzyskich — powiedział w Polskim Radiu w ostatni piątek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. — Mamy przygotowane różne scenariusze. Wszystko przed nami — dodał.

Już wcześniej szef resortu zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że obostrzenia będą wprowadzane powiatami, a pod uwagę będzie brana nie tylko liczba zachorowań, ale też poziom zaszczepienia mieszkańców w danym regionie. Dlatego, że to rzutuje na liczbę zachorowań i hospitalizacji chorych.
Jakie mogą być to scenariusze? Jest coraz więcej sygnałów, że w grę mogą wchodzić także pewne ograniczenia dla osób niezaszczepionych, choćby w dostępie do hoteli. Tego bardzo obawia się branża turystyczna, która kolejnego lokcdownu może po prostu nie przetrwać.

— Dla nas, dla branży najważniejsze jest to, żeby hotele w ogóle mogły działać, żeby nas całkowicie nie zamknęli, bo w przypadku kolejnego całkowitego lockdownu wiele obiektów nie przeżyłoby tej zimy — mówi Jarosław Klimczak, prezes Warmińsko-Mazurskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. — W jakim kierunku to pójdzie, trudno powiedzieć.

Czy pojawią się inne dolegliwości dla niezaszczepionych? Z tym muszą się liczyć ci, którzy mogą, a nie chcą się szczepić. Przygotowywana jest zmiana przepisów (we wrześniu ma się nimi zająć Sejm), które umożliwią pracodawcom sprawdzanie, czy pracownik zaszczepił się przeciw Covid-19. Chodzi o bezpieczeństwo innych pracowników, ale też osób, które mają kontakt z pracownikami, bo korzystają z usług danego podmiotu, choćby petenci, którzy odwiedzają urząd.

Pracodawcy mieliby możliwość zweryfikowania, czy pracownik, ale też kandydat do pracy są zaszczepieni, czy przeszli Covid lub mają ważny, negatywny wynik testu na obecność koronawirusa.

Na tym nie koniec. Osoby, które są niezaszczepione, nie chorowały na Covid-19 czy nie mają aktualnego testu pracodawca mógłby delegować do pracy poza jej stałe miejsce pracy lub do innego rodzaju pracy z wynagrodzeniem odpowiadającym rodzajowi pracy albo skierować na urlop bezpłatny. Dzięki temu nawet w lockdownie firma mogłaby funkcjonować, świadcząc swoje usługi osobom zaszczepionym i ozdrowieńcom.

Pomysł wysyłania ludzi na bezpłatne urlopy nie podoba się związkowcom.

Jarosław Szunejko— Bo to idzie za daleko — uważa Jarosław Szunejko, przewodniczący Rady OPZZ Województwa Warmińsko-Mazurskiego. — Część pracodawców zachęca do szczepień, dając pracownikom dzień wolny, a nie kary. Nie w tym kierunku powinniśmy iść. Absolutnie przeciwny jestem tego typu praktykom. Pracownicy mają swoje obowiązki, ale i prawa. Wysyłanie ich na urlop byłoby pogwałceniem praw pracowniczych, a nawet mogłaby to być swoistego rodzaju dyskryminacja pracowników.

Inaczej oceniają to przedsiębiorcy. — Skoro pracodawcy zgodnie z prawem pracy biorą na siebie odpowiedzialność za pracowników, za ich bezpieczeństwo, ale też klientów, to powinniśmy wiedzieć, czy pracownik jest zaszczepiony. Bo tego właśnie wymaga bezpieczeństwo — uważa Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Pracodawców Lewiatan. — Wiedza ta pozwoliłaby pracodawcy kierować na stanowiska, gdzie jest kontakt z innymi pracownikami, klientami, osoby zaszczepione. Osoby niezaszczepione mogą przenosić wirusa. W przypadku zachorowania koszty zwolnienia przez pierwsze 33 dni ponosi pracodawca. Nie mówiąc już o tym, że ktoś tę pracę musi wykonać. Pracodawca też musi mieć jakieś narzędzia, żeby zapewnić bezpieczeństwo w zakładzie. To nie jest dyskryminacja, bo na pracodawcy ciąży obowiązek zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Jeśli pracownik, który jest niezaszczepiony, ma kontakt z klientami, to lepiej go przesunąć na inne stanowisko albo pozwolić pracować zdalnie, a jeśli to niemożliwe, to pozostaje wysłanie pracownika na urlop.

Czy wizja bezpłatnego urlopu zmotywuje ludzi do szczepienia się trudno przewidzieć, ale dziś np. w szpitalach nie ma ludzi niezaszczepionych.

— A Covid-19 to nie grypa — podkreśla Michał, który ciężko przeszedł Covid. — Minęło pół roku, a ja wciąż nie mogę dojść do się siebie, do dawnej formy. Duszności, skoki ciśnienia. Kiedyś w weekend robiłem na rowerze 120-130 km. Kiedy po chorobie znowu wsiadłem na rower, przejechałem tylko trzy kilometry, bo zaczęło mi brakować tchu w płucach. Zaszczepiłem się, bo gdybym drugi raz miał zachorować, to nie daj Bóg.

Jak poinformował w piątek minister zdrowia, Rada Medyczna zaakceptowała dopuszczenie trzeciej dawki szczepionki przeciw Covid-19 dla osób z zaburzeniami odporności.

Andrzej Mielnicki



Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. wujek Staszek #3073988 30 sie 2021 09:59

    Popatrzmy na dane z Izraela gdzie zaszczepiono jakieś 60% populacji. W maju podano, iż szczepionka chroni w 95% przed infekcją, hospitalizacją i ciężkim przebiegiem. W lipcu było to już 64% jeśli chodzi o infekcję i 93% w przypadku hospitalizacji i ciężkiego przebiegu. Pod koniec lipca kolejny spadek do 39% (!) jeśli chodzi o infekcję, 88% w przypadku hospitalizacji i 91% dla ciężkiego przebiegu. Jeśli ktoś więc mówi, że tylko osoby niezaszczepione mogą chorować i roznosić wirusa to nie ma pojęcia co się dzieje. Polscy "eksperci" za dużo czasu spędzają na brylowaniu w mediach, a za mało na analizowaniu ogólnie dostępnych danych. Źródła: https://nbcnews.to/3t1d2AC oraz https://cnb.cx/3zzUvhi

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) odpowiedz na ten komentarz

  2. Insomnia #3073965 30 sie 2021 08:14

    Jak zabierzecie ludziom "chleb" to przyjdą do was. Człowiek głodny jest zdesperowany i za te segregacyjne decyzje na elasnej skórze przekona się wielu. Najciekawsze w orwellowej bajce jest to, że zaszczepieni również się zarażają, w tym czasie innych, więc po uj zmuszać łudzi do szczepień które niby tylko dają łagodny przebieg choroby.

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) odpowiedz na ten komentarz

  3. Podatnik #3073961 30 sie 2021 07:59

    Tak dla sprostowania - zaszczepieni też przenoszą wirusa, tylko są "teoretycznie" mniej podatni na ciężki przebieg zakażenia. I tyle.

    Ocena komentarza: warty uwagi (20) odpowiedz na ten komentarz

  4. Normalny-prawicowy #3073954 30 sie 2021 07:56

    "Świetny" pomysł. Jak ktoś się nie zaszczepił pójdzie na urlop, a jego obowiązki przejmie osoba zaszczepiona, która będzie miała jeszcze więcej pracy za te same pieniądze. Takie "genialne" pomysły tylko w Polsce. A co do branży hotelarskiej to jest sama sobie winna. Taka mam pracę, że bardzo dużo jeżdżę po hotelach i naocznie się przekonałem, że pracownicy hoteli mają wywalone na to czy goście przestrzegają restrykcji. Prawie wszyscy łazili po hotelach bez maseczek, również obsługa, a teraz płacz, że nowe ograniczenia mogą się pojawić. I bardzo dobrze! Jak ktoś nie przestrzegał prawa to niech teraz cierpi.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-7) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)